Piosenkarze Ricky Likabu, Theo Nsituvuidi, Kabose Kabamba, Djunana Tanga i główny kompozytor utworów Coco Ngambali dorastali z polio w jednym z najbardziej zubożałych i nędznych krajów na świecie. Ze względu na ich fizyczne upośledzenia, żaden z muzyków ze stolicy Demokratycznej Republiki Konga nie zgodził się z nimi grać. W rezultacie Ricky’ego, Theo, Coco, Kabose’a i Djuanę w 2004 połączyło wspólne doświadczenie dyskryminacji i niepełnosprawności.

Dzisiaj grupa głęboko wierzy w to, że upośledzenia istnieją w umyśle, a nie w ciele. Z tym przekonaniem rozgrzewają publikę na całym świecie swoimi wprawiającymi biodra w ruch występami, za co w 2009 zdobyli Artist Award na berlińskim festiwalu Womex (World Music Expo). Nazwa grupy, Staff Benda Bilili, która w języku Lingala oznacza „zobacz co kryje się pod powierzchnią” (au-delà des apparences) jest jedynie przedsmakiem przejmujących tekstów, które wyrażają szczerą frustrację i demaskują ogromne problemy Konga. Kawałki takie jak „Polio” – nawołujące rodziców, by zaszczepili swoje dzieci – oraz „Tonkara” wyrażają rozczarowanie i ubolewanie, zarówno poprzez tekst, jak też przez smętne, głębokie, pobudzające wyobraźnię wokale. W utworach „Moto Moindo” i „Marguerite” Roger Landu, najmłodszy – czyli 18-letni – członek zespołu Benda Bilili, przeplata hipnotyczne solówki z dźwiękami satonge, instrumentu muzycznego przez niego skonstruowanego z pustej puszki po rybach, struny i kawałka drewna.

Debut album 'Très Très Fort'Debut album ‘Très Très Fort’ | (‘Very Very Strong’ or ‘Very Very Loud’, Crammed Discs, 2009) Od klasycznych kongijskich rytmów soukous i rumby, poprzez reggae, old-school R&B, afro-latynoskie dźwięki, po funk, dźwięki, które muzycy tworzą są wybuchowe. Wobec podnoszących adrenalinę bitów, zawodzenia Rogera, gry na satonge Hendrixa, zaraźliwej witalności Kabamby, czy też ciągłego kontaktu, który utrzymują z publicznością, nie można stać spokojnie. Bez cienia wątpliwości, Staff Benda Bilili ma na celu rozweselenie, wyluzowanie i wyciągnięcie ludzi na parkiet. Z drugiej jednak strony mają też nadzieję obudzić wyobraźnię i dociekliwość odbiorcy. „Pomimo istniejących barier językowych, chcemy, by po usłyszeniu naszych utworów ludzie poszli do domu i dowiedzieli się czegoś więcej o naszym przekazie”, mówi Ricky.

Benda Bilili są głosem pozbawionych głosu w Kongo – kraju, który od lat cierpi z powodu wojen domowych, korupcji i bezustannego poczucia niestabilności. Niezaspokojona miłość grupy do rytmu, wnikliwa krytyka społeczna oraz niewyczerpany zapał i energia zafascynowały tłumy, wznieciły rewolucje taneczne na całym świecie, a także otworzyły możliwości dialogu. Można śmiało rzec, że ich oszałamiający debiut na światowej scenie sprawił, że każdy ma chrapkę na więcej.

Très Très Fort („Bardzo Bardzo Mocno” … lub „Bardzo Bardzo Głośno”, Crammed Discs, 2009)

zdjęcia:  Sofia Verzbolovskis; film: Na Lingui Yo by ©Florent de la Tullaye, połowa francuskiego duetu rezyserskiego, który filmuje zespół/ Youtube