Berlinale: wywiad ze Svenem Schelkerem, najnowszym odkryciem europejskiego kina

Artykuł opublikowany 13 lutego 2015
Artykuł opublikowany 13 lutego 2015

W filmie „W kręgu” (2014) młody szwajcarski aktor Sven Schelker wciela się w rolę Röbiego Rappa – artysty drag queen. To jego pierwsza rola filmowa, która, mimo debiutanckiego charakteru, przyniosła mu ogromne uznanie, między innymi Nagrodę Teddy oraz Nagrodę Publiczności w sekcji Panorama na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym Berlinale 2014. W tym roku Sven Schelker otrzymał tytuł  Shooting Star.

Kiedy Röbi Rapp i Ernst Ostertag spotykają się po raz pierwszy w barze, w którym Röbi występuje jako drag queen, zakochują się w sobie od pierwszego wejrzenia. Rapp, grany przez młodego aktora Svena Schelkera, angażuje się w raczej dotąd nietypowy dla niego poważny związek. Nauczycielowi, którym jest Ernst Ostertag (Matthias Hungerbühler), coraz większych problemów przysparza aktywność w organizacji działającej na rzecz gejów i współpraca z czasopismem „Krąg” w Zurychu w późnych latach 50. XX wieku.

Film Stefana Haupta „W kręgu”, pokazywany w zeszłym roku w ramach festiwalu Berlinale, opowiada w zarówno fikcyjnych, jak i dokumentalnych scenach prawdziwą historię Rappa i Ostertaga. Mężczyźni nadal są parą, umożliwiono im także wystąpienie w filmie. Dzięki wspaniałej roli jako Röbi Rapp Sven Schelker został uhonorowany nagrodą Shooting Star. Spotykamy go pod koniec trwania konferencji prasowej organizacji European Film Promotion.

Cafébabel: Film W kręgu, w którym zagrałeś główną rolę, zdobył liczne nagrody filmowe, w tym Nagrodę Teddy na ostatnim Berlinale. Jak się czujesz z tyloma sukcesami?

Sven Schelker: Właściwie to cały rok z tym filmem mogę porównać do stanu upojenia. Obraz ten został wyświetlony na ponad 80 festiwalach filmowych, w tym na wielu festiwalach LGBT. Było również dużo dobrych oraz wysoce przychylnych opinii. Pewnego razu podeszła do mnie para gejów po trzydziestce. Byli tak wzruszeni i tak drżeli, że ledwo mogli mówić. Obaj byli wdzięczni za to, że historia została opowiedziana w taki sposób, ponieważ sytuacje z lat 50. i 60. powtarzają się w Szwajcarii również dzisiaj. Chyba najwspanialsze było uświadomienie sobie, że przedstawienie tej historii i podjęcie tego tematu było słuszną oraz ważną decyzją.

Cafébabel: W jaki sposób przygotowałeś się do roli Röbiego Rappa – artysty drag queen?

Sven Schelker: We wczesnej fazie pracy nad filmem prowadziliśmy wiele rozmów z Röbim Rappem i Ernstem Ostertagiem. Staraliśmy się jak najlepiej przygotować. Ponieważ w filmie często pojawiają się twarze prawdziwych osób, była to też dosyć wyjątkowa sytuacja. To skutkuje mimowolnymi porównaniami. Nie znałem wcześniej Matthiasa Hungerbühlera, aktora, który w filmie gra nauczyciela Ernsta Ostertaga. Chodziło więc również o to,  żebyśmy się poznali i żeby zaistniała między nami jak najbardziej normalna i autentyczna zażyłość. Powiedziałbym, że ta mieszanka dokumentu i fikcji jest formą szczególną. Dlatego też to zawsze był i nadal jest wyjątkowy projekt.

Cafébabel: Czy miałeś wrażenie, że musisz w sposób perfekcyjny naśladować prawdziwego Röbiego Rappa, czy mogłeś pozwolić sobie na swobodę w grze aktorskiej?

Sven Schelker: Wymaganie od kogoś, aby naśladował jakąś osobę w stu procentach lub kopiował jej zachowanie, byłoby pozbawione sensu, bo jest to misja nie do spełnienia. Chodziło po prostu o to, aby w trakcie przygotowań wczuć się możliwie wiernie i mocno w postać Röbiego. Nasze rozmowy nie dotyczyły wyłącznie tematyki filmu, rozmawialiśmy o wszystkim. Jestem aktorem, nie naśladowcą. Ważne było także to, bym odnalazł w Röbim samego siebie.

Cafébabel: Czy przed powstaniem filmu znałeś organizację gejowską „Krąg”?

Sven Schelker: Nie, nigdy wcześniej o niej nie słyszałem. Było to dosyć zaskakujące, jako że większość, a nawet wszyscy moi homoseksualni przyjaciele znają tę historię. „Krąg” był tak naprawdę pierwszą organizacją działającą na rzecz gejów na świecie. W Niemczech homoseksualizm był wówczas karalny. 

Cafébabel: W jakim stopniu aktualny jest według ciebie ten temat dzisiaj, po prawie 50 latach od ślubu i od upadku „Kręgu”?

Sven Schelker: Temat ten jest równie aktualny, co kiedyś. W Szwajcarii albo w Niemczech mamy to fałszywe wrażenie, że jesteśmy nieskończenie liberalni. Myślimy, że homoseksualiści są wolni. Jednak wystarczy, że znajdziemy się po drugiej stronie granicy i sytuacja staje się zupełnie inna – także w Europie. W Kijowie – 24 godziny po wyświetleniu naszego filmu na pewnym festiwalu – podpalono kino. Trudno  nie dostrzec, że kryje się za tym  homofobia.

Cafébabel: Od roku 2012 jesteś członkiem zespołu aktorskiego teatru Thalia w Hamburgu. W przyszłości wolałbyś grać na scenie czy przed kamerą?

Sven Schelker: Najlepiej byłoby, gdybym mógł wykonywać obie te czynności jednocześnie. Swoją karierę rzeczywiście rozpocząłem w teatrze, a ten film był moim pierwszym. W tej chwili mam ogromną potrzebę poszerzania swego doświadczenia i wypróbowania wszystkiego, czego się da przed kamerą. To kolejna istotna różnica w sposobie pracy, którą należy lub można wykonać. Jeszcze się okaże, w jaki sposób możliwe jest równoczesne wykonywanie tych dwóch czynności. Jestem jednak przekonany, że to się uda, ponieważ zrobię wszystko, aby tak było!

Cafébabel Berlin na 65. Berlinale

Kochamy filmy i dostarczamy Wam ciekawych recenzji, wywiadów z nieodkrytymi talentami i migawek z Pałacu Berlinale. Najświeższe doniesienia  dostępne są w naszym magazynie lub na Facebooku i @CafebabelBerlin.