5 filarów Festiwalu Kina Euroarabskiego

Artykuł opublikowany 21 listopada 2012
Artykuł opublikowany 21 listopada 2012
Międzynarodowy Festiwal Kina Euroarabskiego Amal, prezentujący filmy arabskie w Hiszpanii i pełniący znaczącą rolę w ich importowaniu na rynek zachodni, odbył się po raz kolejny - to już jego dziesiąta edycja. Festiwal przyciąga uwagę do produkcji znanych jedynie niewielkiej widowni, sprawiając jednocześnie, że ich twórcy nie mają już czego zazdrościć wielkim filmowcom europejskim.

Wszystkie wyświetlone filmy, biorące udział w konkursie – w sekcji oficjalnej znalazło się ich 31 – w doskonały sposób odzwierciedlają sytuację państw arabskich i problemy polityczne, gospodarcze i społeczne, z którymi się borykają: ''dokonano świetnego wyboru i zaprezentowano obrazy znakomicie oddające pragnienie wolności odczuwane w tych państwach”, skomentował jeden z widzów. Niemniej jednak, wielu z nich stwierdziło, że obejrzane przez nich filmy dokumentalne nie pokazały sytuacji politycznej, powstałej w krajach arabskich w ciągu ostatnich miesięcy. Choć nie sposób się z tym nie zgodzić, to wynika to z faktu, że na tym obszarze nie nastał jeszcze okres porewolucyjny, bowiem walka o wprowadzenie zmian nadal trwa.

Mimo to Festiwal Amal pełni ważną funkcję, właśnie z uwagi na poruszoną przez widzów kwestię, bowiem stara się pokazywać codzienne życie obywateli państw arabskich. Wyświetlane filmy nie były skierowane jedynie do widzów z tego regionu, ale także do zachodniej publiczności. W każdym z nich pojawiają się humorystyczne akcenty, które pozwalają dostrzec promyk nadziei, żywiołowość i optymizm charakteryzujące odradzające się społeczeństwa arabskie. Dlatego wydaje się konieczne opisanie tego, co stanowi o sile tego festiwalu, a dokładniej nakreślenie pięciu czynników, dzięki którym jest on ceniony jako święto kina, łączące świat arabski z europejskim.

1. Miejsce: miasto i teatralny duch

Rzeczywiście, nie ma lepszego miejsca na organizację tego festiwalu niż Teatro Principal, mieszczący się w galijskiej stolicy. To miejsce historyczne i magiczne zarazem, pozwalające na oglądanie filmów w intymnej atmosferze i w komfortowych dla publiczności warunkach, niezbędnych do wciągnięcia widzów w akcję filmu. Zabytkowa scena i teatralne kulisy ustępują miejsca walce i zwycięstwu narodu arabskiego.

Poza tym, porównanie z galami wręczania nagród filmowych w Hollywood, na których króluje pycha i przepych, pokazuje, że niewielkie festiwale, takie jak ten, stanowią prawdziwą esencję celebracji kina, bowiem towarzyszy im atmosfera zdrowej rywalizacji, a prezentowane filmy niosą ze sobą głęboką treść. Pomysł, aby zorganizować Amal w Santiago de Compostela, mieście, mającym za sobą całkowitą transformację kulturową, to znaczący argument za uwzględnieniem tego filmowego eventu w swoich planach.

2. W roli głównej: filmy dokumentalne

Niewiele festiwali poświęca dużo czasu i uwagi filmom dokumentalnym. Być może wynika to ze szczególnego charakteru kina arabskiego sprzyjającego temu gatunkowi, ale to nie dlatego powstaje tam mniej tradycyjnych filmów fabularnych. Stawianie na rzeczywistość przekazywaną w bezpośredni sposób, bez ozdobników i efektów specjalnych, jest korzystne dla kina arabskiego, bowiem dzięki temu przekracza ono granice kinematografii narodowych i uzupełnia obraz kreowany przez media.

reżyseria: Mohamed El Wassifi.

3. Jury – wielcy męczennicy

Tak, męczennicy, ale w znaczeniu pozytywnym. W ciągu całego roku, organizatorzy festiwalu otrzymali mnóstwo filmów należących do rozmaitych nurtów i gatunków. Wybór zwycięskiego obrazu nie należał do łatwych, a publiczność może się z nim zgadzać w mniejszym lub większym stopniu, jednak jest jasne, że prawdziwym zwycięzcą jest kino arabskie, którego twórcy mieli szansę podzielenia się swoimi przemyśleniami.

4. Moc nowoczesnej technologii

Komu, podczas pierwszych edycji festiwalu, przyszłoby na myśl, że będzie można zorganizować dyskusję na żywo z widzami z Holandii? Nowe technologie stały się fundamentalnym czynnikiem w rozwoju tej filmowej imprezy i umożliwiły rozszerzenie interakcji pomiędzy publicznością i ekipą techniczną, pracującą przy produkcjach biorących udział w konkursie. Pozwoliły na zadawanie pytań i poruszanie rozmaitych kwestii za pośrednictwem łącza internetowego, po to by jeszcze pełniej cieszyć się arabską kinematografią.

5. Chętna do dyskusji publiczność

Prawdopodobnie jest to najważniejszy czynnik. Bez zaangażowanej widowni to wszystko nie byłoby możliwe. Wymiana spostrzeżeń i refleksji trwała nieprzerwanie podczas ponad sześciodniowego festiwalu. Prawdopodobnie pewne jest tylko jedno – żadna z obecnych tam osób nie pozostała sama ze swoimi wątpliwościami odnośnie wyświetlanych produkcji, co można było zauważyć, wychodząc na wypełnione fotelami patio. Zaskakujące jest to, że miasto znajdujące się tysiące kilometrów od krajów pokazywanych na kinowym ekranie potrafi podtrzymać zainteresowanie widzów i rozbudzać w nich chęć poszerzania wiedzy o tym, mało znanym Europejczykom, obszarze kulturowym.

Dyskausja z reżyserką “Hamama” (2010).

Fot.: w tekście (cc) Międzynarodowy Festiwal Amal; akran (cc) Mohamed El Wassifi/Vimeo.