berlinale 2014: festiwal w różowej odsłonie

Artykuł opublikowany 17 lutego 2014
Artykuł opublikowany 17 lutego 2014

Te­go­roczna 64. edy­cja Fe­sti­wa­lu Fil­mo­we­go Ber­li­na­le utrzy­ma­na jest w ar­ty­stycz­nej ró­żo­wo-fio­le­to­wej opra­wie. Barwy te, które mogą wpraw­dzie nieco gryźć się ze słyn­nym czer­wo­nym dy­wa­nem,  zdo­bią m.​in. torby, pla­ka­ty oraz ga­dże­ty re­kla­mo­we fe­sti­wa­lu. Ga­le­ria z roz­po­czę­cia Ber­li­na­le 2014.

Geo­r­ge Clo­oney – bo­żysz­cze fanek – bawił się le­piej, niż można było przy­pusz­czać. Nie­ste­ty nie zgo­dził się­ po­zo­wać do wspól­nych zdjęć, któ­ry­mi jego wiel­bi­ciel­ki mo­gły­by się po­chwa­lić przed za­zdro­sny­mi ko­le­żan­ka­mi. W tym roku Clo­oney przed­sta­wia na Ber­li­na­le swój naj­now­szy film "Obroń­cy Skar­bów", w któ­rym kilku nieco sza­lo­nych alian­tów po­dej­mu­je się misji od­zy­ska­nia nie­miec­kich dzieł sztu­ki z rąk bez­względ­nych na­zi­stów.

Od­no­wio­ny Pałac Ber­li­na­le (Zoo Pa­last) za­lśnił w tym roku nowym bla­skiem. To jedno z naj­bar­dziej eks­klu­zyw­nych kin w Europie. W tym roku od­bę­dą się tu licz­ne pre­mie­ry, a także roz­da­nie pre­sti­żo­wych Na­gród Teddy, za­li­cza­nych do naj­waż­niej­szych świa­to­wych na­gród w kategorii fil­moów o te­ma­ty­ce LGBT.

Uczta ki­no­ma­na? Tylko w Ber­li­nie! Organizatorzy festiwalu zadbali jednak również o podniebienia swych gości. W licz­nych punk­tach ga­stro­no­micz­nych na Stre­et Food można skosz­to­wać m.​in. wina, piwa, pon­czu, swoj­skich śle­dzi ma­tia­sów, ham­bur­ge­rów, a nawet do­mo­we­go ma­ka­ro­nu. Przy budkach z jedzeniem spotkać mozna nawet sa­me­go Die­te­ra Kos­slic­ka, dy­rek­to­ra Ber­li­na­le. Po­dob­no można tutaj zjeść le­piej niż w eks­klu­zyw­nych ho­te­lach po­ło­żo­nych nie­opo­dal Pa­ła­cu Ber­li­na­le.

Na berlińskim czer­wo­nym dy­wa­nie nie bra­ko­wa­ło gwiazd fil­mo­wych. Żadna z nich nie wy­da­wa­ła się jednak równie przyjazna i no­stal­gicz­nie za­my­ślo­na jak Bill Mur­ray. W którą ka­me­rę teraz pa­trzeć? Co po­wie­dzieć dzien­ni­ka­rzom? I gdzie koń­czy się ten cho­ler­ny czer­wo­ny dywan?! Grę aktorską Billa Muray’a mo­że­my w tym roku podziwiać w nowym fil­mie Wes'a An­der­so­na "The Grand Bu­da­pest Hotel".

Podczas rozpoczęcia festiwalu do­cho­dziło również do nieco mniej przy­jem­nych zajść – fani i dzien­ni­ka­rze nie ską­pili sobie prze­py­cha­nek, wszy­scy ner­wo­wo cza­towali z apa­ra­ta­mi, a ochro­nia­rze mieli ręce pełne ro­bo­ty. Wszech­ogar­nia­ją­cy chaos i wielkie gwiazdy Hol­ly­wo­odu zawsze idą ze sobą w parze – zwłasz­cza, gdy jest ich na­praw­dę wiele. W tym roku na czer­wo­nym dy­wa­nie Fe­sti­wa­lu Ber­li­na­le można spo­tkać nie tylko wspo­mnia­ne­go już Geo­r­ga Clo­oney'a, i Billa Mur­ray'a, ale też Tildę Swin­ton, Chri­sto­pha Waltz'a oraz Diane Kru­ger.

Gdy za­pa­da zmrok zgiełk fanów i fo­to­re­por­te­rów uci­cha. Ulicz­ki wokół Pa­ła­cu Ber­li­na­le prze­ra­dza­ją sie w po­ły­sku­ją­cą ty­sią­cem świa­teł aleję rodem z baśni - pra­wie jak w Świę­ta Bo­że­go Na­ro­dze­nia. Na szczę­ście teraz jest jed­nak tro­chę cie­plej. Prze­cha­dza­ją się tędy tu­ry­ści, gwiaz­dy fil­mo­we oraz mi­ło­śni­cy kina, ocze­ku­jąc na roz­po­czę­cie ko­lej­ne­go filmu.

Ca­fe­ba­bel Ber­lin re­la­cjo­nu­je 64. fe­sti­wal ber­li­na­le!

Au­to­rem wszyst­kich po­wyż­szych zdjęć jest nasz Fo­to­graf Je­an-Paul Pas­tor Guzmán. Nasze co­dzien­ne re­la­cje mo­że­cie śle­dzić na bie­żą­co na: Ber­lin.​Babel.​Blog oraz @Ca­fe­Ba­bel­Ber­lin. Spo­dzie­waj­cie się re­cen­zji kry­ty­ków fil­mo­wych, in­te­re­su­ją­cych wy­wia­dów ze wscho­dzą­cy­mi gwiaz­da­mi oraz mnó­stwa zdjęć pro­sto z Pa­ła­cu Ber­li­na­le!