Brexit rujnuje przyszłość naszego pokolenia

Artykuł opublikowany 27 czerwca 2016
Artykuł opublikowany 27 czerwca 2016

[Komentarz] Minęły trzy dni od zdarzenia, które Europa kontynentalna uznawała za niemożliwe ‑ Wielka Brytania opuściła UE. Przeciwnicy Brexitu mieli 48% poparcia i przegrali ze zwolennikami wyjścia ze wspólnoty, którzy zdobyli 52% głosów.

Wiele już zostało napisane i powiedziane o tworzących się podziałach, zwłaszcza tych w społeczeństwie. Separacja ta bardzo widoczna jest w przypadku młodszego i starszego pokolenia. W czwartkowym referendum w Wielkiej Brytanii starsi ponownie zagłosowali sprzecznie z interesami młodych. Jednak to ci drudzy będą teraz musieli ponosić konsekwencje narzuconych im decyzji. Według badań YouGov 75% wyborców w wieku 25-29 lat głosowało za pozostaniem w UE. W grupie wiekowej 25-49 lat było ich już tylko 56%. Wśród wyborców powyżej 65 roku życia zaledwie 39% głosowało za tym, żeby Wielka Brytania pozostała w UE. Wniosek z tego prosty - najliczniejsza grupa głosujących za Brexitem to starsi wyborcy.

Jednak to młodzi Brytyjczycy są grupą, która nie tylko będzie musiała najdłużej żyć z konsekwencjami czwartkowego referendum, ale również zostanie nimi najbardziej dotknięta. To pokolenie jest bowiem przyzwyczajone do mobilności i do możliwości swobodnego przemieszczania się po Europie. Przed Brexitem mogli studiować i pracować za granicą oraz podróżowali po Europie bez konieczności odbywania kontroli granicznych. Ale to nie wszystko. Uniwersytety w Wielkiej Brytanii otrzymywały z UE dotacje rzędu miliardów euro. Brytyjski sektor edukacyjny jest zatem silnie uzależniony od wsparcia z Unii ‑ zarówno w kwestiach finansowych, jak i pod względem współpracy międzynarodowej. Brexit może zagrozić istnieniu wielu miejsc pracy w dziedzinie matematyki, informatyki, nauk przyrodniczych i techniki. Są to możliwości zatrudnienia, które ekonomicznie mają szczególne znaczenie dla młodych ludzi. Obecnie w Wielkiej Brytanii stopa bezrobocia wśród osób młodych wynosi 13,7%.

Już przed referendum oczywiste było, że młodzi ludzie będą decydującą grupą wyborców. Pomimo tego nikt nie brał ich na poważnie. Aby dotrzeć do młodych, apolitycznych i niezdecydowanych wyborców David Cameron założył nawet konto na Tinderze. Jednak kampanię wyborczą prowadzili niemal wyłącznie panowie w średnim wieku. Strategią zarówno zwolenników, jak i przeciwników Brexitu było rozpowszechnianie atmosfery strachu przed tym, co się wydarzy, jeśli wyborcy podejmują niewłaściwą decyzję. David Cameron, który będzie premierem tylko do października, miał możliwość zyskania sobie sympatii modych wyborców - mógł skierować uwagę Brytyjczyków na pozytywne aspekty pozostania w Europie. Postanowił jednak, że tego nie zrobi.

Podsumowując, wynik czwartkowego referendum rujnuje nadzieje i marzenia młodych Brytyjczyków i Europejczyków. Udowadnia on, że izolacja i nacjonalizm triumfują i że strach zwycięża nad optymizmem. Przy okazji obnaża fałszywość sloganu, że młodzi ludzie są przyszłością – jeśli byłaby to prawda, ich przyszłość traktowano by bardziej serio.

---

Nawet wspólne śpiewanie „Zostańmy razem” nie pomogło - Wielka Brytania przewagą 52% głosów zdecydowała się opuścić Unię Europejską. A oto, co o Brexicie piszą nasi autorzy.