Adolf Hitler w berlińskim muzeum historycznym

Artykuł opublikowany 8 grudnia 2010
Artykuł opublikowany 8 grudnia 2010
Do Niemieckiego Muzeum Historycznego [Deutsches Historisches Museum] Berlinie pośpieszyło już 200.000 osób pragnących dowiedzieć się czegoś więcej o pewnym człowieku: Adolfie Hitlerze. „Jak fenomen Hitlera był możliwy? Oto pytanie, na które chcielibyśmy odpowiedzieć przy okazji wystawy”, wyjaśnia dziennikarzom przedstawiciel prasowy muzeum.
Błądząc między fascynacją i horrorem, zainteresowaniem i rozczarowaniem, trzech młodych Europejczyków spróbowało poszukać odpowiedzi.

Sebastien, Francuz:

To wystawa, o której głośno w całym Berlinie. Inaugurowana 15-tego października i już obecna na łamach wszystkich gazet. „Pierwsza wystawa o Adolfie Hitlerze”. 10.000 zwiedzających w pierwszy weekend... Tego dnia, 22-ego października (a więc tydzień po otwarciu), hol prowadzący do wystawy jest wciąż zatłoczony. Mimo wszystko ruszam naprzód, trochę pomagając sobie łokciami. Hitler, jego młodość i akwarele. Hitler w Bawarii, pucz, książka. A potem wybory. Póki co, wystawa koncentruje się głównie na życiu młodego Adolfa, który uważa się za artystę i który powraca z wojny sfrustrowany. Od momentu wyborów w 1932 r. oddalamy się od postaci Hitlera, by przyjrzeć się rosnącemu w siłę narodowemu socjalizmowi, następnie przychodzą podboje, wojna totalna i upadek.

Bardzo dobry ilustrowany podręcznik do historii

Podsumowując, oczywiście niezbędne i nieuniknione jest pokazywanie i opowiadanie o tym mrocznym okresie niemieckich dziejów. I pod tym względem Deutsches Historisches Museum będzie zawsze wspaniałą i wyjątkowo dobrze zilustrowaną otwartą księgą historii. Powinienem tylko cieszyć się, że ciągną tam tak liczne tłumy.

Hitler or not Hitler ?

Portret społeczeństwa popadającego w fanatyzm„Ci, którzy spodziewali się zobaczyć coś naprawdę nowego, będą lekko zawiedzeni”Ale w rzeczywistości, wychodząc z wystawy, mam wrażenie, że muzeum zawahało się pomiędzy dwiema strategiami. Z jednej strony postawiono na nazwisko Hitlera, które zawsze przyciągać będzie tłumy i w związku z tym powzięto ryzyko, ogłaszając, że to pierwsza prawdziwa wystawa wokół postaci Hitlera. Ale biorąc pod uwagę fakt, że stawianie wszystkiego na postać Hitlera jest jednocześnie ryzykowne i grozi instrumentalizacją wystawy, strategicznie poszerzono tematykę. Siłą rzeczy budzi to mieszane uczucia: ci, którzy spodziewali się zobaczyć coś naprawdę nowego, będą lekko zawiedzeni. Według mnie, sama wystawa nie tłumaczy tak naprawdę, w jaki sposób charyzmatyczna osobowość Hitlera zdołała przekonać pewną część Niemców, aby współuczestniczyli w tym potwornym przedsięwzięciu, jakim był okres lat 1933-1945. Ale przynajmniej jest to udana operacja medialna..., która swym sukcesem udowadnia, że fenomen fascynacji wokół osoby Adolfa Hitlera jest wciąż obecny.

Stefano, Włoch:

Ledwo przekroczyłem próg Deutsches Historisches Museum, już tu był, jeden z wielu obecnych w tłumie. Obok znowu on, jeszcze raz on, i jego wizerunek na wszystkich ścianach. Momentalnie pojawił się niesmak wywołany tym spotkaniem twarzą w twarz. Niesmak, który nasila się, gdy znajduję życzenia urodzinowe złożone przez jakieś dziecko „dla Hitlerchen”, zdrobnienie od Adolfa Hitlera. Drobny przykład, ale wiele mówiący o sile machiny propagandy, którą Hitler wprawił w ruch w swoim państwie. Ta siła jest jeszcze oczywistsza w sąsiedniej sali wystawowej, gdzie mały człowiek – znany z wyjątkowego magnetyzmu, jakim przyciągał Niemców – pojawia się w filmie z tamtejszej epoki.

Uwolnić się od horroru

Parę kroków dalej, dwa berła wysadzane złotem. Führer przelał w nie swoją wolę mocy, krwawą i straszliwą duszę nazizmu. Odczuwam potrzebę wewnętrznego egzorcyzmu i moje myśli kierują się ostatecznie w stronę Willy Brandta, kanclerza nowych Niemiec. Przypominam sobie wywiad udzielony słynnej włoskiej dziennikarce Orianie Fallaci we wrześniu 1973 r., gdzie widzimy tego mężczyznę, który uwolnił kraj od horroru nazizmu dzięki demokracji i społecznej równowadze. Ostatnia sala. Znikła diabelska twarz. Pozostał samochód i ludzie oddani hitlerowskiemu reżimowi, stojący przed Międzynarodowym Trybunałem Wojskowym w Norymberdze. Obraz, który przynosi ulgę: pozwala stwierdzić, że nadużycie władzy może zostać osądzone.

Lampa z motywem swastyki, ok. 1940

Christiane, Niemka:

Od wielu dni niewielkie ekraniki reklamowe w U-Bahn (berlińskim metrze) pokazują tylko jedno: afisze z wystawy „Hitler und die Deutschen” w Deutsches Historisches Museum. Przyszedł więc moment, aby udać się tam osobiście. Na widok ciągnącej się przed wejściem kolejki, przychodzi mi oczywiście na myśl, że dyrektorka do spraw komunikacji posłużyła się osobą Hitlera, aby ściągnąć do muzeum publiczność.

Hitler wszechobecny

Ale po znalezieniu się wewnątrz, zdaję sobie sprawę, że wcale nie chodzi tu o psychosocjologiczne studium o wpływie Hitlera na społeczeństwo. Raczej o przemyślaną wystawę na temat zakorzenienia nazistowskiej propagandy we wszystkich warstwach społecznych. W jednej z witryn umieszczono uniformy odpowiadające poszczególnym poziomom tamtejszej władzy : „Feldbluse mit offenem Kragen für Mannschaften der Waffen-SS, Wachtmeister der Polizei-Division, dazu Schirmmütze” [Bluza wojskowa z otwartym kołnierzem dla oddziałów Waffen-SS, wachmistrz jednostki policyjnej, czapka służbowa”], czytamy w legendzie. Organizatorzy wystawy powołali się na rozmaite źródła historyczne: listy zaadresowane do Hitlera, marionetki, zapinki, dziecięce rysunki, a także albumy fotograficzne wypełnione ilustracjami z deportacji Żydów. „Śmietanka śmietanki narodu wybranego” czytamy na jednym z nienawistnych komentarzy nabazgranych pod niektórymi ze zdjęć. To właśnie tego typu przedmioty najsilniej wywołują u zwiedzających wrażenie wnikania w umysły ludzi z tamtej epoki. Ale mamy tu do czynienia jedynie z bardzo ogólnikową odpowiedzią na pytanie, jakie wciąż zadają sobie kolejne pokolenia: Jak to wszystko było możliwe?

Pozostaje wrażenie, że w zasadzie nie odkryliśmy wiele nowego. Wystawy stałe i czasowe centrum dokumentacji „Topographie des Terrors” („Topografia terroru”) na terenie dawnej centrali SS, stała wystawa w Jüdisches Museum i inne liczne berlińskie ekspozycje „upamiętniające” nazistowską dyktaturę są bardzo podobne. Ale dla turystów i zwiedzającej młodzieży wystawa jest na pewno interesująca. Werdykt: muzeum wypełniło swoją misję edukacyjną.

Wystawa jest otwarta do 6 lutego 2011 r.

Fot. (cc) mysterymoor/ Flickr; plakat© Deutsches Historisches Museum; Hitlerchen (cc) IMLS DCC; życie codzienne  © Indra Desnica und Arne Psiller/ Deutsches Historisches Museum; vídeo: Youtube.com.