8 rad dla feministów i ich sprzymierzeńców

Artykuł opublikowany 28 lipca 2016
Artykuł opublikowany 28 lipca 2016

Czy mężczyźni mogą być feministami? Tak, ale pod warunkiem poszanowania pewnych reguł.

Klub powiększa się nieustannie: aktorzy Daniel Radcliffe oraz Tom Hiddleston do niego należą, a także, gdyby żyli, jego członkami byliby ekonomiści John Stuart-Mill i Jeremy Bentham, jak równiez filozofowie Denis Diderot czy Monteskiusz. Wszyscy są (lub byli) feministami. Czy mężczyźni mogą więc być feministami? Koniec końców, feminizm uznawany jest za ruch kobiet dla kobiet. Czy mężczyźni zatem mają prawo  się w to mieszać?

Feminizm jest w tej sprawie podzielony. Faktem jest jednak, że stereotypy związane z płcią i oczekiwania w stosunku do ról społecznych dotyczą również mężczyzn. Podobnie jak feministyczne postulaty. Co więcej, trudno stworzyć świat, w którym panuje równość płci, jeżeli połowa ludzkości nie bierze udziału w jego tworzeniu. Wielu feministów woli określenie „sprzymierzeniec" niż „feminista". Mniejsza o nazewnictwo; jest kilka reguł, które mężczyzna chcący zaangażować się w sprawę feminizmu powinien respektować.

1. Sprawdź swój przywilej!

Jesteś mężczyzną (może nawet białym i heteroseksualnym mężczyzną) i z tej prostej przyczyny na codzień cieszysz się wieloma przywilejami. Nikt nie zastanawia się, czy nosisz bluzkę z dużym dekoltem tylko po to, aby dostać awans, ani nie będzie rozmyślać nad tym, czy powinnaś zabierać głos na pewne tematy. To nie twoja wina – ale to nie zmienia faktu, że te przywileje istnieją. Twoją rolą jako feministy jest ich aktywne kwestionowanie!

2. Walcz przeciwko codziennemu seksizmowi

Seksizm oznacza dyskryminowanie oraz umniejszanie czyjejś wartości ze względu na jego płeć - i dotyka to głównie kobiet. Wykorzystaj zatem swój męski przywilej, aby uwydatnić zdania i działania seksistowskie. Zwróć uwagę koledze, gdy uważasz jego wypowiedź za seksistowską i zacznij tam, gdzie jesteś: na uczelni, w pracy, w kręgu znajomych.

3. Kwestionuj stereotyp męskości

Ustalmy coś: mężczyzna nie jest „zniewieściały" dlatego, że lubi Dirty Dancing. Albo bo nie jest wysportowany. Albo z tego względu, że dzieli urlop rodzicielski ze swoją żoną. Nie ma czegoś takiego jak „typowo męskie" czy „typowo kobiece" cechy, nie powinieneś więc oceniać innych w takich kategoriach.

4. Słuchaj i dowiaduj się

Na początek: ucisz się na chwilę. W naszym społeczeństwie mężczyźni muszą wciąż słyszeć swój głos, uznany za ważniejszy niż głos kobiet. Zaakceptuj zatem fakt, że feminizm polega na oddaniu głosu tym, których zazwyczaj się nie słucha. Jeśli nie jesteś pewien, co należy robić: dowiedz się! Popytaj feministek wokół ciebie. Być może poproszą cię o obronę stanowiska feministycznego. Mogą cię również poprosić o to, byś się nie wychylał. Zaakceptuj te prośby.

5. Pogłębiaj swoją wiedzę

Tak, feminizm jest skomplikowany i niejednolity. Nie powinno to jednak przeszkadzać ci w zainteresowaniu się tym ruchem, jego ideami i tematami. Nie masz pojęcia, czym jest white feminism? Albo cisseksualizm? Albo intersekcjonalność? Małe poszukiwanie na Google może ci pomóc. Skup się na jednym temacie i wyrób sobie opinię. Poszukaj związków z własnym życiem.

6. Bądź świadom dyskryminacji

Kobiety jako grupa są dyskryminowane, jeżeli doczytałeś do tego momentu, to pewnie zdajesz sobie z tego sprawę. Ale dyskryminacja ma wiele twarzy: inaczej odczuwa ją lesbijka, a inaczej heteroseksualna kobieta. Ta sama osoba może doświadczać wielu form dyskryminacji. Pomyśl o muzułmankach noszących chusty, czarnoskórych kobietach czy transseksualistkach. Wszystkie są dyskryminowane nie tylko ze względu na płeć, ale również na inne czynniki. Uświadom sobie ten fakt – i odejdź od myślenia, że wszystkie kobiety są dyskryminowane jednakowo.

7. Nie popisuj się etykietą feministy

Każdy może się nazwać feministą. To nic nie kosztuje. A powinno! Feminizm to dążenie do zmiany obecnego stanu rzeczy. Myślisz, że jesteś feministą, albo przynajmniej sprzymierzeńcem? Udowodnij to! Etykietki nie mają znaczenia, liczą się czyny. Na konferencji przemawiają sami mężczyźni? Zaprotestuj! Twoja równie wykwalifikowana koleżanka zarabia mniej od siebie? Idź do szefa! Możliwości są nieograniczone.

8. Nie myśl, że będzie łatwo

Bycie feministą (czy sprzymierzeńcem) to ciężka praca; nie ma nic przyjemnego w ciągłym kwestionowaniu swoich przywilejów i zachowania. Feminizm jest wymagający, a kiedy naprawdę się zaangażujesz, będziesz musiał sobie głęboko zmienić swoje życie. Ale nie martw się, nie będziesz tego żałował.