Blogerki polityczne: „Tu jestem!”

Artykuł opublikowany 2 września 2010
Artykuł opublikowany 2 września 2010
Kobiety blogują przede wszystkim o modzie, robótkach ręcznych oraz macierzyństwie. Polityką nie interesują się prawie wcale, pozostawiając ten temat mężczyznom-blogerom. Takie odnosi się przynajmniej wrażenie, spoglądając na rankingi blogów. Czy kobiety blogują rzeczywiście mniej na temat polityki? Czy blogują „gorzej” na tematy polityczne?
Szukamy wskazówek w niemieckim i francuskim środowisku blogerskim.

Netzpolitik, Spreeblick, Bildblog i Sascha Lobo niemieckie blogi polityczne zajmujące pierwsze miejsca w rankingu portalu informacyjnego Wikio należą do „blogerów alfa”. Dopiero na siódmym miejscu znalazła się Anne Rothpisząca o polityce wewnętrznej oraz terroryzmie, a także coraz częściej na temat wirtualnych rys, które powstały pomiędzy kobietami a mężczyznami: „Z reguły jedynie wypowiedzi mężczyzn uznawane są za istotne. Świadczy to jednak bardziej o tym, jakie kryteria wyszukiwania zostały zastosowane, niż o samych blogach. A także o męskiej pewności siebie - panom postrzeganie siebie jako kogoś ważnego sprawia mniejszy kłopot”.

W politycznej blogosferze mężczyźni mają wciąż więcej do powiedzeniaTo opinia, którą podziela również francuska blogerka,Europasionaria. Pisze ona na tematy związane z europejską polityką i uważa, że: „Kobiety rzadziej niż mężczyźni czują się uprawnione do wyrażania swojej opinii. Podczas debat i konferencji to mężczyźni jako pierwsi zabierają głos”. Czy kobiety są więc same sobie winne, jeśli ich polityczne blogi rzadziej brane są pod uwagę? Bynajmniej. „Kobiety blogują rzadziej o polityce, a jeśli już to robią, traktują ten temat jako jeden z wielu” – wyjaśnia Francuzka, CC Bah. „Dlatego też blogerki piszące o polityce są często niedostrzegane i nie klasyfikowane w rankingach”.

„Mężczyźni za ważne uważają tylko to, co piszą inni mężczyźni”

Rzeczywiście, pozycja danego blogu w rankingu Wikio zależy od tego, jak często jest on linkowany i przez kogo – np. linki „blogów alfa” są oceniane wyżej. Anne Roth dodaje – „Przestrzeń blogerska (...) odtwarza się sama. Zauważone zostaje to, co zauważają inni, czyli to, co linkują”. A to oznacza zbyt często: „Kobiety uważają, iż to, co piszą mężczyźni (i inne kobiety) jest ważne, mężczyźni za ważne uważają tylko to, co piszą inni mężczyźni”. Ponadto Roth stwierdza, że „przynajmniej w Niemczech niektóre tematy postrzegane są jako ważniejsze: technika, media, polityka w sieci. Stosunkowo niewiele kobiet i wielu mężczyzn pisze na te tematy”. Co wiąże się również z tym, że kobiety rzadziej wyrażają swoje zdanie na tematy związane z polityką, a ich blogi częściej nie są identyfikowane jako polityczne. Ponadto wiele blogerek nie ma takiego samego nastawienia do rankingów, co ich koledzy po fachu. Vera Bunse uważa, że „kobiety mają inne priorytety niż mężczyźni, wiele innych rzeczy jest dla nich ważniejsze od rankingu ich bloga”. Anne Roth zauważa: „Z pewnością wielu może z pełnym przekonaniem powiedzieć o sobie, że nie zależy im na byciu sławnym. Powinno nam dać do myślenia jednak to, że tak wiele z tych osób to kobiety”.

Mahret Kupka, Julia Knolle i Mary ScherpeW rankingach poświęconych modowym blogom przodują za to kobiety. „Takie i podobne tematy są o wiele bardziej rentowne w porównaniu z polityką”: wyjaśnia CC Bah. Podobne zdanie ma Olympe, która prowadzi feministyczny blog Le Plafond de Verre (Szklane sufity) – „Szczególnie w ´kobiecym´ środowisku blogerskim istnieje prawdziwa gospodarka. Wejściówki za darmo, zaproszenia na weekend w Spa... To pragmatyczna decyzja”. Według CC Bah wybór tematów to też kwestia czasu – „Gotowanie i kosmetyki to codzienność kobiet. Blogowanie na takie tematy nie wymaga znalezienia wiele dodatkowego czasu”. Manu, niepolityczna blogerka, wskazuje również – „Nawet jeśli modowe i kosmetyczne blogi są najbardziej widoczne w kobiecej przestrzeni blogerskiej, to w żadnym wypadku nie stanowią one większości”.

„Panie, zacznijcie blogować!“

Laurence troszczy się również poza wirtualnym światem o lepszą integrację politycznych blogerek. Wspólnie z innymi kobietami o podobnych zainteresowaniach założyła table607.com oraz EU Girl Geeks – „Sieć dla kobiet, które pasjonują się społecznymi mediami oraz Europą, oraz które mają ochotę na regularne spotkania”. Również Olympe próbuje wprowadzić zamieszanie w politycznych blogach będących męską domeną – „Na początku 2009 r. razem z innymi blogerkami piszącymi na tematy polityczne założyłam wspólny blog, by wspiąć się w rankingu. Linkowałyśmy się nawzajem, byłyśmy dostrzegane. W ciągu kilku miesięcy byłyśmy pozycjonowane podobnie jak mężczyźni w rankingu politycznym Wikio”. Większość blogerek nie pisze już jednak w ogóle bądź prawie wcale.

1+1=3Vera Bunse radzi blogerkom by „przepychały się łokciami, były głośne, krzyczały: ´tu jestem´. I by się integrowały”. Anne Roth podkreśla - kobiety, które uważają, iż ich zdanie jest ważne, powinny się o to zatroszczyć, by zdanie to poznali również inni. Networking i wzajemne linkowanie jest bardzo ważne”.Ponieważ rankingi trudno uznać za reprezentatywne odbicie blogerskiej sceny politycznej, powstaje pytanie, czy usiłowanie zajęcia wysokiej pozycji w tychże zestawieniach jest warte świeczki. Antje Schrupp w swoim blogu poddaje w wątpliwość – „czy kobiety rzeczywiście chcą być tam, gdzie mężczyźni już są, i czy jedynie zewnętrzne okoliczności (jeśli nie ich własne głupota) je od tego powstrzymuje”. Laurence dodaje: „Kobiety to nie mężczyźni. One wnoszą swój wkład w coś innego, w coś, co nie musi koniecznie być uznane za ważne w ramach publicznej debaty”.

Blogerskie środowisko: „Otwarte, partycypacyjne i pozbawione hierarchii“?

Faktem jest, że autorki politycznych blogów nie zyskują takiego samego uznania, jak autorzy. Anne Roth wymaga dlatego od blogerskiego środowiska samokrytycznego spojrzenia na siebie, ponieważ kreowany przez nich image, jak uważa, nie pokrywa się z rzeczywistością – image przestrzeni bardzo otwartej, partycypacyjnej, pozbawionej hierarchii, oraz wolnej od konserwatywnych stosunków sił.

Zdj.: Logo ©antigone78/flickr; Attention Whore ©Duane Storey/flickr; niemieckie blogerki modowe ©Blogging Dagger/flickr; We can blog it ©Mike Licht, NotionsCapital.com/flickr