Autoras de Cómic: „równouprawnienie to fikcja, a walka w tej sprawie jest ostro krytykowana”

Artykuł opublikowany 19 września 2016
Artykuł opublikowany 19 września 2016

Brak kobiet wśród nominowanych do Grand Prix Festiwalu Komiksu w Angoulême we Francji wywołał oburzenie. Hiszpańskie stowarzyszenie Autorki Komiksów (Autoras de Cómic) współpracujące z francuskim Związkiem Autorek Komiksów (Collectif des Créatrices de BD) opowiada nam o roli kobiet w świecie ilustracji.  

Andrea Lucio Sotelo jest ilustratorką i rysowniczką komiksów. Ma 34 lata i jest absolwentką Sztuk Pięknych na Uniwersytecie w Barcelonie. Już w 2010 roku publikowała na swoim blogu rysunki, w których, jak sama wyjaśnia, w ironiczny sposób przedstawiała bezduszność decyzji politycznych. Rok później zaczęła współpracować z prasą, kilkoma fanzinami i stronami internetowymi. W 2012 roku stworzyła razem z grupą Iaioflautas komiks-kronikę na temat swoich doświadczeń z czasów buntu przeciwko cięciom budżetowym w świadczeniach socjalnych. Obecnie dzieli swój czas między pracą w redakcji jednego z komiksów oraz realizacją własnych projektów. 

Jak sama mówi, interesują ją „wszystkie historie, być może najbardziej momenty zmian, załamań, konfliktów czy sprzeczności. Trudność stanowi tutaj sposób, w jaki można by to opowiedzieć, ale jest to naprawdę interesujące”. Wśród swoich wzorów do naśladowania wymienia Fionę Stamples i Emmę Rios, chociaż przyznaje, że „ciężko jest mówić o inspiracji. Wszystko może być inspiracją i nie musi się to ograniczać do jednej dziedziny. To zależy od projektu i chwili, bez względu na styl”. 

Irati Fernandez Gabarain –pseudonim Irati FG– ma 33 lata i od ponad siedmiu lat zajmuje się ilustrowaniem, a od dwóch lat pracuje również przy tworzeniu scenorysów do seriali animowanych. Irati studiowała sztukę na wydziale Sztuk Pięknych w Bilbao oraz ilustrację w La Escola Massana w Barcelonie. Bardzo interesuje ją wszystko, co jest związane z narracją wizualną, niezależnie od tego czy jest to komiks, album ilustrowany czy animacja. „Fascynuje mnie to, że można przekazywać pomysły za pośrednictwem obrazów. Chcę dalej rysować i uczyć się poprzez rysunek i narrację graficzną” – mówi. 

Irati FG i grupa jej przyjaciół prowadzą małe wydawnictwo Ediciones Armadillo, w którym wydają własne projekty i publikują wspólnie tworzone fanziny. Zapytana o inspiracje, odpowiedziała, że „jest ich mnóstwo, może nawet za dużo”. Należą do nich między innymi Dave Mckean, Ben Shan oraz autorki komiksów Jillian Tamaki czy też Carson Ellis

Brak autorek komiksów w męskim świecie

Obie ilustratorki należą do stowarzyszenia Autorki Komiksów. Zgodnie twierdzą, że jest to męski świat, w którym ze świecą szukać kobiet. Andrea Lucio potwierdza, że przewaga mężczyzn spowodowała, że wiele kobiet zostało zepchniętych na drugi plan, gdzie tkwią nadal. „Jeżeli jestem w jakikolwiek sposób zauważana, to tylko dzięki pracy wielu kobiet, które nigdy nie zostały docenione i które walczyły o to, żeby następne pokolenia miały lepiej. Jednak w dalszym ciągu nie jest to tego samego rodzaju widoczność, co w przypadku mężczyzn” – mówi Andrea.  

Z kolei Irati FG podkreśla, że w środowisku artystycznym jest wiele kobiet, ale na poziomie reprezentacji zawodowej ich grupa już nie jest tak liczna. „Wystarczy porównać liczbę artystów w galeriach i muzeach z liczbą artystek. Ogólnie nikt się tym nie przejmuje, że dany zawód jest zdominowany przez jedną płeć. Nie uważam, żeby było to sprawiedliwe i zdrowe dla każdego z osobna, jak i dla społeczeństwa jako całości” – uważa Irati. 

Ilustratorki są również przeciwne pomysłom typu „komiks dla kobiet”. Twierdzą, że tego rodzaju inicjatywy skrywają androcentryczne spojrzenie na świat, które zakłada, że to, co robią mężczyźni, jest dla wszystkich, a to, co robią kobiety, jest przeznaczone wyłącznie dla nich. Według Andrei Lucio „taka kategoryzacja jest przejawem tego, że sytuacja kobiet w komiksie jest w dalszym ciągu nieunormowana i podkreśla jeszcze bardziej różnice płci”. 

Skandal, do którego doszło na Międzynarodowym Festiwalu Komiksu w Angoulême we Francji w styczniu 2016 roku, odbił się szerokim echem. Na liście 30 nominowanych do nagrody Grand Prix nie było żadnej kobiety (Autorki Komiksów zjednoczyły się ze Związkiem Autorek Komiksów przeciwko seksizmowi). Andrea Lucio twierdzi, że „brak przedstawicielek kobiet w świecie komiksu jest widoczny we wszystkich krajach i w tej kwestii Hiszpania nie ma czego zazdrościć Francji. Co więcej, równouprawnienie to fikcja, a bardzo często słyszy się krytykę skierowaną pod adresem walki o równouprawnienie płci”. 

W podobnym tonie wypowiada się Irati FG, która mówi, że ta sytuacja „to wciąż odbicie całego społeczeństwa. Prawdziwy problem tkwi w tym, że w pewien sposób jest to coś bardzo zakorzenionego w całym społeczeństwie” i dodaje, że „wydarzenia z festiwalu w Angoulême są o wiele bardziej rażące, ponieważ jest to impreza światowej rangi”. 

Walka o rzeczywiste i skuteczne równouprawnienie

Irati FG przyznaje, że zaraz po przyłączeniu się do Autorek Komiksów miała „wątpliwości wynikające z braku informacji i świadomości na temat sytuacji kobiet w różnych środowiskach społecznych, a w szczególności w świecie sztuki”. Jednak kiedy już nabyła tę świadomość, zdała sobie sprawę z tego, że jeżeli one same nie zrobią niczego „przyszłość czekająca kolejne artystki pozostanie bez zmian, ponieważ nie będą one miały przykładów do naśladowania ze środowiska kobiet rysowniczek. Będzie też coraz mniej kobiet, które będą chciały wykonywać ten zawód”. Autorki Komiksów sprawiły również, że Irati zgłębiła ideologię feminizmu, która pomógła jej zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym. 

Grupa Autorki Komiksów powstała w 2013 roku w celu skupienia w jednym stowarzyszeniu wszystkich, którzy „walczą o rzeczywiste i skuteczne równouprawnienie na rynku komiksu, który od początku swego istnienia jest zdominowany przez mężczyzn”. Członkowie grupy jasno mówią, że nie są zwolennikami „pochwalenia różnic czy wyższości”, tylko starają się „zajmować równorzędne miejsce na rynku komiksów”, o które zabiegają swoją pracą, a nie płcią czy wrażliwością. 

Stowarzyszenie stale się powiększa, a obecnie działa w nim ponad stu specjalistów (również mężczyzn). W związku z niewielką liczbą danych, Autorki Komiksów pracują nad sporządzeniem ogólnej listy autorek hiszpańskich i zagranicznych, aby mogły być one zauważone.