Brytyjski ruch przeciwko polityce oszczędności daje o sobie znać

Artykuł opublikowany 22 lipca 2015
Artykuł opublikowany 22 lipca 2015

W sobotę 20 czerwca na ulice Londynu wyszło ćwierć miliona ludzi w ramach demonstracji „End Austerity Now" zorganizowanej przez brytyjski ruch przeciwko polityce oszczędności The People's Assembly Against Austerity.

W zorganizowanym przez The People's Assembly Against Austerity proteście, który odbył się 20 czerwca, wzięli udział członkowie związków zawodowych i partii politycznych oraz aktywiści. Miał on na celu pokazanie konserwatywnemu rządowi Davida Camerona, że planowana przez nich polityka oszczędności spotka się ze sprzeciwem ze strony obywateli aktywnych społecznie.

Protestujący Brytyjczycy przeszli ulicami Londynu od Banku Anglii aż do Parliament Square. W tym samym czasie demonstracje miały miejsce również w Liverpoolu i Glasgow.

W proteście wzięło udział wiele różnych ugrupowań, co samo w sobie było mocnym komunikatem. Można było zobaczyć transparenty związku nauczycieli National Union of Teachers (NUT), Unite the Union – największego związku zawodowego w Wielkiej Brytanii – oraz innych ugrupowań, takich jak Stand Up To Racism and Fascism, Keep Our NHS Public czy The Student Assembly Against Austerity.

Fakt istnienia zróżnicowanej opozycji dla polityki oszczędności był również widoczny za sprawą mających miejsce w czasie demonstracji wystąpień członków różnych związków zawodowych – wypowiadali się na przykład Martin Powell-Davies z NUT, sekretarz generalny Unite the Union Len McCluskey, jak również Sam Fairnbairn, sekretarz krajowy The People's Assembly  Against Austerity.

W manifestacjach brały również udział partie polityczne – można było zauważyć transparenty lewicowej partii Left Unity oraz brytyjskiej Partii Zielonych, której lider – Natalie Bennett – szła ramię w ramię z innymi protestującymi. Ponadto w tłumie pojawili się posłowie Partii Pracy, na przykład Dianne Abbott, która w przyszłym roku planuje z ramienia swojej partii startować w wyborach na burmistrza Londynu.

Pod koniec wiecu kilka słów do zgromadzonych wygłosiło wiele różnych osób, począwszy od komika i aktywisty Russella Branda, przez piosenkarkę Charlotte Church, a skończywszy na Caroline Lucas z Partii Zielonych, posłance z okręgu wyborczego Brighton Pavilion, oraz Jeremym Corbynie, pośle z okręgu Islington North, który obecnie stara się o funkcję lidera Partii Pracy, startując z lewicowej listy wyborczej.

Polityczna odpowiedź na demonstracje była ostra – Ian Duncan Smith wraz z Georgem Osbornem ogłosili swój plan zakładający obcinanie wydatków publicznych o 12 miliardów funtów rocznie.

Choć grupy pokroju tych, które brały udział w proteście, mają różne programy i skupiają się na różnych celach, polityka oszczędności jest wrogiem, w obliczu którego się jednoczą.

Następne spotkanie ruchu przeciwko temu wspólnemu wrogowi odbyło się 8 lipca, kiedy Kanclerz Skarbu George Osborne oficjalnie przedstawił projekt ustawy budżetowej Partii Konserwatywnej.

Nie można być jeszcze do końca pewnym, ale możliwe, że – biorąc pod uwagę gotowość konserwatystów do prowadzenia swojego programu politycznego mimo sprzeciwu zakrojonego na szeroką skalę – rozwijająca się sytuacja będzie stanowić żyzną glebę dla wielu podobnych manifestacji (zresztą, 76% wyborców nie opowiedziało się za Partią Konserwatywną; niedziałający poprawnie brytyjski system wyborczy to jednak zupełnie inna sprawa).