Porywający rap Turka od Kebabów zaowocował kontraktem z wytwórnią EMI.
DJ Kebab podbija Francję
Multimedia
Tłumaczenie: marta malik
09/08/07
Zaktualizowany: 18/05/08
0votes plus 0 votes moins
Nazywa się Lil’Maaz, ma 27 lat i pochodzi z Turcji. Jeszcze do niedawna przygotowywał kebaby, kanapki z mięsem, specjalność swojego kraju, popularne szczególnie wśród przedstawicieli młodej generacji wszystkich stolic europejskich i uchodzące za pyszną i (kaloryczną) przekąskę. Lil’Maaz pracował w paryskim 18° arrondissement, tej słynnej dzielnicy z filmu Amelia. Tyle że po drugiej stronie wzgórza Montmartre, s’il vous plaît. W okręgu miasta, w którym mieszka wielu imigrantów. Dziś Lil’Maaz, który od zawsze miał słabość do muzyki, króluje w Internecie za sprawą porywającego rapu Mange du Kebab, kawałka niezwykle wpadającego w ucho, w sosie (i nie mówię tego przypadkowo) hip-hopowym ze szczyptą czystych dźwięków orientalnych.
Wideoklip zaraża autoironią młodego Turka i rozprzestrzenia się w sieci niczym wirus (ang. buzz marketing). Nie licząc My Space, miał już ponad 400.000 odsłon na Daily Motion, francuskim odpowiedniku You Tube. Obecnie zafascynował swojego klienta pracującego w studiu nagraniowym niedaleko kiosku Lil’Maaza. I tak młody Turek, ochrzczony przez Le Monde DJ Kebabem, otrzymał kontrakt z wytwórnią płytową EMI. A od 6 sierpnia jego singiel trafia do wszystkich sklepów muzycznych. Adieu Kebab, Monsieur Lil’Maaz?
- Przeczytaj także
Reklama


subskrybuj komentarze Pokaż komentarze w odwrotnej kolejności załaduj komentarze Dołącz do dyskusji
Masz coś do powiedzenia? Zrób to tutaj!
Czy już jesteś babelianinem? Log-in. Albo zarejestruj się!