Belgrad – bałkański Dubaj?

Artykuł opublikowany 1 sierpnia 2016
Artykuł opublikowany 1 sierpnia 2016

Futurystyczny projekt „Belgrade Waterfront”, finansowany przez milionerów ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, ma całkowicie odmienić oblicze terenów położonych wzdłuż rzeki Sawy. Zdania mieszkańców serbskiej stolicy są jednak w tej kwestii mocno podzielone. Pierwszy podcast w ramach serii „Balkans and Beyond”.

Urodziłam się w Belgradzie w 1981 roku. Należę do ostatniego pokolenia tzw. „Pionierów Jugosławii”, ruchu stworzonego przez Josipa Broza-Titę. W 2000 roku, podobnie jak setki tysiące innych młodych ludzi, wyjechałam z Jugosławii. Od tamtej pory mieszkam w Rzymie – stolicy sztuki i piękna.

Wieczne Miasto praktycznie się nie zmieniło, czego nie można powiedzieć o miejscu mojego urodzenia. Vračar, historyczna dzielnica Belgradu, w której dorastałam, słynie z niskiej zabudowy i zielonych wzgórz. Teraz wyrastają w niej nowiutkie, wysokie budynki.

Mieszkam za granicą już od 15 lat. Za każdym razem, gdy wracam do Belgradu, zauważam jakąś zmianę: coś przebudowano, zburzono, przeorganizowano albo unowocześniono. Wielu emigrantów wyraża sceptycyzm albo odczuwa frustrację, gdy widzi zmiany zachodzące w Belgradzie.

Największa metamorfoza zachodzi w samym sercu miasta. Obecnie buduje się tutaj Belgrade Waterfront. Tereny położone na brzegach Sawy mają się przemienić w pnący się ku niebu, futurystyczny miejski pejzaż. Koniec budowy zaplanowano na 2019 rok.

Koszt całego przedsięwzięcia to 3,5 miliarda euro. Sponsorem jest arabski miliarder Mohamed Alabbar. Projekt zakłada budowę nowoczesnej dzielnicy biznesowej, która będzie rozciągać się na powierzchni prawie dwóch kilometrów kwadratowych. Znajdą się w niej apartamenty, luksusowe nieruchomości, centra handlowe, hotele, parki, a także drapacz chmur o wysokości 200 metrów – najwyższy budynek na całych Bałkanach –  i serbskie Pola Elizejskie.

Zdania belgradczyków na temat projektu są podzielone. Część osób uważa, że budowa Belgrade Waterfront jest konieczna, aby serbska stolica mogła się rozwijać i zmierzać ku nowoczesności. Innych przeraża perspektywa stania się mieszkańcami „bałkańskiego Dubaju”. Od 2015 roku niezadowolenie obywateli rośnie, a aktywiści krytykują korupcję i brak przejrzystości projektu.

Podcast: Belgrad – bałkański Dubaj?

---

Tekst i nagranie: Marina Lalovic

Zdjęcia: Jasmin Brutus

 ---

Ponad stereotypami. Ponad nienawiścią. Ponad przeszłością. 25 lat po wybuchu wojny na Bałkanach projekt Balkans & Beyond redakcji Cafébabel Berlin ma na celu pokazać prawdziwe historie, które wiernie oddają życie i sytuację polityczną w Bośni, Macedonii, Chorwacji, Kosowie, Słowenii, Serbii i Czarnogórze. Projekt finansuje Allianz Kulturstiftung oraz niemiecka gałąź stowarzyszenia Babel International. Społeczność Cafébabel udziela wsparcia duchowego.