Buraka Som Sistema: ”Jesteśmy połączeni jak gwiazdy w gwiazdozbiorze”

Artykuł opublikowany 8 kwietnia 2009
Artykuł opublikowany 8 kwietnia 2009
Podczas gdy czterech mężczyzn z Lizbony i Luandy przystosowuje angolskie rytmy do muzyki break beatu, europejska prasa znika, aby nie psuć zespołowi akustyki. Dzięki temu spotykając zespół na jednym z ich tournee w Paryżu mamy swoją szanse na przeprowadzenie wywiadu. Przez ostatnie kilka lat zespół wyrastał na europejskiej scenie muzycznej.

„Nikt z nas nie wie jak przy tym tańczyć”, mówi zespół Buraka Som Sistema o swojej muzyce, która podobna jest do atlantyckiego break beatu zmieszanego z dźwiękami lokalnej muzyki afrykańskiej. „Po prostu rób cokolwiek bylebyś przeżył!”, żartuje producent Joao Barbosa (Li’l John). MC Kalaf Angelo wskazuje na współtwórcę tekstów Conductora znanego również jako Andro Carvalho, zaokrąglonego mężczyznę o gwałtownych ruchach. „Ja go tylko naśladuję”.

Zespół Buraka

Kobieta na mikro skuterze przecina nasze zebranie na korytarzu w Maison de la Radio w Paryżu, podczas gdy Conductor jest ze mną szczery. „Jesteśmy naprawdę zmęczeni”, ostrzega. „Nie będzie nawet jednego pytania co do którego odpowiedzi będziemy się spierać”. Jakiś mężczyzna coś powiedział; udało nam się go zgubić razem z Rui w drodze do sofy, na której noszący kapelusz oraz okulary Kalaf zajmuje jej róg, natomiast Joao rozkłada się wygodnie w drugim rogu kanapy. DJ Johnny, „facet, który wszystkich ze wszystkimi zapoznaje po czym znika” zapoznał z Kalafem dwóch przyjaciół ze szkoły średniej w Amadorze, Joao i Rui Pite (DJ Riot). „Jest zbyt nieśmiały. Powinien z tego powodu cieszyć się większym uznaniem”, mówi Joao. Conductor skomentował tę uwagę jako „pewien rodzaj większego i bliższego związku, który może nas poprowadzić w innym kierunku”.

Będąc głównym poszukiwaczem loopów to Conductor inspiruje „nowymi, dziwnymi bitami, najdziwniejszymi rzeczami z lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych”, to cudowne dziecko techniki, które DJ Riot „ucieleśnia. Może on spędzać godziny na próbach zrobienia czegoś nowego z syntezatorem i wtyczkami programowymi, podczas gdy reszta z nas poddaje się po dwudziestu minutach i zostawia go z tym samego”-„to maniak komputerowy”- wtrąca Kalaf. „To głupie jeżeli nikt nie jest w stanie poskładać w całość tych wszystkich cudownych pomysłów”.

„Zawsze zastanawiam się nad tym, jaka piosenka będzie najlepsza w połączeniu z danym elementem”, mówi Joao. „Najpierw w głowie układam sobie plan tego, jak będzie wyglądał album, a dopiero potem dzielę się tym z resztą zespołu”. Joao jest również autorem „najdziwniejszych zdań, które wypowiadamy podczas wywiadów”, co jest też odpowiedzią na moje pytanie, dlaczego tak dobrze mówią po angielsku.

Stereotypy brzmienia

Poza produkcją i godzinami w studio to Kalaf jest znacznie świeższy w kwestii nowych pomysłów”, kontynuuje Joao. Te pomysły, łącznie z debiutanckim albumem zespołu zatytułowanym „Black Diamond” powstają podczas wspólnych obiadów kiedy to zespół rozmawia również o tym czego chciałby uniknąć. „Nigdy nie chcieliśmy, aby przyklejono muzyce jaką gramy etykietkę muzyki afrykańskiej lub egzotycznej”, mówi Kalaf. Dorastał on w Angoli tak jak Conductor, który „konsumuje więcej muzyki afrykańskiej” podczas gdy Kalaf po przeniesieniu się do szkoły w Lizbonie w 2006 „zainteresował się innymi stylami”. „Są miejsca gdzie nasza muzyka rozumiana jest lepiej niż w innych. Skandynawowie doskonale ją rozumieją, ponieważ dobrze się bawią”, wtrąca Joao „i robią to, co mają robić. Nie próbują kojarzyć naszej muzyki z rdzennymi brzmieniami Afryki. Chodzi raczej o historię kraju. Francja ma silniejszą więź z Afryką; muzyka Cape Verdean dotarła do Europy przez Francję zanim pojawiła się w Portugalii”.

„Ludzie chcą wiedzieć, dlaczego właśnie takie afrykańskie rytmy”, kpi Kalaf. „Powinni zwyczajnie się upić i dobrze się bawić”, dodaje ze śmiechem Joao. Niektórzy klasyfikują muzykę Buraka Som Sistema jako echo bębnów z czasów wojny domowej w Angoli w 2002r. lecz zespół nie postrzega swojej muzyki jako odpowiedzi na fakty historyczne. „Brzmienie Koduro pojawiło się po wojnie w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych (Angola obaliła portugalską dyktaturę w 1974r.) więc być może jest to pewnego rodzaju odzwierciedlenie historii, ale niezamierzone. Kiedy się spotkaliśmy zastanawialiśmy się nad wykorzystaniem tego rytmicznego motywu Koduro i zrobienia swojej własnej wersji.

Począwszy od klubu Lux w Lizbonie i skończywszy na międzynarodowej sławie, satysfakcja ze słuchania nurtu muzycznego Buraki zagwarantowana jest dzięki współpracy z takimi muzykami jak amerykański DJ Diplo i brytyjska artystka MIA. Najbardziej znanym hitem zespołu jest „One Drop”, w którym MIA bierze udział. Zerkając zza kanapy Conductor oferuje bardziej klasyczną analizę. „Muzyka działa cyklami. Kiedy spotkasz jedną osobę z danego cyklu nagle robisz odpowiednią rzecz w odpowiednim czasie”. „Bratnie dusze”, któryś z nich dodaje. „Jesteśmy połączeni jak gwiazdy w gwiazdozbiorze”, żartuje Kalaf. „Myspace”, Joao podsumowuje.

Powiewające flagi

Kto ściąga, a kto kupuje płyty legalnie? To rutynowe pytanie, które zespół zadaje na swoich koncertach. „Wszystko nam jedno”, mówi Joao. „Chcielibyśmy tylko o tym wiedzieć!”

„Ściąganie plików muzyki jest typowym zjawiskiem w kulturze”, mówi Kalaf a Rui dodaje, że „to coś w stylu wyborów”. „Skąd wiesz, jaki masz rodzaj publiczności” mówi Conductor. Ten rodzaj publiczności to…? „osoby ściągające muzykę przez Internet”, mówi Kalaf i w tym czasie cały zespół wybucha śmiechem.

„Większość z nich to kobiety”, dodaje Conductor. „Bardzo dobre tancerki” wyszeptał Kalaf. „Kobiety, które przyciągają mężczyzn, hulaków i na dodatek 20 Portugalczyków z portugalską flagą, którzy zawsze stoją po prawej stronie widowni”, dodaje Joao z precyzją. „Właśnie, dlaczego, dlaczego!?”, wykrzykuje Conductor. „Krzyczą do nas by mówić po portugalsku, mimo że wszystkie piosenki są po portugalsku”, mówi Kalaf. „Stoimy przed tysiącem ludzi gdzie pięćdziesięciu z nich chce byśmy mówili po portugalsku nie myśląc o pozostałych dziewięciuset pięćdziesięciu osobach”.

Mimo to wiadomo, że portugalscy fani nie czują się reprezentowani przez Buraka Som Sistema. „Reprezentujemy coś co jest zbyt nowe”, wyjaśnia Kalaf. „Nie rozumieją tego, bo jest to zbyt świeże”.

Europejczycy mogą docenić egzotyczne brzmienie BSS na koncertach w trakcie dużych festiwali takich jak Glastonbury, Roskilde (2007) i Exit („niesamowite”, powtarza trzy razy Conductor zanim reszta zespołu zaczyna się śmiać).

Spotkaj Buraka Som Sistema podczas trwającej trasy koncertowej po Portugalii i Włoszech oraz tego lata na festiwalu Heineken Open’er w Gdyni między 2-5 lipca.