Europejski Kongres Żydów włożył wiele wysiłku w przekonanie europejskich rządów, że Hezbollah jest wspierany, finansowany, szkolony i zbrojony przez irańskie i syryjskie rządy; dwa rządy, które są zaangażowane w niweczenie wszelkich szans na trwały pokój w regionie. Jak można osiągnąć jakiekolwiek trwałe zawieszenie broni, jeśli Hezbollah i jego główny sponsor - Iran - są oficjalnie zaangażowani w misję zniszczenia Izraela i prowadzenie kampanii nienawiści przeciwko Żydom na całym świecie?

Wady Rezolucji 1701

Z pewnością wielu europejskich Żydów z radością powitało uchwalenie przez Radę Bezpieczeństwa ONZ Rezolucji 1701, ale najbardziej liczy się jej wdrożenie. Mimo że rezolucja ONZ idzie dalej niż jej poprzedniczki, wymaga od libańskiego rządu - wzmocnionego udoskonalonymi Tymczasowymi Siłami Zbrojnymi Organizacji Narodów Zjednoczonych w Libanie (UNIFIL) - przywrócenia suwerenności na południu kraju, to wciąż pozostaje regionalne zagrożenie ze strony Iranu i Syrii.

Jak zalecono w Rezolucji ONZ nr 1701, przepływ broni z Iranu i Syrii musi się zakończyć, a rzeczywiste wielonarodowe siły pod mandatem ONZ muszą uniemożliwić grupie terrorystycznej Hezbollah odbudowę jej militarnej infrastruktury. Już w roku 2004 Rezolucja ONZ nr 1559 wezwała Hezbollah do rozbrojenia się, a teraz nadszedł czas aby Narody Zjednoczone zadziałały w tej sprawie.

Jeśli rząd Libanu potrafi wykorzystać tą dogodną okazję aby odzyskać kontrolę i umocnić swój kraj - z intensywną międzynarodową pomocą - to dobrze to wróży pokojowi na granicy libańsko-izraelskiej. Jednakże irańska kampania przeciwko Izraelowi i Żydom to oddzielna kwestia, której trzeba stawić czoło, jeżeli jakikolwiek długotrwały pokój ma zostać osiągnięty.

Irańskie zagrożenie

60 lat po próbie eksterminacji Żydów w Europie, prezydent Mahmud Ahmadineżad zadeklarował, że Izrael powinien zostać wymazany z mapy świata oraz konsekwentnie zaprzecza jakoby Holokaust kiedykolwiek istniał. Stwierdzenia Ahmadinejada profanują dwie zasadnicze kwestie, które europejscy Żydzi uważają za niezwykle ważne: pamięć Holokaustu oraz istnienie Państwa Izrael.

To nie przypadek, że gdy ludność zarówno Izraela jak i Libanu próbuje podnieść się w tym tygodniu ze zniszczeń wojennych, ewidentnie antysemicka wystawa “Szkice o Holokauście” została pokazana w Iranie. Irański reżim stał się numerem jeden jeśli chodzi o zaprzeczanie Holokaustowi.

Podobnie jak rząd Irański, Hezbollah konsekwentnie demonizuje oraz nastawia wrogo do Żydów. Al-Manar, oficjalna sieć telewizyjna Hezbollahu, transmituje regularnie antysemickie materiały, które aż cuchną zniesławiającymi oskarżeniami i stereotypami, tak popularnymi kiedyś w średniowiecznej, chrześcijańskiej Europie. Na szczęście, naczelny sąd administracyjny Francji odebrał sieci prawo do nadawania w 2004 roku, dzięki kampanii zwykłych ludzi pod wodzą francuskich Żydów.

Ale Europa musi zrobić więcej. Unia Europejska musi rozprawić się z militaryzmem i antysemityzmem irańskiego reżimu. Program nuklearny Ahmadineżada i deklaracje odnośnie Holokaustu są wyraźnym zagrożeniem dla Izraela i Żydów na całym świecie. Dokładnie takie nowe niebezpieczeństwo kryje się za obecnym kryzysem w Libanie.