Café con hielo: Brzęk kostek lodu

Artykuł opublikowany 22 grudnia 2015
Artykuł opublikowany 22 grudnia 2015

Podczas gdy jedni debatują nad tym, jak obniżyć globalną temperaturę o dwa stopnie, Hiszpania już dawno znalazła remedium na gorąco. Recepta? El café con hielo czyli espresso z dwiema kostkami lodu. Francuzka mieszkająca w Madrycie przełamuje lody.

Bez wątpienia urok Hiszpanii kryje się we wszystkich niezliczonych szklaneczkach, które znaleźć można w lokalnych cafe-barach. Po południu serwuje się tradycyjne „cañas" (dwieście mililitrów piwa), rankiem kawy śniadaniowe, zaś około godziny 11:00 kawę w przerwie na lunch. Prawie zawsze jest to kawa z mlekiem, które podaje się gorące lub zimne, innym razem letnie lub w temperaturze pokojowej. Czasem dolewa się go dużo, a czasem niewiele. Istnieje cała gama sposobów podawania mleka – by każdy mógł wypić kawę, która najbardziej odpowiada jej lub jego gustowi.

Kiedy nadchodzi lato, ten drobiazgowy harmonogram ulega zmianie. Na pierwszy rzut oka zmienia się niewiele: kelner przynosi do stolika taką samą gorącą kawę, tym razem w małej białej filiżance, przy czym stawia obok niej dużą szklankę z dwiema wielkimi kostkami lodu. Mój sąsiad przy stoliku nie wydaje się być zdziwiony pojawieniem się nowego naczynia: chwyta za uszko małej filiżanki i szybkim, zdecydowanym ruchem przelewa jej zawartość do szklanki z lodem. PSHHHHHHH. Oto walencka Café con hielo czy też Café del tiempo – kawa jednej pory roku: lata – gdy do kostek lodu dodaje się piękny plasterek cytryny.

Jeśli ten zwyczaj was zadziwia, to znaczy, że jeszcze nigdy nie postawiliście stopy w Madrycie, Barcelonie, Sewilli czy Kadyksie w okresie letnim. W tych gorących miastach, uzależnienie od kafeiny zaspakaja się, a upały łagodzi przy pomocy lokalnej wersji mrożonej kawy.

Dla mnie to jak przyglądanie się komuś, kto szybko kroi warzywa, komuś, kto dzierga bez patrzenia sobie na ręce czy komuś, kto potrafi się podciągać na drążku: budzi to we mnie ochotę na powtarzanie tych czynności, żeby zabłysnąć w towarzystwie. Ale – jako, że nie jestem Hiszpanką – niezależnie od tego, ile tysięcy białych filiżanek przechyliłam już nad szklankami z lodem – nadal wylewam wszystko na zewnątrz.

Koncepcja kawy z lodem.