Arnaud Julien: Projekt „Europalive”

Artykuł opublikowany 13 lipca 2010
Artykuł opublikowany 13 lipca 2010
Europalive” to spontaniczna przygoda młodego reżysera-amatora, który spragniony odkryć decyduje się na podróż z kamerą w dłoni po 24 krajach UE. Bez żadnego finansowego wsparcia, Arnaud Julien filmował przez dwa miesiące obywateli europejskich, również ludzi bezdomnych, aby zanurzyć się w świat ich poglądów, uczuć i humorów.

cafebabel.com: Pomijając twoją potrzebę „odkrywania”, jaki był główny cel projektu „Europalive” ?

Arnaud Julien: Odkrycie, kim jest Europejczyk. Jako przedstawiciel pokolenia Erasmusa, chciałem dowiedzieć się o Europie czegoś więcej niż to, co pokazują główne media, poznać sposób, w jaki funkcjonuje dzisiejsza Europa 27. Bo nawet nie zagłębiając się bardziej w temat medialnego przekazu o Unii, odnosiłem wrażenie, że tego typu informacji brakuje. Przygotowując pytania na temat codzienności europejskich obywateli, chciałem sprawdzić ich poglądy życiowe, szczególnie w kontekście ich kultury i historii. I ostatecznie zdałem sobie sprawę, że nie ma między nami tak dużych różnic.

Twarze Europycafebabel.com : Wśród przygotowanych przez Ciebie pytań wiele nawiązuje do czystej polityki - czy projekt jest politycznie zaangażowany?

Arnaud Julien: Zdecydowanie tak. Jednakże starałem się podróżować ze z góry ustaloną zasadą, iż projekt „Europalive” nie bazuje na żadnej teorii naukowej, ma on na celu ankietowanie zarówno obywateli, jak i instytucji. Przygotowując się do projektu, miałem spore trudności ze znalezieniem informacji dostosowanych do przeciętnego, młodego człowieka. W dzisiejszych czasach pokolenie w wieku poniżej 25 lat nie ma wyrobionej opinii na temat Europy. Prawdę powiedziawszy, odnoszę wrażenia, że mają to głęboko gdzieś. To właśnie dlatego, wracając z podróży, nabrałem chęci podzielenia się wspaniałym doświadczeniem, w którym wszyscy mogą się odnaleźć.

cafebabel.com: Skoro w czasie podróży nie kierowałeś się żadnymi teoriami ani hipotezami, czy twój pogląd na Europę zmienił się po zakończeniu wyprawy?

I chyba właśnie kultura i otwartość bezdomnych naprawdę mnie zaskoczyły

Arnaud Julien: Wyjechałem z pewnym doświadczeniem, gdyż mieszkałem wcześniej w wielu europejskich stolicach. Doświadczeniem, które wiodło mnie do rozważań bardziej jako obywatela Europy, aniżeli Francji. Nie chciałem gromadzić wcześniej informacji na temat krajów, do których jechałem, aby zastać tam możliwie wiele niespodzianek. W miarę jak zbliżałem się do końca, mogłem rozważyć zmianę poglądów o Europie, na przykład sprawę bezdomnych. Są to wspaniałe osoby: mieszkały już wszędzie, władają pięcioma językami i są zdolne operować cytatami od Verlaine'a do Beaumarchais! I chyba właśnie kultura i otwartość bezdomnych naprawdę mnie zaskoczyły. Przeżywając tego typu chwile, czułem, że projekt znacznie przekroczył moje oczekiwania i granice mojej ciekawości.

Mogę dziś przyznać, że z każdego doświadczenia, jaka nie byłaby jego dziedzina, można wiele wyciągnąć. Moim zdaniem, trzeba wyjechać gdzieś na przynajmniej rok na Erasmusa, by móc porównywać prozaiczne aspekty życia: Otwierasz szeroko oczy na świat, który cię otacza. „Europalive” niesie ze sobą przesłanie: „Jedź! Zrób to! Wszystko, co ryzykujesz, to wiele dobrych niespodzianek”.