A gdyby Ojciec Chrzestny urodził się w Belfaście...

Artykuł opublikowany 30 stycznia 2006
Artykuł opublikowany 30 stycznia 2006

Z przykrością stwierdzam, że ten artykuł nie został jeszcze poddany edycji i nie jest jeszcze opublikowany w żadnej grupie.

IRA złożyła broń, ale nie zrezygnowała tym samym ze zbrodni. Odkąd władzę przejęła mafia, instytucje państwowe tracą grunt pod nogami i tym samym pokój w Irlandii Północnej jest zagrożony.

Terroryzm islamski nie jest jedynym, który dopuścił się rozlewu krwi w Europie. Nie zapominajmy o stanie wyjątkowym, jaki ogłasza Irlandia Północna od ponad 40 lat. Krwawe masakry towarzyszące żądaniom separatystycznym nie raz już zagroziły marzeniu o zjednoczonej Europie. Nawet jeśli ostatnio rzadko słyszymy o IRA, to nie znaczy, że stała się ona mniej groźna. Możemy być pewni, że nie tracąc czasu pracowała nad rozwinięciem swojej działalności.

IRA, Sinn Féin i spółka

Irlandzka Armia Republikańska (IRA) należy do najstarszych formacji terrorystycznych w Europie. Jej walka o niezależność Irlandii Północnej od Anglii sięga lat 20-tych, nawet jeśli "dopiero" od początku lat 70-tych ataki dokonane przez nią figurują na pierwszych stronach gazet. 28 lipca 2005, po 7 latach gorzkich negocjacji z rządem w Londynie i Dublinie, IRA ogłosiła koniec walki zbrojnej i zaakceptowała zburzenie swojego arsenału militarnego. Proces pokojowy został zainaugurowany porozumieniem wielkopiątkowym podpisanym w 1998 roku. Dzięki temu tekstowi Ulster został obdarzony półautonomicznymi organami politycznymi - władzą wykonawczą i parlamentem lokalnym - w celu złagodzenia zatargów między społecznością katolicką i protestancką.

Ten postęp można zawdzięczać w dużym stopniu partii Sinn Féin ("My sami"). Koalicja, dawne skrzydło polityczne IRA, wyzwoliła się z organizacji separatystycznej w latach 20-tych, lecz dziś okazuje jej względne posłuszeństwo. Przedstawiciele partii zasiadają obecnie zarówno w Parlamencie Ulsteru jak i Dublina. Na zmianie rozkładu sił skorzystał szczególnie Gerry Adams, kontrowersyjny przywódca Sinn Féin i były członek IRA (nawet jeśli zdecydowanie temu przeczy), który uparcie pracuje nad niezależnością i zjednoczeniem Irlandii. Dziś, podczas gdy Irlandia Południowa uważana jest za suwerenne państwo, Irlandia Północna wciąż należy do Zjednoczonego Królestwa. Adams nie jest bliski swojego celu, gdyż niektórzy irlandzcy katolicy pozostają przychylni więzom z Londynem, podczas gdy część protestantów odmawia jakiegokolwiek zbliżenia z Irlandią Południową.

Sycylia bez słońca

Potężne odłamy grup zbrojnych wywodzących się z IRA i jej protestanckie alter ego, oddały się działalnościom mniej krwawym, lecz równie niegodnym: pranie brudnych pieniędzy, fałszerstwa, napady, kontrabanda, morderstwa. W 2004 r łupem napadu na Northem Bank w Belfaście było 38 milionów euro, najwyższa suma jaką kiedykolwiek ukradziono z banku w Europie. To z powodu coraz bardziej wpływowej mafii, Ulster stał się prawdziwą "Sycylią bez słońca". Większość obywateli protestanckich i katolickich, od dawna wrogich terroryzmowi, a dziś dotkniętych tą plagą, jest ofiarami jak za czasów walki zbrojnej.

Co się zaś tyczy Gerry Adamsa, ofiary aktualnej mafii oskarżają go o "osłanianie" zbrodni IRA. Fakt, iż wciąż nazywa on swich dawnych kolegów "bandytami-idealistami" świadczy o pobłażliwości ocierającej się o współudział. Głuchy na krytykę Adams, nie poprzestaje na tym. Po tym jak udało mu się uwolnić licznych więźniów, prosi Anglików o amnestię dla skazanych zaocznie terrorystów. Metoda ta stanowi dla niego dodatkowy krok w kierunku pokoju, lecz nie przekonuje rodzin ofiar. W tym czasie Ulsterowi grozi paraliż: zablokowane instytucje państwowe, bezrobocie przekraczające próg 5%, wszechobecna nielegalność... Tyle warunków, które wzmagają pamięć i czynią nadzieję kruchą. Zakopanie toporu wojennego wymagać bedzie najwidoczniej trochę więcej czasu.

Baskijscy kuzyni: ETA

Irlandia nie jest jedynym krajem Wspólnoty dotkniętym terroryzmem separatystycznym. Obok IRA najbardziej znaną organizacją separatystyczną jest ETA ("Euskadi Ta Askatasuna", inaczej Państwo Baskijskie i Wolność). W imię niezależności narodu baskijskiego, żyjącego między północą Hiszpanii i południem Francji, od 1958 ofiarami ETA padło 800 osób. Działa ona zazwyczaj dopuszczając się zamachów wymierzonych przeciwko przedstawicielom politycznym lub projektom o szerokim zasięgu, a jej techniki przypominają te stosowane przez IRA. Formacja baskijska nie zaprzestała walki, pomimo kilku prób pojednania: od amnestii ogłoszonej po śmierci Franco do przyznania regionowi coraz większej autonomii. Będąca emisariuszem ETA partia polityczna "Batasuna" została uznana za nielegalną w 2003 roku, podczas gdy rząd i sądownictwo hiszpańskie kontynuowały wojnę przeciw wciąż aktywnej frakcji zbrojnej. W minionym roku wybuchło jeszcze wiele bomb.