Lipiec dobiega końca w Carpignano Salentino, małym miasteczku prowincji Lecce na obcasie włoskiego buta. Popołudnie jest bardzo ciepłe, a całe miasteczko senne - siesta skończy się dopiero około 17.00. Widoczna na zdjęciu grupka mężczyzn siedzi w kafejce grając w karty i popijając wino. To się nazywa dolce vita!

Elisa Pavan, 31 lat, Mediolan.