BEYOND 91: poznajcie generację Pierestrojki 

Artykuł opublikowany 24 lutego 2017
Artykuł opublikowany 24 lutego 2017

Nasz najnowszy projekt BEYOND 91 – już wkrótce w cafébabel – odkrywa północno-wschodnią Europę i kraje bałtyckie widziane oczami „generacji Pierestrojki". Ale co sprawia, że to pokolenie jest tak wyjątkowe? Odpowiadają nasi dziennikarze z Rosji, Białorusi, Ukrainy, Mołdawii, Łotwy, Litwy i Estonii.

Estońska fotografka Birgit Püve

– Mam nadzieję, że potrafimy przynajmniej doceniać dobre strony społeczeństwa i życia w ogóle. Pamiętamy jeszcze czasy, w których nic nie było oczywiste. Jesteśmy gdzieś pomiędzy, ale dzięki temu możemy korzystać z doświadczeń z obu światów.

Białoruska dziennikarka Katerina Barushka

– Nie uważam, żeby generacja Pierestrojki była jakaś wyjątkowa. Ale ma swoje cechy charakterystyczne. Wychowując się w latach 90. nie mieliśmy bohaterów. Radzieccy herosi odeszli, a komiksowi pojawili się dopiero w nowym tysiącleciu. Byliśmy sami, próbując poradzić sobie z dorastaniem. To pokolenie ludzi, którzy nie wiedzą czego chcą, ale wiedzą, że nie powinno być tak, jak jest teraz. W czasach komunizmu wszystko było jasne: albo chciałeś tego, co chciał rząd, albo miałeś problem. Dzisiejsza młodzież uczy się podążać za głosem serca, podczas gdy nas uczono po prostu przetrwać. Mamy spaczony obraz dobra i zła.

Litewski fotoreporter Arturas Morozovas

– Myślę, że to pokolenie szczególnie docenia prawa człowieka, niepodległość i europejski styl życia. Docenia je właśnie dlatego, że pamięta o tym, co było wcześniej: brak praw, brak wolności przemieszczania się, ostra cenzura itp. Pamiętam smak pierwszego jajka-niespodzianki, pierwszy łyk Coca-coli.

Mołdawska dzinenikarka Lina Vdovĭi

– To pokolenie wplątane w jedną z najważniejszych politycznych i społecznych przemian we Wschodniej Europie. W gruncie rzeczy to całkowicie przekształciło ich życie – i to daje im wyjątkową perspektywę na świat. Byli świadkami całkowitego upadku systemu. Wszystko, w co wierzyli, co uznawali za normalne, uległo zmianie. Niektórzy wciąż się z tym zmagają. To właśnie odróżnia ich od innych.

Rosyjska fotografka Oksana Yushko

– Według mnie generacja Pierestrojki różni się od swoich rodziców tak jak każda inna. Jednocześnie dorastała w epoce ekonomicznych i politycznych reform. Związek Radziecki upadł, a nowe pokolenie „czekało na zmiany" – jak w piosence „We are waiting for changes" zespołu Tsoi w filmie Assa (kultowy film Sergieja Slovyova z 1987 r. – red.). Ta piosenka stała się nieoficjalnym hymnem Pierestrojki.

Estońska dziennikarka i reżyserka Liisi Mölder

– Czuję, że nasza generacja ma silną potrzebę zmiany i sukcesu. To pierwsze pokolenie, które dorastało z nowym, bardziej otwartym podejściem do życia. Wyraźnie czuć potrzebę opuszczenia przeszłości i spojrzenia w przyszłość. W Estonii to właśnie jest pokolenie, które nadaje państwu nowoczesny kierunek.

Białoruski fotograf Andrei Liankevich

– Urodziliśmy się między epokami. Zmiany w takich chwilach są najtrudniejsze i najbardziej dramatyczne, ale dostarczają niezwykłych doświadczeń na przyszłość.

Łotewska autorka Ance Šverna

– Nasze wesołe i smutne wspomnienia z dzieciństwa. Nasz odziedziczony strach. Nasza niekończąca się walka o miłość i wolność.

Łotewska fotografka Aija Bley

– To pokolenie wydaje się tkwić między dwoma okresami. Nie ma poczucia przynależności, ani do czasów radzieckich, ani do nowej Europy.

Litewska dziennikarka Viktorija Mickutė

– Myślę, że najważniejszą cechą generacji Pierestrojki jest upór w marzeniach. To pierwsze pokolenie, które oglądało hollywoodzkie filmy i słuchało zagranicznej muzyki bez strachu; pierwsze pokolenie, które mogło podróżować, studiować albo pracować za granicą, jeśli tylko chciało. Czuję, że to jest generacja, która jest gotowa walczyć o to, czego chce i nie istnieje nic, co mogłoby ich przed tym powstrzymać.

Mołdawski fotograf Ramin Mazur

– To samo, co czyni wszystkich w wieku od 25 do 30 lat w dowolnym kraju wyjątkowym: to pokolenie zmiany, bufor między erą industrialną a czymś nowym, nieodkrytym. Jesteśmy odkrywcami nowego i sprawiamy, że się ujawnia. To od nas zależy, jak będzie wyglądać przyszłość.

Ukraińska dziennikarka Tatiana Kozak

– To pokolenie doświadczyło wielu zmian systemowych. Ci, którzy przetrwali, mają poczucie niezależności i wolności, zdolność do krytycznego myślenia – coś, co nie było powszechne w poprzednich pokoleniach. Ale jest w nich też spora doza cynizmu i całkowita niewiara w jakikolwiek system. Czasem to zdrowe podejście, czasem nie.

Ukraiński fotograf Arthur Bondar

– Nie mogę powiedzieć, żeby to pokolenie było jakieś wyjątkowe, czy lepsze/gorsze niż poprzednie pokolenia. Jest po prostu inne. Moim zdaniem generacja Pierestrojki dorastała w czasach wielkiej niestabilności i niepewności. Dlatego nasze pokolenie jest "pokoleniem poszukiwaczy przygód", jak lubię to określać. Jesteśmy gotowi podejmować ryzyko podążając za marzeniami.

Rosyjska dziennikarka Alexandra Odynova

– Nie uważam, żebyśmy byli wyjątkowi. Różnimy się nieco od następnych pokoleń, bo dorastaliśmy w transformacji, z którą wiązało się wiele zmian społecznych. Nasze paszporty mówią, że urodziliśmy się w Związku Radzieckim, ale to ojczyzna, którą znamy jedynie z opowieści rodziców.

---

Projekt cafébabel BEYOND 91 wspierają: cafébabel Berlin, Babel International, Advocate Europe i Allianz Kulturstiftung.