„Boć miała oczy, gdy mnie wybierała”*: „Otello” na festiwalu Fringe w Edynburgu

Artykuł opublikowany 8 września 2015
Artykuł opublikowany 8 września 2015

Chcąc zachować szekspirowskiego ducha, zespół teatralny Smooth Faced Gentlemen w swej optymistycznej i współczesnej interpretacji „Otella” połączył humor z tragedią. 

Ponieważ podobał mi się spektakl „Tytus Andronikus”​ w wykonaniu Smooth Faced Gentlemen, postanowiłam wybrać się na festiwal Fringe w Edynburgu, by móc również zobaczyć ich interpretację „Otella”.

Po wejściu do teatru naszym oczom jawi się niemal pusta scena. Jedynymi znajdującymi się na niej przedmiotami są pionowe drewniane ramy na kółkach. Przymocowane do nich żaluzje mogą być otwierane i zasuwane przy jednym dotknięciu. Ta minimalistyczna scenografia wykorzystywana jest w bardzo sprytny sposób – ramy stają się różnego rodzaju przejściami: do kawiarni, barów, domów lub pokoi, mogą być również oknami z żaluzjami bądź przegrodą rozdzielającą wnętrza od świata zewnętrznego. Taka sceneria jest również w pewnym sensie współwinna oszustwa. Widać to doskonale w sławnej scenie, w której Otello przypadkiem podsłuchuje swojego porucznika Kasjo, gdy ten mówi o ukochanej tytułowego bohatera utworu. Jagon, makiaweliczny i przebiegły „przyjaciel” Otella przekonuje go, że Kasjo ma romans z jego żoną, Desdemoną (fraza „uczciwy Jagon” jest jedną z najczęściej powtarzanych przez różne postacie). 

Fabuła koncentruje się na poczuciu gniewu i upokorzenia Jagona. Emocje te wywołane są faktem, że to Kasjo, a nie on, zostaje awansowany przez Otella na porucznika. Jagon poprzysięga więc zemstę nie tylko na Kasjo, ale również na Otellu. Rozgoryczenie i wrogość fałszywego przyjaciela stają się oczywiste, gdy ze złością wypowiada on słowa: „Nienawidzę tego Murzyna!”**. Jagon widzi również szansę zniszczenia Otella poprzez wzbudzenie w nim chorobliwej zazdrości o jego świeżo poślubioną żonę Desdemonę. 

„Otello” w wykonaniu Smooth Faced Gentlemen to bardzo dobry spektakl. Głębia emocji została zachowana, przy czym nie ma w ich wyrażaniu ani grama przesady. Możemy zauważyć zarówno wspaniałą sprawność fizyczną, jak i emocjonalną. Z kolei obecne w sztuce humor i przejawy komizmu ukazują ludzkie słabostki jako zawile przeplecione negatywnymi emocjami, co ostatecznie prowadzi do tragicznych konsekwencji. Na przykład, kiedy Otello i Kasjo zostają wysłani na Cypr, widzą tam znak dla turystów z wizerunkiem palmy i podpisem „Witamy na Cyprze”. A kiedy Rodrygo, nieszczęsny zalotnik Desdemony zmanipulowany przez Jagona, zjawia się na Cyprze, nosi groteskowe okulary przeciwsłoneczne i krzykliwy krawat w hawajskie wzory.

Wierni językowi i duchowi Szekspira, Smooth Faced Gentlemen tworzą oryginalną interpretację utworu i ujawniają jego ponadczasowy charakter. Wyłączna obecność kobiet w spektaklu może wydawać się co najmniej niecodziennym posunięciem, ale przekraczająca wszelkie stereotypy gra aktorska, połączona z doskonałym wczuciem się w role, sprawia, że płeć staje się nieistotna. Właściwie to miałam wrażenie, że dzięki takiej obsadzie w tej sztuce jest coś więcej, cała paleta emocji przewijających się przez spektakl. Coś, co sprawia, że są one bardziej elastyczne. 

W wywiadzie dla szkockiego magazynu „The List” Yaz Al-Shaater, reżyser spektaklu, przybliża czytelnikom sposób, w jaki Smooth Faced Gentlemen nawiązują do tradycji farsy i komedii slapstickowej. Mówi też, że „im lepiej uda ci się rozbawić widownię, tym mocniej będzie ona zaangażowana w spektakl. Dzięki temu bardziej zaboli ją, gdy nagle uderzysz w nią czymś poważniejszym”. To z całą pewnością działa. Jeżeli chcesz być poruszony jakąś produkcją teatralną, naprawdę zachęcam cię do zobaczenia któregoś z spektakli Smooth Faced Gentlemen. Choć „Tytus Andronikus” jest utworem bardziej emocjonalnym, to właśnie „Otello” sprawił, że pod koniec sztuki miałam łzy w oczach. 

Trudno jest wyrazić mi jeszcze większe słowa uznania dla produkcji teatralnych tej grupy. To prawdziwa perełka festiwalu Fringe. Utwory te będą wystawiane na scenie do 31 sierpnia.  Z czystym sumieniem oceniam je na pięć gwiazdek. 

* „Otello”, przeł. Józef Paszkowski.

** „Otello”, przeł. Józef Paszkowski.