Bośniacki konflikt w obiektywie hollywoodzkich kamer

Artykuł opublikowany 26 października 2011
Artykuł opublikowany 26 października 2011
Hollywoodzcy i europejscy reżyserzy poszukujący komercyjnej fabuły wojennej odnaleźli upragnioną ziemię obiecaną. Czy bośniacka tragedia, po 16 latach od zakończenia konfliktu zbrojnego, staje się przepisem na biznes?

8 września hiszpańska gwiazda, zdobywczyni Oskara, Penelope Cruz kręciła zdjęcia na lotnisku w Sarajewie. Fabułę nowego filmu włoskiego reżysera Sergio Castellitto, Venuto al Mondo (2012) zaczerpnięto z bestselleruMargaret Mazzantini (jego żony). Scenariusz oparty jest na historii samotnej matki, uciekinierki, która przywozi 16-letniego syna z powrotem do Sarajewa, gdzie jego ojciec zginął w konflikcie z 1992-1995.

Czy bośniacka historia przeżywa swój kinematograficzny renesans?

Inspiracją filmów wojennych, jak sądzę, były wydarzenia aktualne (Za linią wroga, 2001) lub terroryzm (Peacemaker, 1997). Obecnie, po 16 latach od zakończenia wojny na Bałkanach, tego typu historie uległy przekształceniu i skupiają się na relacjach międzyludzkich i życiu zwykłych ludzi dotkniętych przez jarzmo wojny.

Trend na bośniacki konflikt w kamerach reżyserów Hollywoodu zapoczątkowała aktorka Angelina Jolie, pojawiając się w Bośni po raz pierwszy w 2010 r. jako Ambasadorka Dobrej Woli Narodów Zjednoczonych do Spraw Uchodźców. Aktorka oświadczyła, że scenariusz filmu In The Land Of Blood And Honey (wejdzie na ekrany 23 Grudnia 2011), historii miłosnej między chrześcijańskim Serbem (Goran Kostić) i bośniacką muzułmanką (Zana Marjanović), a wszystko z wojną w tle, zrodził się w jej domu na południu Francji, gdzie chora na grypę przebywała w kwarantannie. Po trudnym starcie, kiedy to film oprotestowało bośniackie stowarzyszenie Kobiety Ofiary Wojny - a w konsekwencji władze bośniackie w pewnym momencie zabroniły realizacji zdjęć - reżyserski debiut aktorki zdobył nagrodę Honorowe Serce Sarajewa. Było to naprawdę wzruszające widzieć Jolie poruszoną do łez, kiedy publiczność zgotowała jej owacje na stojąco. „Powiedziałam w samochodzie Bradowi, że boję się rozpłakać” - oświadczyła.

Mówienie o przeszłości nie jest złą rzeczą. Jest niezwykle ważnym dla obywateli Bośni, aby rozmawiać o konflikcie i jego konsekwencjach. Jeśli pozostawimy przeszłość za sobą, nigdy nie uda nam się z niej wyzdrowieć. Sztuka, a zwłaszcza filmy są w tym celu bardzo pomocne. Aczkolwiek odnośnie hollywoodzkich hitów nie brakuje sceptycyzmu, jako że skupione są tylko na masowej publiczności i zyskach. Nasi reżyserowie powinni i mogliby stwarzać bardziej introspekcyjny i uczciwy obraz.

Fot. © kinogalerie/ movienewz.com