Amir: Myślę, że Europa jest szalenie atrakcyjna

Artykuł opublikowany 13 maja 2016
Artykuł opublikowany 13 maja 2016

Po tym jak podbił serca publiczności we francuskiej edycji programu „The Voice”, jest gotów w finale Eurowizji zdobyć szturmem resztę kontynentu. Urodzony w Paryżu francusko-izraelski piosenkarz Amir Haddad uchodzi w zakładach bukmacherskich za jednego z faworytów. Jednak kim tak naprawdę jest reprezentant Francji?

Cafébabel: Niektórym dzisiejszy świat może wydać się skomplikowany. Jak wytłumaczyłbyś dziecku to, czym się zajmujesz?

Wyjaśniłbym mu, że biorę biorę mikrofon do ręki i próbuję uszczęśliwić ludzi. Przekazać im pozytywne wibracje i powiedzieć to, co najważniejsze. Mam nadzieję, że każde dziecko byłoby w stanie to zrozumieć! Powiedziałbym, że wchodzę na scenę i chwytam za mikrofon, bo chcę wywołać u ludzi uśmiech na twarzy.

Cafébabel: Jak śpiewał David Bowie, “we could be heroes, just for one day”. Jedna rzecz, którą zawsze chciałeś zrobić?

Myślę, że byłbym szczęśliwy, pracując jako chirurg plastyczny. Zdecydowałem się wejść w branżę muzyczną, ponieważ ścieżka do wyznaczonego celu jest nieco krótsza, a i tak mogę w ten sposób upiększać ludzi. Nie chodzi mi tu o wybieranie im ubrań, fryzury czy makijażu. Mówię o sprawianiu, że ktoś naprawdę czuje się piękniejszy. Najlepiej, kiedy ludzie są zadowoleni ze swojego naturalnego wyglądu, ale jeśli można im pomóc, wykorzystać swoje umiejętności i ich uszczęśliwić, to nie mam nic przeciwko. Lubiłbym taką pracę.

Cafébabel: Większość ludzi uważa, że Europa to nudny temat. Jak uczynić ją bardziej atrakcyjną?

Myślę, że Europa sama w sobie jest szalenie atrakcyjna! Nieważne, że nazywa się ją Starym Kontynentem. Dla mnie Europejczycy to samo źródło światowych trendów, zagłębie dobrego smaku. Nawet najsłynniejsze stolice kulinarne mieszczą się właśnie tutaj. Nie sądzę, żeby Europa zostawała w tyle.

Cafébabel: Co najbardziej Cię oburza w dzisiejszym świecie?

Eskalacja islamskiego terroryzmu i ludzie, którzy naprawdę wierzą, że to właściwy sposób na ulepszenie świata. Nie mogę tego pojąć.

Cafébabel: Od wszystkich wymaga się dziś perfekcji. Jaką wadę tolerujesz?

Bardzo oryginalne pytanie! Naprawdę zmusza do myślenia... Myślę, że mógłbym wybaczyć brak cierpliwości. Sam zresztą jestem niecierpliwy. Rozumiem ludzi, którzy nie lubią czekać i chcieliby, żeby wszystko działo się szybciej.

Cafébabel: Mówi się, że w Internecie jest wszystko – jedna rzecz, o której nie wie o Tobie Google?

Aha! To dla mnie trudne pytanie, bo na ogół jestem bardzo otwarty na portalach społecznościowych. Zastanawiam się, czy jest coś, czego jeszcze nikomu nie mówiłem. Może... to, że zawsze biorę prysznic według ustalonego porządku? Stworzyłem cały rytuał mydlenia się, za każdym razem kolejność jest ta sama. Czy było o tym wiadomo?

Cafébabel: Gratulacje! Zostałeś wybrany na głównego przedstawiciela młodzieży z całego świata. Jakie było Twoje hasło wyborcze?

Wow! „Nie trać młodości i nie starzej się przed czasem”. Myślę, że dzieciaki starają się dzisiaj wyglądać na starsze, zachowują się jak dorośli albo pchają się do miejsc, które nie są przeznaczone dla osób w ich wieku. Może zawsze tak było. Rozumiem ciekawość. Rozumiem, że chcesz się odróżnić od znajomych albo masz wrażenie, że poszli naprzód, a ty nie. Jednak z perspektywy czasu myślę sobie, że lepiej spędziłbym dzieciństwo i młodość, gdybym zachowywał się po prostu jak dzieciak, a zamiast tego ciągle gnałem naprzód. Pozwól, żeby to życie zrobiło następny krok, nie musisz przyspieszać na siłę.

Cafébabel: Co robisz zawsze po przebudzeniu, nieważne, co by się działo?

Robię sobie kawę!

Cafébabel: Gdybyś mógł stworzyć jeden wynalazek, który jeszcze nie istnieje, co by to było?

Myślę, że osobistą maszynę latającą. Nie trzeba by było kupować biletów lotniczych i można by się przemieszczać z jednego kraju do drugiego bez większych problemów. Wiem, że to mało oryginalne, ale chciałbym mieć wolną rękę i móc podróżować tam, dokąd chcę, bez jeżdżenia na lotnisko, przechodzenia przez kontrole bezpieczeństwa i tego wszystkiego. Mógłbym korzystać z samolotu jak teraz z samochodu. Latanie byłoby proste, szybkie... i ekologiczne!

Cafébabel: Gdybyś miał napisać piosenkę, która miałaby przekonać Brytyjczyków do pozostania w Unii Europejskiej, to jak brzmiałby refren?

[Nuci Beatlesów] Let it be! Let it beeeee!

---

W europejskim stawie pływa wiele grubych ryb. Najnowsza seria wywiadów Cafébabel Big Fish pozwala na chwilę zanurzyć się w życiu wpływowych ludzi Europy.