A gdyby Marks był mangą?

Artykuł opublikowany 11 marca 2009
Artykuł opublikowany 11 marca 2009
14 marca 1883 umierał ojciec socjalizmu. W czasach kryzysu ekonomicznego, kiedy sprzedaż „Kapitału” w Europie wzrasta, Karol Marks staje się także rysunkową historyjką. Wydawnictwo East Press z Tokio wydaje serię dwudziestu ośmiu komiksów manga poświęconych wielkim pisarzom literatury europejskiej i japońskiej.
Wśród najlepiej sprzedających się jest Dostojewski, obecni są także Dante, Kafka i…Hitler.

Gdy uwolnię wyobraźnię, niektóre z tytułów wydają się łatwe do narysowania. „Król Lear” Szekspira czy „Wojna i pokój” Tołstoja przesuwają się w głowie jak obrazki. Gdy zaczynam myśleć o Kierkegaardzie, duńskim mistrzu egzystencjalizmu - w serii jego „Choroba na Śmierć” – przyznaję, że coś się zacina. Czy istnieje narracja mniej nadająca się do rysowania od duńskiej? Może „Kapitał” Marksa.

Między Dantem a Kafką wyrasta Führer

A jednak sto dziewięćdziesiąt stron „Das Kapital” jest na tyle atrakcyjnych, że adaptacja tego klasyka ekonomii, znanego z niełatwej lektury, jest fascynująca. Kosuke Maruo, odpowiedzialny za serię, zapewnia, że każdy tekst został dokładnie przestudiowany, żeby z każdego tomu wychwycić jego oryginalnego ducha, nie rezygnując przy tym z wyboru porywającej narracji. Cel – bardziej niż czysto dydaktyczny: zamiar wzbudzenia w czytelniku chęci odkrycia oryginału. Wśród tytułów obecny jest także „Mein Kampf” Hitlera. „Naszym zamiarem nie jest reklamowanie w żaden sposób ideologii nazistowskiej”, precyzuje Kosuke Maruo, „a uważam za ważne jedynie zrozumienie argumentów myśli Hiltera.” Dla japońskiego wydawcy kontrowersyjne dzieło dyktatora jest tylko jedną z propozycji, które mają pozwolić zrozumieć japońskiej publiczności kawałek europejskiej historii. „Jako wydawca nigdy bym tego nie opublikował”, komentuje Marco Marcello Lupoi, Publishing and Licensing Director z Panini Comics, jednego z najważniejszych wydawców komiksów w Europie. „Jestem za tym, żeby pozostawić książki, które wyrządziły największe możliwe zło, w niepamięci historii.”, kontynuuje.

Manga w szkołach

„ ‘Poławiacze krabów’ Takijiego Kobayashi to najlepiej sprzedający się tytuł, zaraz za nim są ‘Bracia Karamazow’ Dostojewskiego”, precyzuje Maruo, „jednak sprzedaż Marksa dobrze rokuje i może wyprzedzić Kobayashi”. Wydawnictwo East Press jest usatysfakcjonowane danymi ze sprzedaży i reakcją odbiorców. „Niektóre tytuły z serii będą użyte jako materiał dydaktyczny w szkołach”, kontynuuje Maruo, „także biblioteki zaczynają być bardziej wyczulone na ten rodzaj produktów edukacyjnych w stylu manga”. „Podobna inicjatywa nie jest nowa nawet we Włoszech”, komentuje Lupoi, „jednak nia wiem jaką przestrzeń moglibyby znaleźć w 2009 roku”. Na przykład wiele lat temu , Włoch Renato Polese zmierzył się już z przeróbką na komiksy niektórych dzieł Verne’a i Melville’a. „Dzisiaj nie zdziwiłbym się znajdując coś podobnego w Hiszpanii czy Francji, krajach z pewnością bardziej spragnionych komiksów niż my.”, kończy Lupoi. Oprócz autorów wymienionych wyżej innymi obecnymi w serii Europejczykami są Goethe, Machiavelli, Nietzsche, Stendhal, Saint-Exupéry i Hugo. Temu, kto chce zapoznać się z klasyką japońską Kosuke Maruo poleca „Zdyskwalifikowanego” Osamu Dazai i „Sedno rzeczy” Soseki Natsume. „Obydwa dzieła są bardzo popularne i w zgodzie z najgłębszymi rysami japońskiej duszy”.