„Poleci kilka głów….” - komentuje jeden z urzędników. Wczoraj o godzinie 16:00 pewien mężczyzna przeszedł przez wszystkie kontrole bezpieczeństwa w budynku Parlamentu i wyniósł pieniądze z banku ING, który ma swój oddział wewnątrz budynku, naprzeciwko sali, w której odbywają się konferencje prasowe. Trwa śledztwo, policja ma w najbliższym czasie przedstawić jego wyniki.

Dostęp do budynku został natychmiast zablokowany, a w samym Parlamencie przez godzinę sprawdzano dowody tożsamości. W momencie napadu pracownica banku była sama. Została zmuszona do wydania zawartości sejfu uzbrojonemu mężczyźnie przebranemu za kobietę. Mężczyzna przebrał się w windzie, jednak nie można zdecydowanie stwierdzić, czy opuścił on budynek. Nie wiadomo, jaką sumę ukradł.

Forteca

Każdego dnia ponad 7000 osób pracuje i zwiedza Parlament Europejski. W tym ogromnym budynku, oprócz działalności typowo politycznej i parlamentarnej ma miejsce działalność komercyjna: jest tam wiele biur podróży, supermarketów i banków. Aby wejść do środka, europarlamentarzystom, ich asystentom, dziennikarzom i pracownikom potrzebna jest przepustka. Wszyscy inni mogą wejść na zaproszenie parlamentarzysty lub władz. Zaproszeni powinni posiadać dokument tożsamości oraz wypełniony formularz oraz przejść przez bramkę bezpieczeństwa, gdzie robione jest zdjęcie.