30. rocznica wprowadzenia (nie)zapomnianego stanu wojennego

Artykuł opublikowany 13 grudnia 2011
Artykuł opublikowany 13 grudnia 2011

Z przykrością stwierdzam, że ten artykuł nie został jeszcze poddany edycji i nie jest jeszcze opublikowany w żadnej grupie.

13 grudnia 1981 rozpoczął się o 6.00 rano. O tej godzinie w polskich domach rozbrzmiał głos gen. Wojciech Jaruzelskiego, który w swoim wystąpieniu ogłosił wprowadzenie stanu wojennego oraz ukonstytuowanie się Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego (WRON).
Mimo, że ten szczególnie ważny grudniowy dzień wciąż wspominają nasi rodzice, wujkowie, czy dziadkowie, poziom wiedzy Polaków na temat wydarzeń z grudnia 1981 stopniowo maleje.

Według badania CBOS,przeprowadzonego w pierwszej połowie listopada br., rok w którym wprowadzono stan wojenny potrafi wskazać tylko 63 procent Polaków, miesiąc natomiast – 72 procent. W latach 90-tych badania te wykazały nieco bardziej optymistyczne cyfry.

Wnikliwa analiza wyników badań wykazała, że: „Wśród badanych, którzy urodzili się już po 13 grudnia 1981 roku lub byli zbyt mali, by pamiętać tamten czas, co trzeci nie potrafi ustosunkować się do zasadności tej decyzji, a pozostali zdecydowanie częściej uważają, że była ona niesłuszna”. Z badań wynika więc, że do najbardziej oskarżycielskiej grupy należy młodzież w przedziale wiekowym 18-24 lat. Zaledwie jedna czwarta ankietowanych z tej grupy wiekowej stwierdziła, że decyzja gen. Wojciecha Jaruzelskiego była słuszna.

Skąd wynika taki trend świadomości młodych Polaków? Nie raz zapewne słyszeliśmy, że to czasy konsumpcjonizmu oraz przyzwyczajenia ery Facebooka odbierają nowym generacjom chęć interesowania się historią najnowszą. Z drugiej strony jednak, młodzieży, której do dziś nie dane było zapoznać się z jasnym rozstrzygnięciem spraw sprzed trzydziestu lat, być może po prostu trudno wypowiadać sądy w tak zagmatwanych kwestiach. Być może na tak zatrważające wyniki badań wpływa fakt, że młodzi pytają, a starsi odpowiedzi udzielają niechętnie... 

Jak do obchodów 30. rocznicy stanu wojennego odnoszą się „babelianie”?  

Fot.: główna (cc)  Kuba Bożanowski/flickr