W budynku strasburskiego Europarlamentu wykryto azbest typu chryzotyl, dobrze znaną i rakotwórczą substancję. Jej obecność jest  bardzo niebezpieczna i bardzo niefortunna. Fakt, że budynek z azbestem nieusuniętym w pełni z poręczy, biur, oraz klatek schodowych był trwale i nieświadomie używany przez tysiące osób, jest skandaliczny. Afera ta jest znana władzom francuskim, strasburskim oraz unijnym od końca 2007 r. kiedy otrzymano raport od niezależnej organizacji TUV.

Strasburg z azbestu?Strasburg z azbestu? | (fot: John & Mel Kots/ Flickr)

Możliwe, że próbowano umniejszyć skalę problemu i zagrożeń zdrowotnych, które się z nim wiążą. Oczywiście, ciśnienie polityczne, wywierane aby nie nadawać tej sprawie rozgłosu jest gigantyczne. Jeśli fundamentalne wartości Unii Europejskiej mają być uszanowane, w tej sprawie powinna panować niemal całkowita przejrzystość. Prawdziwie niezależne, nie francuskie i całościowe śledztwo musi zostać przeprowadzone z zachowaniem szczególnej dokładności, a raport, który zostanie sporządzony powinien być udostępniony wszystkim europosłom. Strasburski budynek Europarlamentu nie powinien być używany aż do momentu, kiedy cały azbest zostanie w bezpieczny sposób usunięty. Obecnie Parlament Europejski prowadzi negocjacje z miastem Strasburg w sprawie tego kto pokryje koszty usuwania azbestu. Proces ten rozpoczął się w lutym 2008 roku.

Londyn i Berlin: usuwany azbestLondyn i Berlin: usuwany azbest | (fot: Cruccone/ Vlastula/ Flickr)