„My jesteśmy narodem!“ – i za demokracją w Europie!
Deficyt demokracji w Unii - Ile wspólnego ma Unia z DDR?
(zdj.: PercyGermany/flickr)
Opinia
Tłumaczenie: Magdalena Labus
06/04/09
- 5 Komentarze do“Deficyt demokracji w Unii - Ile wspólnego ma Unia z DDR?”
- Drukuj “Deficyt demokracji w Unii - Ile wspólnego ma Unia z DDR?”
0votes plus 0 votes moins
Gdy 20 lat temu mieszkańcy Lipska i kilku innych miast byłej Niemieckiej Republiki Demokratycznej wyszli na ulice wołając „My jesteśmy narodem!“, pragnęli jedynie wolności i prawa do współdecydowania.
Zrozumieli, że właśnie to jest gwarantem pokoju, rozwoju i dobrobytu. Wprawdzie podróżować mogą już po całym świecie, ale mimo wyraźnego wzrostu indywidualnych szans obywateli, możliwość demokratycznego udziału niemieckiego społeczeństwa w polityce jest systematycznie ograniczana.
Według najnowszych wyników badań niemieckiego Ministerstwa Sprawiedliwości 84% ustaw zostało w zeszłym roku w Niemczech uchwalonych w skutek dyrektyw Komisji Europejskiej. Dobrymi przykładami są zakaz palenia i rozszerzona ustawa o przechowywaniu danych. Właśnie te dwie ustawy zostały uchwalone wbrew opinii większości niemieckiego społeczeństwa, co potwierdza jak ważną instytucją w Europie jest Komisja Europejska. A właściwie najważniejszą, ponieważ Parlament Europejski posiada głównie funkcję konsultacyjną, a Traktat Lizboński wyraźnie ograniczył jego prawo do inicjatywy ustawodawczej.
Demokracja według UE. | knetube/Youtube
Ostatni parlament, który został właśnie zdegradowany do poziomu „petenta“ nazywał się „Volkskammer” [przyp. tłum.: Izba Ludowa - jednoizbowy parlament NRD]. Rząd zwał się biurem politycznym. Stan ten zakończył się w 1989 roku. Jednakże nasuwa się pytanie, dlaczego my, obywatele Europy, pozwalamy sobie na parlament, który wcale nie reprezentuje społeczeństwa. Skoro nawet przewodniczący frakcji socjalistycznej w Parlamencie Europejskim, Martin Schulz (SPD – Socjaldemokratyczna Partia Niemiec), kwestionuje na antenie radiowej deficyt demokracji w Unii, istnieje wyraźna potrzeba działania. Uzasadnione jest również pytanie skierowane do wszystkich parlamentarzystów, dlaczego tak niewiele czynią, by to zmienić. Najwidoczniej trzeba znów demonstracji w Lipsku, Paryżu i Brukseli, podczas których usłyszelibyśmy hasła „My jesteśmy narodem – również w Europie!“.
Czy przywódcy Unii nie przestrzegają zasad demokracji? | eldrak21/Youtube
Autor jest członkiem „Newropeans“, pierwszego ogólnoeuropejskiego ruchu obywateli, którego celem jest wspieranie demokracji w Europie.
Więcej informacji na temat wyborów do Parlamentu Europejskiego jest tutaj.
- Przeczytaj także
Oceń artykuł 0votes plus 0 votes moins
Reklama
nasze dossier Nie ma młodych, nie ma wyborów
Na jedynce
-
Śledztwo
Osiedla dla Romów
-
Analiza
Lost Generation? Mity o polskiej Odysei
-
Przegląd prasy
Wikileaks odsłania obraz brudnej wojny
-
Focus
Światowa Konferencja na temat AIDS
-
Opinia
Friganizm - jedzenie ze śmietnika
-
Focus
Walka z azbestem: dziennikarstwo poza schematami
-
PANORAMA
Niepodległość Kosowa jest zgodna z prawem
-
Opinia
Kawa w sieci - walka o trzecie miejsce

subskrybuj komentarze Pokaż komentarze w odwrotnej kolejności załaduj komentarze Dołącz do dyskusji
Masz coś do powiedzenia? Zrób to tutaj!
Czy już jesteś babelianinem? Log-in. Albo zarejestruj się!