Boscy pożeracze benzyny
Rys.: Henning Studte
BRAK
Tłumaczenie: jakub szynkarek
30/10/06
Zaktualizowany: 18/05/08
0votes plus 0 votes moins
Rosnąca popularność samochodów z napędem na cztery koła wprawie mnie w zdziwienie, choć powszechne są obecnie freudowskie komentarze o samochodach i kierowcach. W końcu po co kupować zbyt wielkie pożeracze benzyny i jeździć po zatłoczonych europejskich stolicach?
Badania wskazują, że marketingowi eksperci z branży motoryzacyjnej mają ten sam kompleks. Model Mitsubishi Pajero z napędem na cztery koła musiał zostać w Hiszpanii przemianowany na Montero, gdyż Pajero (masturbacja) był zbyt dalece niepokojący. Taka sama sytuacja zaistniała z Fordem Pino (małe genitalia), którego sprzedaż w Brazylii znacznie spadała. W innym duchu co prawda został przemianowany we Włoszech Volkswagen “Jetta” na “Golf”. We Włoszech bowiem “Jettatore” sprowadza klątwę na swoje ofiary i przynosi im nieszczęście. Zatem przyznać trzeba, że jest to nie bardzo pocieszająca nazwa dla samochodu. Niemiecki VW również postanowił przechrzcić jeden ze swoich modeli “Phaeton”, gdyż to imię grackiego bohatera, który rozbił się na rydwanie swojego ojca.
Uwaga dla zapalonych młodych - bezpieczniej jeździć małym, starym mini.
- Przeczytaj także
Reklama


subskrybuj komentarze Pokaż komentarze w odwrotnej kolejności załaduj komentarze Dołącz do dyskusji
Masz coś do powiedzenia? Zrób to tutaj!
Czy już jesteś babelianinem? Log-in. Albo zarejestruj się!