Brexit: najcięższa próba dla Europy

Artykuł opublikowany 28 czerwca 2016
Artykuł opublikowany 28 czerwca 2016

Po raz pierwszy w historii kraj członkowski zdecydował się na wyjście z UE. Prawie 51,9% Brytyjczyków zagłosowała za Brexitem. Przeciwko było 48,1% z nich. David Cameron niemal natychmiast podał się do dymisji.

Koniec Wielkiej Brytanii? ‑ Financial Times, Wielka Brytania

Jak przypuszcza Financial Times, Szkoci i Irlandczycy, którzy w większości głosowali przeciwko Brexitowi, mogą teraz chcieć odłączyć się od Anglików, niechętnych wobec UE. „Brytyjski naród jest podzielony. W Anglii istnieje wyraźny podział między dużymi miastami a postindustrialnymi prowincjami. (...) Głosowanie przeciwko UE może teraz okazać się głosowaniem przeciwko Wielkiej Brytanii. Pośród osób popierających Brexit znajdowali się przede wszystkim nacjonaliści. Szkoci i Irlandczycy chcieli zostać w UE – tak samo jak Londyn, który jest przodującą globalną metropolią. Wyjście z jednej unii może oznaczać śmierć innej. Kto może winić Szkotów za to, że wolą Europę od zamykającej się w sobie Anglii? I jak długo Anglicy będą jeszcze w stanie pompować gotówkę w Irlandię Północną?” (24.06.16)

Lustro dla Europy ‑ Il Sole 24 Ore, Włochy

Europa będzie miała trudności z otrząśnięciem się z tego szoku - przewiduje Il Sole 24 Ore. „UE od jakiegoś czasu sama się «brexituje» ‑ na fali gniewu, frustracji i rozczarowania swoich obywateli. Z tej perspektywy właściwy Brexit jawi się niczym bezlitosne lustro, które odzwierciedla nieczyste sumienie Europy – Unii, która od dawna pozostaje w sprzeczności sama ze sobą. Negocjacje z Londynem stały się nadzwyczaj trudne i skomplikowane, a skłonność do kompromisu – zupełnie inaczej niż w przeszłości – będzie nikła, ponieważ priorytetem jest uniknięcie efektu domina. Sytuację komplikuje dodatkowo fakt, że w przyszłym roku odbędą się wybory w Holandii, Francji i Niemczech. Dwa pierwsze kraje od lat są pod trudną do wytrzymania presją nacjonalizmu i eurosceptycyzmu. Ostatni zaś cierpi na syndrom antyimigracyjny i anty-euro” - pisze dziennik. (24.06.16)

Cameron zaryzykował i przegrał ‑ Helsingin Sanomat, Finlandia

Referendum zorganizowane przez Camerona od początku było złym pomysłem - twierdzi fiński dziennik Helsingin Sanomat: „Piątkowe szokujące wyniki stanowią dowód na to, że premier David Cameron z Partii Konserwatywnej dokonał na początku 2013 roku błędnej oceny sytuacji. W celu umocnienia swojej pozycji i swojej partii obiecał Brytyjczykom referendum w sprawie członkostwa w UE. Wiedział, jak bardzo rozprzestrzeniony jest eurosceptycyzm w Wielkiej Brytanii. Miał również świadomość, że w takich plebiscytach nie zawsze wokół kwestii, nad którą się głosuje, budowana jest kampania. Mimo to podjął ryzyko i obiecał referendum. Nadszedł więc czas, by ponieść konsekwencje. (...) Stawka była wysoka a Cameron przegrał. Jednocześnie przegrała Wielka Brytania i cała Unia Europejska”. (24.06.16)

Gdzie będzie kolejny exit? ‑ Berlingske, Dania

Efekt domino już się rozpoczął, twierdzi z obawą Berlingske. „«Jednego dnia mówimy o Grexicie, następnego nadchodzi Brexit, a zaraz po nim Frexit» – mówiła rok temu przewodnicząca Frontu Narodowego Marine Le Pen. Również w Holandii, gdzie podczas kwietniowego referendum znaczna większość głosowała przeciwko umowie handlowej między UE a Ukrainą, może zostać poruszony temat referendum w sprawie członkostwa w UE, jeśli eurosceptyczny Geert Wilders w przyszłorocznych wyborach dojdzie do władzy. (...) Już mówi się o «Nexicie». Na Twiterze i innych mediach społecznościowych wspomina się również o wyjściu Danii – tzw. «Dexicie» ‑ w związku z Frexitem i Nexitem. Ostatecznie przeciwnik UE numer jeden – Nigel Farage – przewiduje, że po Brexicie nastąpi Dexit i Nexit, a dopiero potem UE rozpadnie się całkowicie. (...) Prawdopodobnie te gry słowne jeszcze przez chwile będą popularne” (24.06.16)

Czy UE rozpadnie się jak Związek Radziecki? ‑ Duma, Bułgaria

Jeśli UE się rozpadnie, wówczas zagrożony zostanie pokój, ostrzega socjalistyczny bułgarski dziennik Duma. „Brytyjczycy są zniesmaczeni Unią i jej przewodnictwem. Juncker zachowuje się odrażającą i arogancko wobec Brytyjczyków i innych narodów. UE jest symbolem gruboskórnej biurokracji, absurdalnych przydziałów i nierealistycznych regulacji. Nic więc dziwnego, że w tak niezdrowym środowisku kwitnie nacjonalizm, a wiele krajów Europy chce opuścić ten tonący statek. A przecież w latach 90. XX wieku byliśmy świadkami tego, co się dzieje, gdy unia się rozpada: Armenia, Gruzja i inne byłe republiki ZSRR skoczyły sobie do gardeł. Czy podobny konflikt w UE jest możliwy? (...) Jak najbardziej! Ani Brexit, ani nawet rozpad UE nie wywoła wojny, ale ryzyko powstania konfliktów znacznie wzrośnie”. (24.06.16)

__

30 krajów – 300 mediów – 1 przegląd prasy. Przegląd prasy euro|topics przedstawia ważne tematy dotyczące Europy i odzwierciedla różnorodność jej opinii, pomysłów i nastrojów.

Nawet wspólne śpiewanie „Zostańmy razem” nie pomogło - Wielka Brytania przewagą 52% głosów zdecydowała się opuścić Unię Europejską. A oto, co o Brexicie piszą nasi autorzy.