Barroso i „drzwi obrotowe” Komisji Europejskiej

Artykuł opublikowany 22 lipca 2016
Artykuł opublikowany 22 lipca 2016

Ogłoszenie byłego przewodniczącego Komisji Europejskiej José Barroso o podjęciu pracy w amerykańskim banku Goldman Sachs International odbija się szerokim echem w całej Unii – do tego stopnia, że europejscy parlamentarzyści żądają sankcji dla byłego szefa Komisji. Czy to możliwe?

Sven Giegold, eurodeputowany z partii Zielonych mówi o „rujnowaniu reputacji UE”. Inni obserwatorzy, jak na przykład dziennikarz Jean Quatremer, uciekają się nawet do stwierdzenia, że jest to „gest Kozakiewicza w stronę Europy”. Świat dowiedział się 8 lipca 2016 roku, że były przewodniczący Komisji Europejskiej José Manuel Barroso przyjął ofertę pracy od banku Goldman Sachs, w którym będzie pełnił funkcję wiceprezesa doradczego na polu działań międzynarodowych. Protesty z każdej strony, a w Brukseli niezręczna cisza.

Syndrom drzwi obrotowych

Jednak przypadek Barroso wcale nie jest pierwszym tego typu. Co roku wielu byłych komisarzy europejskich zajmuje wybrane stanowiska w dużych grupach przemysłowych. Dowodem na to jest analiza organizacji pozarządowej Obserwatorium Europy Korporacyjnej (CEO) z 20 stycznia 2016 roku. Pokazuje ona, że jedna trzecia komisarzy, „których kadencja zakończyła się w 2014 roku (Druga Komisja Barroso) popchnęła «drzwi obrotowe» i dziś zajmuje stanowiska w firmach lub innych organizacjach związanych z dużymi przedsiębiorstwami”. Według CEO można się przez to obawiać „niezdrowej relacji między organem wykonawczym Unii Europejskiej a prywatnymi interesami”.

Jeszcze wcześniej, w 2011 roku, po kadencji Pierwszej Komisji Barroso (zakończonej w 2010 roku) 6 z 13 komisarzy opuściło swoje stanowiska, a następnie natychmiastowo zatrudniło się w dużych grupach przemysłowych lub lobbingowych. Jaki z tego wniosek? Przynajmniej taki, że ten system naczyń połączonych pokazuje  wysoką przenikalność w obrębie dwóch środowisk – dużych grup przemysłowych oraz europejskiego ciała wykonawczego.

W takim razie dokąd trafia który komisarz? Według wspomnianego już raportu CEO lista jest długa, a wnioski nasuwają się same. Weźmy kilka przykładów z Drugiej Komisji Barroso II (luty 2010 r. - październik 2014 r. – red.). Viviane Reding, luksemburska polityk, była komisarz UE ds. sprawiedliwości, praw podstawowych i obywatelstwa podczas II Komisji Barroso. Obecnie jest eurodeputowaną (wybraną w 2014 roku), a także zasiada w zarządach firmy Agfa-Gevaert oraz Fundacji Berterlsmanna. Neelie Kroes, holenderska polityk, była komisarz ds. konkurencji podczas I Komisji Barroso oraz była komisarz ds. agendy cyfrowej zasila szeregi Bank of America Merrill Lynch. Jest również członkiem komitetu doradczego ds. polityki publicznej firmy Uber. Ostatni przykład to były komisarz ds. handlu, belgijski polityk Karel de Gucht, który uzyskał zgodę obecnej Komisji na zasiadanie w zarządzie spółki telekomunikacyjnej Proximus.

Goldman Sachs i UE: długa historia

Na liście dawnych pracowników amerykańskiego banku Goldman Sachs można znaleźć nazwiska tych, którzy rządzą Europą. Były przewodniczący Europejskiego Banku Centralnego Mario Draghi, nowy portugalski komisarz ds. badań, nauki i innowacji Carlos Moedas oraz były komisarz ds. konkurencji Mario Monti – każdy z nich pracował dla Goldman Sachs. Barroso nie jest więc odosobnionym przypadkiem, a jedynie potwierdza ścisłe powiązania między Goldman Sachs a europejskim organem wykonawczym.

Powiązania tym bardziej problematyczne, że amerykański bank pomógł Grecji zatuszować  statystyki rachunków i ukryć dług publiczny z lat 2001-2002,  żeby ta mogła pozostać w strefie euro. Począwszy od 2009 roku, kiedy to ówczesny premier Grecji Giórgos Papandréou odkrył prawdziwy stan rachunków, państwo znalazło się w silnej recesji, z którą boryka się do dziś.

W poniedziałek 11 lipca delegacja francuskich socjalistów w Parlamencie Europejskim zażądała nałożenia kary na Barroso. W istocie, artykuł 245. Traktatu o funkcjonowaniu UE przewiduje sankcje w stosunku do byłych komisarzy: „Członkowie Komisji powstrzymują się od wszelkich czynności niezgodnych z charakterem ich funkcji. (…) Obejmując swoje stanowiska, uroczyście zobowiązują się szanować, w trakcie pełnienia funkcji i po ich zakończeniu, zobowiązania z nich wynikające, zwłaszcza obowiązki uczciwości i roztropności przy obejmowaniu pewnych stanowisk lub przyjmowaniu pewnych korzyści po zakończeniu funkcji. W przypadku naruszenia tych zobowiązań przez członka Komisji Trybunał Sprawiedliwości, na wniosek Rady stanowiącej zwykłą większością lub Komisji, może orzec, stosownie do okoliczności, o jego dymisji (…) lub o pozbawieniu go prawa do emerytury lub innych podobnych korzyści”.

Jest jeszcze za wcześnie, żeby dowiedzieć się, co zrobi Rada. Jeśli chodzi o obecną Komisję, nie zabrała ona głosu w tej sprawie. Natomiast pracownicy instytucji europejskich wystosowali 14 lipca petycję w sprawie podjęcia zdecydowanych i wzorcowych środków wobec José Manuela Barroso, który „hańbi europejską funkcję publiczną, jak i całą Unię Europejską”. Na dzień dzisiejszy poparło ją już ponad 3000 osób.