Archipelag Gułag: od zakazanego do obowiązkowego

Artykuł opublikowany 6 grudnia 2010
Artykuł opublikowany 6 grudnia 2010
16-letni Rosjanie mają od teraz czytać Archipelag Gułag, klasyczną skargę na stalinowski horror i arcydzieło laureata literackiej nagrody Nobla - Aleksandra Sołżenicyna. Międzynarodowa prasa nie może dopatrzyć się związku między nową lekturą a złagodzeniem wizerunku Stalina w rosyjskich podręcznikach, jakie Kreml zarządził zaledwie rok temu.

Archipelag Gułag z ironią przedstawia ogromne piekło sowieckiego więzienia z czasów Stalina i Lenina (przypadkowe aresztowania, przepełnione cele, przymusowa praca w temperaturze -30 stopni…). Sołżenicyn napisał 3 tomy po spędzeniu 8 lat w obozie pracy i rozmowach z 227 innymi ocalałymi więźniami. Pisał przez dekadę w ukryciu, wraz z pomocą anonimowych współpracowników, którzy ukrywali, kompletowali i poprawiali rękopis, przemycony następnie do Francji jako mikrofilm i przekazany członkowi UNESCO w 1973 roku.

Mówienie o “ludzkim losie” zawsze brzmi pompatycznie, lecz w tym przypadku jest to uzasadnione: Archipelag Gułag jest analizą zła, totalitaryzmu i desperacji oraz skargą na haniebną europejską ślepotę na sowieckie represje. Dla wielu to najważniejsza książka XX w.

Jednakże rosyjska młodzież nie będzie musiała połykać 2300 stron horroru, dostępna jest dla niej wersja soft, skrócona do jednej czwartej. Wydano już 10.000 kopii.

Zostało to ogłoszone w tv przez premiera Rosji, Władimira Putina, byłego agenta KGD, który kultywuje siłę i kontrolę jako formę rządów. Międzynarodowa prasa w konsternacji. Dlaczego polityk jawnie kojarzący dyktaturę Stalina z "postępem przemysłowym" jest fotografowany z wdową po pisarzu i dzieli się wspaniałymi refleksjami o poznawaniu przeszłości w celu ulepszenia przyszłość?

Może identyfikuje się z ideą Sołżenicyna, patrioty i nacjonalisty; może chodzi mu jedynie o wykalkulowany wizerunek publiczny lub może naprawdę dotknęła go treść książki, a może jedno i drugie, kto wie. W każdym bądź razie jedno jest pewne: zyskują na tym młodzi dorastający Rosjanie.

Fot.: głowne: (cc) agitprop /Flickr; Putin (cc) World Economic Forum /Flickr