8 rad dla użytkowników Twittera, złotych jak Lady Gaga

Artykuł opublikowany 23 września 2010
Artykuł opublikowany 23 września 2010
Mając już (oczywiście) wszyscy swój I-phone 4 w dłoni, chcecie teraz przejść do stworzenia swojego wirtualnego wizerunku? Używajcie Twittera! Ale nie róbcie tego byle jak. Oto kilka rad od najchętniej śledzonych użytkowników Twittera w Europie, od Lady Gagi do numeru 10 przy Downing Street.

"Kiss the Queen"... Twittera !Tak, przeglądaliście już strony, z 10 czy 20 złotymi radami, jak zwiększyć liczbę śledzących wasze konto na Twitterze. Mało przekonujące, gdyż znalazłem na nich tylko jedną, naprawdę rewolucyjną radę: „Na Twitterze śledzi się najczęściej śledzonych. Gdy dużo osób będzie śledzić wasze konto, to przyciągnie to nowych śledzących”. Dobrze wysmerfowane, rzekłby Papa Smerf. Najkrótsza droga do popularności na Twiterze to naśladowanie we wszystkim najlepszych kont.

„Little monsters”: przezwisko dla śledzących

En guise de bougie, une tasse de thé pour masquer sa nuditéZacznijmy od nowej gwiazdy mediów społecznych, Lady Gagi i jej 5,720,931 (5,720,932, 5,720,933…) śledzących. Rada nr 1. Kiedy organizujecie imprezę urodzinową, umieśćcie swoje nagie zdjęcie, na których zasłania was tylko czajnik (albo coś innego, bądźcie kreatywni!). Rada nr2. Znajdźcie przezwisko dla śledzących wasze konto. Diva nazywa ich „little monsters”. Jej dyspozycyjność względem nich jest bez zarzutu: „Thank you for believing in me little monsters! I'm your hooker” ('Dzięki, że wierzycie we mnie, małe potworki! Jestem waszą dziwką') Rada nr 3. Nie wahajcie się opublikować też ich zdjęć, tak jak Lady Gaga by wynagrodzić ich wierność.

Mówmy mało, mówmy o piłce

Również do przeczytania: Czy mówisz w języku Twittera ?

Przykład Britney Spears, eksnumeru jeden na Twitterze, 5,699,039 śledzących, jest raczej marketingowy. To w tym nowym, popularnym medium społecznym piosenkarka opublikowała nieujawnione wcześniej zdjęcie z odcinak serialu Glee, w którym zagra. Rada nr 4. Uchylcie rąbka swojej kariery. Jeśli nie jesteście ani aktorami, ani piosenkarzami, trzeba będzie improwizować… Mówiąc na przykład o piłce nożnej, tak jak Lily Allen. Brytyjska piosenkarka, 2,296,002 śledzących, „rozmawia” dużo ze swoimi followers. Weźcie z niej przykład. Co prawda są to głównie lakoniczne teksty w stylu „COME ON FULHAM!!!!!!” albo „I want to cut my feet off” („chcę odciąć sobie stopę”). To wasz główny atut, jeśli nie sprzedaliście swojego albumu. Rada nr 5. Strzelajcie sobie fotki: twarzy i stóp, a następnie umieszczajcie je na twiterze.

François Fillon, strategia milczenia

Nick Clegg pomaga odmłodzić wizerunek 10 Downing StreetSpokojnie, nie tylko seksowne piosenkarki są w top ten najczęściej śledzonych kont na Twiterze w Europie. Rząd brytyjski stawia im czoła z 1 745 907 śledzących. W jaki sposób? Gdy umieszczono na blogu klipy przemówień, 10 Downing Street stworzyło hashtagi, by informować na bieżąco swoich śledzących. Rada nr 6. stwórzcie blog i dajcie link na Twitera. W końcu rada nr 7. Nie naśladujcie rządu francuskiego. Od stworzenia swojego konta, premier francuski nie umieścił ani jednej notki, według agencji konsultingowej 2803 media. Ma tylko 47 śledzących… Zabierzcie głos! Nie zaleca się jednak pisania o górach i motorach, tak jak to robi minister przemysłu, Christian Estrosi, najczęściej śledzony na Twiterze z całego rządu (2.901 śledzących). Wybierzcie raczej morze i football.

W końcu, gdy będziecie mieć już miliony swoich śledzących, bądźcie mili i śledźcie także nas!

Zdj.: Jedynka (cc) Music Trendsetter/Flickr; Twitter Lady Gaga; Nick Clegg : (cc) Alex Folkes/Fishnik.com/Liberal Democrats/Flickr