Bronek, Donek i Jareczek - polskie wyborcze przedszkole

Artykuł opublikowany 2 lipca 2010
Artykuł opublikowany 2 lipca 2010
Rozmowa dwóch przyjaciół o polityce. O politykach szalonych, przechodzących duchową przemianę i chorych z nienawiści. Kto powinien zadyndać na żyrandolu? Na kogo głosować w wyborach prezydenckich? Wymiana poglądów na komunikatorze internetowym.

W: […] daj spokój, nie ma bata, szkoda kasy na jazdy w te i we wte.. :) Miałem wziąć zaświadczenie z gminy, żeby móc głosować w Poznaniu, ale w końcu jakoś nie było kiedy. Zagłosuj za mnie na Kaczora albo Korwina:) . Broń boże nie na tego pomylonego dziecioroba z wąsem. 

S: He he, nie no panie, twój głos się zmarnuje, ale ja na dupowatego Bronisława będę głosował, przynajmniej impotentem nie jest...

kto im wtedy zawetuje jakąś totalną bzdurę, krzywdzącą ludzi? No przecież nie dyndający na żyrandolu w rytm przytupywań Tuska Komorowski.

W: Dzieci ma co prawda pięcioro, ale już bardziej bezpłciowym osobnikiem chyba być nie można. Partyjny bezideowiec na pasku u Tuska. Cała władza dla jednego środowiska... Tego też się obawiam, kto im wtedy zawetuje jakąś totalną bzdurę, krzywdzącą ludzi? No przecież nie dyndający na żyrandolu w rytm przytupywań Tuska Komorowski.

S: Ja myślę, że zgoda i współpraca prezydenta z rządem, to jest coś dzięki czemu ruszymy z miejsca, a wetowanie przez Leszka każdej, jak leci, ustawy pokazało, jak można się zatrzymać w miejscu, w polskim zaścianku. Lepszy bezpłciowy Bronek, niż Jarek, za którym stoi elektorat Radia Maryja. [...] A w wielką duchowa przemianę Jarka nie wierzę, jest to przemiana na czas kampanii, a potem zacznie się walka ze wszystkimi, tak to będzie Wenuś...

W: Większość z tego, co mówisz, to propaganda wymyślona przez sprytny pijar PO. To PiS chciał się kłócić, to Pis siał niezgodę itd. Jasne. A Platforma z szalonym Niesiołowskim, Palikotem, Bartoszewskim i Nowakiem niosą kaganek przez ten ciemny kraj. Poczytaj czasem bloga Ziemkiewicza :). Stary, telewizja urabia nas, jak chce, no ale co zrobić...

S: [...] Zgadzam się, Jarek jest lepszy w czasie kampanii, ale myślę, że będzie gorszym prezydentem, z miejsca nie ruszymy, szkoda, by było jak wcześniej. [...] Bronek, poza tym, nie wygląda mi na kogoś, kto jest marionetką, ja go widzę w roli, w której współpracuje, ma swój rozum i nie będzie, tak myślę, marionetką PO, raczej będzie pomagał i nie będzie blokował, ja upatruje w tym szansę, by dogonić resztę rozwiniętej Europy, bo po ‘89 mamy szansę, by nikt nas nie rozebrał ponownie; to taka polska, szlachecka tradycja: z kimś walczyć. Teraz walczą między sobą, bo nie mają wspólnego wroga, [...] lepiej wybrać mniejsze zło, jakim jest Bronek i Donek. Wiem, że Jareczek to polityk dobry, bo jest mistrzem w swoim fachu, ma jaja, gada z sensem, ma swoje idee i ludzie w niego wierzą, ślepo wierzą, aż szkoda patrzeć. Lepiej w tej kampanii wypada od Bronka, ale mam nadzieje, że ludzie się nie nabiorą na jego zmianę, bo to też jawne oszustwo. Człowiek nie zmienia się w przeciągu 2 miesięcy.

W: [...] Sam Tusk stwierdził, ze prezydentura w Polsce to urząd "żyrandolowo–kanapowy" o znaczeniu marginalnym. To od razu ustawia Komorowskiego jako marionetkę w rękach Tuska i partii. PO naprawdę ma porządny pijar, lepszy niż PiS [...]. Jest im łatwiej mamić ludzi, gdyż mają medialne wsparcie Gazety Wyborczej oraz TVN-u. Ktoś jak zwykle ma interes w utrzymaniu status quo.

S: Wszyscy mają zaplecze allokreacji, prezydent w Polsce może być marionetką, ale nie musi, może mieć swoje zdanie, bo nikt go ze stołka nie zrzuci i co by nie było, może on albo utrudniać, albo wspierać, a Bronek nie będzie utrudniał. Oboje subiektywnie patrzymy na sprawę, też widzisz, że polityka to świat brudny, ja widzę brudny Pis, a ty brudną PO, a tak na prawdę zaślepieni jesteśmy tą "naszą" partią. Nie jestem wielkim fanem PO, jestem antyfanem życia politycznego w naszym kraju, a będę głosował na mniejsze zło, bo upatruje w tym idące zmiany dla Polski...

No, masz racje, to bagno, cholera wie, jak się w tym pluskać. Oby się nie ufajdać za bardzo…

W: Myślisz, że Komorowski tak wygląda w rzeczywistości, że „zgoda buduje” i „kochajmy się wszyscy”? Po prostu takie hasła łatwiej sprzedać. Owszem, przemiana Kaczora może być nieco naciągana, ale też nie wolno człowiekowi odmawiać przemiany, kiedy giną jego najbliżsi. No, masz racje, to bagno, cholera wie, jak się w tym pluskać. Oby się nie ufajdać za bardzo…

S: Śmierdzi to wszystko, nie ma ludzi uczciwych, może przesadzam, ale to się kręci wokół władzy, wszyscy chcą rządzić i być na fali, ch... w to wszystko, nie dziwię się, że mój dziadek woli mecz oglądać niż debatę...

W: Właśnie, medialna strona. Dziś już chyba nie ma strony ideologicznej, jest tylko medialna. A nawet jeżeli w coś wierzysz i z czymś się utożsamiasz, to lepiej się z tym nie pokazywać, bo nie wiadomo, jak wypadnie w telewizji - najpewniej niekorzystnie. No i głosujemy na te kukły z hasłami z przedszkola na ustach. Rozumiem Cię, ale ja się nie zgadzam na Komorowskiego. Kochamy się nadal, prawda?

S: Jasne Wenuś. Dzięki, fajnie się gada...

Tekst opublikowany w całości na warszawskim blogu cafebabel

Zdj.: Jedynka ©kcolwell; Komorowski © Bronisław Komorowski; Kaczyński ©piotrpazola; Tusk © bartheq; żyrandol © Svadilfari; wszystkie dzięki uprzejmości Flickr