Brexit - jak na tym wyjdą hiszpańscy Brytyjczycy?

Artykuł opublikowany 23 czerwca 2016
Artykuł opublikowany 23 czerwca 2016

Referendum w sprawie członkostwa Wielkiej Brytanii w UE budzi głębokie niepokoje. Jeśli zwycięży opcja „Bremain”, wszystko zostanie po staremu. Ale jeśli wygra opcja „Brexit”, z tygodnia na tydzień codzienne życie wielu osób może ulec zmianie. Ta zmiana może być szczególnie ogromna w przypadku brytyjskich emigrantów mieszkających w Hiszpanii. 

23 czerwca Brytyjczycy zadecydują w referendum czy nadal chcą być jednym z 28 państw członkowskich UE. Niepewność co do przyszłości daje się odczuć w całej Europie, a w szczególności w Hiszpanii, państwie z największą liczbą obywateli brytyjskich zaraz po Wielkiej Brytanii. Według oficjalnych danych Ministerstwa Pracy w Hiszpanii, a konkretnie w regionie Morza Śródziemnego, mieszka 286 012 Brytyjczyków będących stałymi rezydentami. Obecnie nie obejmuje ich obowiązek posiadania wizy ze względu na to, że mają status obywateli Unii Europejskiej. Liczba tych mieszkańców znacznie kontrastuje z liczbą Brytyjczyków, którzy, by nie płacić podatków, zdecydowali się nie rejestrować swego pobytu - według szacunków Institute for Public Policy Research kilka lat temu było ich około 800 000. Kim jest typowy hiszpański Brytyjczyk? To emeryt poszukujący słonecznego miejsca, gdzie mógłby spędzić swój czas, miłośnik słońca i plaży, preferujący szczególnie trzy prowincje: Alicante (gdzie mieszka 70 233 Brytyjczyków), Málaga (49 526 Brytyjczyków) i Baleary (24 542 Brytyjczyków).

Według Ambasady Wielkiej Brytanii w referendum z 23 czerwca głosować mogą jedynie ekspatrianci, których dane figurowały w brytyjskim cenzusie wyborczym w ciągu ostatnich 15 lat. Jego wynik będzie dla nich bardzo ważny. „Brexit” (gra słów Britain i Exit – Wielka Brytania i wyjście] pociągnie za sobą różne trudności. Do jego najczęściej wymienianych możliwych skutków należą: utrata dostępu do hiszpańskiej opieki społecznej i Europejskiego Ubezpieczenia Zdrowotnego, dewaluacja funta i pożegnanie ze swobodnym przemieszczaniem się między państwami. Jednakże, ze względu na bezprecedensowy charakter tej sytuacji w UE, realne konsekwencje potencjalnego wyjścia ze wspólnoty wciąż pozostają tajemnicą. „Nie jest jasne, jakie stosunki zapanują na linii Wielka Brytania-UE, jeśli ta pierwsza opuści Wspólnotę. Wiadomo za to, że potencjalny «Brexit» wywoła poczucie niepewności i niepokoju w obywatelach mieszkających poza swym ojczystym krajem” - pisze angielski dziennik The Guardian.  

„UE powinna przyjąć mniej elitystyczną politykę komunikacji"

Według José J. Sanmartína Pardo, profesora Nauk Politycznych Uniwersytetu w Alicante, przeciwko wyjściu z UE zagłosują najlepiej poinformowani i aktywni zawodowo obywatele. „Problem jest z tymi, którzy czują się odepchnięci przez zarówno rząd brytyjski i rząd europejski” - tłumaczy. Jednym z czynników wywołujących poczucie zniechęcenia jest jego zdaniem fakt, że „zbyt wielu Brytyjczyków postrzega Komisję Europejską jako kosztowną i bezproduktywną instytucję. UE powinna przyjąć bardziej dostępną i mniej elitystyczną politykę komunikacji. Pracownicy akademiccy są w społeczeństwie mniejszością” - podkreśla. W każdym razie „«tak» dla Brexitu będzie poważnym problemem, ale nie spowoduje automatycznego wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej” - przewiduje Sanmartín. 

Chociaż średnia wieku Brytyjczyków mieszkających w Hiszpanii wynosi około 52 lata, są tam również przedstawiciele innego pokolenia. James, jest 28-letim nauczycielem angielskiego i od roku mieszka w Barcelonie. Zapytany o referendum, odpowiada: „23 czerwca zagłosuję przeciwko wycofaniu się ze wspólnoty (...). Brytyjskiego obywatela, który tak jak ja mieszka poza swoim ojczystym krajem, martwią konsekwencje, jakie mogą wyniknąć dla tych z nas, którzy będą chcieli się przeprowadzić czy szukać pracy za granicą. W każdym razie wątpię, że [możliwość swobodnego przemieszczania się wewnątrz Unii] ulegnie zmianie. Co się wówczas z Europejczykami mieszkającymi w Wielkiej Brytanii?”. 

Gibraltar w centrum debaty

Nieco bardziej na południu Półwyspu Iberyjskiego leży Gibraltar. Według spisu ludności z lipca 2015 r. na tym brytyjskim terytorium zamorskim położonym zaledwie 60 kilometrów od  Maroka mieszka 29 258 osób. Im wycofanie się Wielkiej Brytanii z UE również przysporzy wielu niedogodności. Przede wszystkim skończy się swobodny przepływ towarów i osób przez granice z Hiszpanią. Suwerenność Gibraltaru wciąż jest źródłem nieustannych napięć między Londynem i Madrytem, głównie ze względu na problemy związane z przestrzenią morską i powietrzną oraz długie oczekiwanie przy przekraczaniu granicy. Los tej specjalnej enklawy w dużej mierze zależy od wyniku referendum z 23 czerwca. 

Co się stanie jeśli Wielka Brytania zdecyduje się wycofać z Unii Europejskiej? W powietrzu wisi wiele hipotez, często konfliktogennych. Czy Hiszpania zamknie granicę dla swojego sąsiada, czy opowie się za  wprowadzeniem współsuwerenności między tymi dwoma krajami? Temu scenariuszowi zaprzeczył premier Giblartaru Fabian Picardo, nawołując do głosowania przeciwko wycofaniu się z UE. „Trzeba przemówić do wszystkich tych osób w Wielkiej Brytanii, które uważają, że opuszczenie UE nie przyniesie niekorzystnych konsekwencji na Gibraltarze” - tłumaczył w wywiadzie z dziennikiem Gibraltar Chronicle. Natomiast w artykule napisanym dla portalu Político napisał: „Brexit «zniszczy» gospodarczo Gibraltar i dodatkowo da Hiszpanii okazję do «zablokowania» nas na granicy”. Z kolei hiszpański minister spraw zagranicznych José Manuel García-Margallo, który podkreśla, że Gibraltar wciąż jest terytorium bez statusu autonomicznego i będącym w procesie dekolonizacji, wielokrotnie twierdził, że w przypadku wyjścia z UE, Hiszpania będzie skłonna ponownie podjąć rozmowy  z Londynem. 

Czy takie nastawienie podziela większość Hiszpanów? Według BBC, „nie jest tak, że wszyscy Giblartarczycy kochają Unię Europejską. Jednak wielu z nich postrzega UE jako jedynego mediatora w  skomplikowanych stosunkach półwyspu z Hiszpanią”. 

---

Nawet wspólne śpiewanie „Zostańmy razem” nie pomogło - Wielka Brytania przewagą 52% głosów zdecydowała się opuścić Unię Europejską. A oto, co o Brexicie piszą nasi autorzy.