6 grudnia 2009 roku, po raz pierwszy od przystąpienia do Unii Europejskiej, Rumunia wybiera swojego nowego prezydenta. Dla Rumunów jest to najtrudniejsza decyzja odkąd upadł komunizm.
Wybory prezydenckie : Rumunia rozczarowana
Traian Basescu podczas kampanii wyborczej (flickr.com/photos/angel_clau/)
Newsy
Tłumaczenie: Marysia Amribd
04/12/09
Tags : wybory, prezydencja UE, EUweek, komunizm, Rumunia.
- Polski
0votes plus 0 votes moins
Rumunia się waha między obecnym prezydentem Traianem Basescu (centroprawicowa Partia Demokratyczna) oraz kandydatem z ramienia sojuszu lewicy Mirceą Geoana (Partia Socjaldemokratyczna), który jest byłym ministrem spraw zagranicznych. W ciągu dwóch ostatnich tygodni dzielących pierwszą i drugą turę wyborów kampanię wyborczą zaostrzyły liczne skandale. Kandydaci prowadzą zażarte dyskusje w telewizji. W polityce, jak na wojnie, walka idzie na noże, co pociąga za sobą pewne konsekwencje.
Nagle Rumuni muszą zadać sobie ważne pytanie: „Kto mówi prawdę?”. Już kiedyś ich „poderwano” a następnie pozostawiono samym sobie. Nic więc dziwnego, że nigdy nie byli aż tak sceptyczni. Muszą wybrać między kandydatem, który ma zapędy komunistyczne, a kandydatem oskarżanym o skłonności do tyranii. Biorąc pod uwagę sytuację w kraju wyborcy będą musieli wybrać „mniejsze zło”. A nowy prezydent? Stoją przed nim wyzwania: wyprowadzić kraj z recesji i wprowadzić stan równowagi politycznej po upadku rządu w połowie października.
- Przeczytaj także
Reklama


subskrybuj komentarze Pokaż komentarze w odwrotnej kolejności załaduj komentarze Dołącz do dyskusji
Masz coś do powiedzenia? Zrób to tutaj!
Czy już jesteś babelianinem? Log-in. Albo zarejestruj się!