Mouawad skończył 40 lat i wciąż przenosi się z jednego miejsca do drugiego, nie bardzo wiedząc, jakiego kraju jest częścią i do jakiej sceny artystycznej przynależy. Jego ostatnie doświadczenia jako artysty związanego z 63. Festiwalem w Awinionie, w lipcu zeszłego roku, pomogły mu w wywołaniu nowych emocji i jednocześnie sprawiły, że wzniósł się na zupełnie nową płaszczyznę w swoich relacjach z teatrem. „Nie czuję, abym należał do tego świata. Wierzyłem w to, ale teraz odkrywam, że być może nie przynależę całkowicie do świata teatru. Lecz, co jest ciekawe, nie czuję się przez to nieszczęśliwy. To prawda, że może to mieć wiele wspólnego z wygnaniem. To trochę tak, jak z Libanem. Pochodzę z tego kraju, ale nie mogę powiedzieć, że jestem Libańczykiem“, wyjaśnił nam przez telefon Mouawad w ostatnim dniu festiwalu i tuż przed wyjściem do publiczności po ostatnim wystawieniu „Nieba”, sztuki która była na festiwalu zakończeniem jego sagi o wypędzeniach i wojnie.

| hhbbyt / youtube

Mouawad urodził się w Libanie w 1968 roku, ale z powodu wybuchu wojny domowej w wieku 10 lat musiał się przeprowadzić ze swoimi rodzicami i starszym bratem do Paryża . Kiedy zaczynał przystosowywać się do nowego otoczenia, nowego kraju i języka, musiał znowu wyemigrować wraz z całą rodziną do Quebeku, ponieważ francuskie władze nie odnowiły im karty stałego pobytu. Miał wtedy 15 lat. Montreal był miastem, w którym Wajdi zaczął poszukiwać swoich korzeni, odnajdywać się w sztukach scenicznych i samemu je tworzyć. Na początku lat dziewięćdziesiątych zaczął pisać sztuki, dramaty i powieści. W swoich tekstach śledzi i przemierza wygnania, wypędzenia, ich tło historyczne, relacje i obrazy, które przekształca w teatr, pomimo że, jak mówi, nie czuje się jego częścią.

Autor pomiędzy reżyserami teatralnymi

MouawadMouawad | (zdj.: Jean-Louis Fernandez)„Obecnie wielkimi producentami sztuk teatralnych są reżyserzy teatralni. Ja czułem się raczej jako autor na festiwalu reżyserów i scenografów. Nie słyszałem, na przykład, aby mówiono o tekstach. A ja jestem autorem teatru słów, tekstu. Mówiło się dużo o formie, o sposobie interpretacji i przedstawiania historii, ale bardzo niewiele o samym pisaniu. Dziwi mnie to bardzo, gdyż dla mnie właśnie pisanie, tekst, poezja języka są najważniejsze”, stwierdza po trzech tygodniach spędzonych w prowansalskim mieście, gdzie publiczność z wielkim aplauzem przyjmowała jego sztuki.

Duża część tej publiczności to młodzi ludzie, których pociąga magiczna forma opowiadania historii przez Mouawada, co kontrastuje z wcześniejszymi artystami związanymi z festiwalem, kiedy wiodła prym lektura sztuki teatralnej, w której wątpiono w sam tekst i wyciągano na wierzch pozostałe elementy sztuki. Mouawad nie zapomina o muzyce, choreografii, aktorach i pewnych silnych momentach plastycznych, lecz nie porzuca elementów jakie mogą przykuć uwagę widza, zamieniając się w uniwersalna prawdę.

Dwanaście godzin teatru

Wielkim sprawdzianem był już pierwszy poranek na honorowym dziedzińcu Pałacu Papieży, gdzie po dwunastu godzinach wystawiania „Litoral, Incendios y Bosques” („Skały, Pożary i Lasy”), publiczność, która oglądała całe widowisko prawie jednocześnie podniosła się , aby gorącymi owacjami podziękować całej ekipie. Była siódma rano, a ciemnobrązowe koce, którymi okryci byli widzowie, sprawiały wrażenie świętej liturgii sprzed siedmiu wieków. Niektóre części tetralogii zaadaptowano i przetłumaczono już na hiszpański, angielski, niemiecki, włoski i polski pod jednym tytułem „Krew obietnic”. Odwiedzą one już w tym roku oraz dwóch kolejnych inne miasta w Europie i na świecie, zaczynając jesienią we francuskich Nantes, Lyonie i Tuluzie. Reakcja krytyki w tym przypadku również była pochlebna. „ W każdym razie zauważyłem rodzaj podziału i rozbieżności pomiędzy odbiorem przez publiczność, a osób zawodowo związanych z teatrem. Nie wiem teraz co myśleć, ponieważ bardzo szanuję i jednych, i drugich”. Czy to ma związek z reakcją dziennikarzy? „Tak, a jednocześnie z reakcją publiczności. Wszyscy ci ludzie są inteligentni, ale nie odpowiadają w ten sam sposób na spektakl.” W rzeczywistości, ocena „Niebios” w prasie już nie była taka pozytywna. „Krytyki, które czytałem odnoszą się do rzeczy zupełnie dla mnie obcych. Pojawiły się odniesienia do niektórych programów telewizyjnych, a ja nawet nie mam w domu telewizora, czy też odniesienia do książek, których nie czytałem. Jest niesamowite, ze niektóre opinie krytyków są aż tak negatywne. Uważam to za fascynujące”.

| theatrecelestins / youtube

Od klasyków greckich do „Trainspotting”

„Nieba” będzie można obejrzeć po obydwóch stronach Atlantyku a od marca do kwietnia przyszłego roku, będą wystawiane w Odeonie w Paryżu. Mouawad jest dyrektorem artystycznym Teatru Francuskiego w Narodowym centrum sztuki w Ottawie I jednocześnie zajmuje się prowadzeniem „Espacio Malraux de Chambéry” w Alpach Francuskich. Jego grupa teatralna dzieli się na Abé Carré Cé Carré w Quebeku oraz Au Carré de l’Hypoténuse w Europie. Niemniej w obecnym tournee wezmą udział aktorzy z obu kontynentów. A wśród nich niezwykły Emmanuel Schwartz, który stworzył oba zespoły, a który może się przenosić z jednego do drugiego z niezwykłą łatwością. Jego aktorzy są tak wszechstronni, że mogą zagrać na scenie od klasycznych sztuk greckich po „Trainspotting”.