Café Label w maju

Artykuł opublikowany 21 maja 2008
Artykuł opublikowany 21 maja 2008

Z przykrością stwierdzam, że ten artykuł nie został jeszcze poddany edycji i nie jest jeszcze opublikowany w żadnej grupie.

Występy dziwaków z Niemiec, szkoccy rockmani, Włoch z Kalifornii i powrót angielskiej legendy modsów (subkultury powstałej w wielkiej Brytanii w latach 50) - oto, czym będzie żyła europejska scena muzyczna w maju.

The Fratellis: Here We Stand

©myspace.com/littlebabyfratelli

Szkocka kapela, która zrobiła ostatnio błyskawiczną karierę powraca! The Fratellis, bo to o nich mowa, ©thefratellis.comuchodzą w Anglii za muzyczne odkrycie ostatnich lat. Ich debiutancki album „Costello Music” dostał się na drugie miejsce list przebojów, zapewniając muzykom tym samym platynową płytę i budząc wielkie zainteresowanie mediów. Angielski dziennik „Sunday Times” słusznie obwołał The Fratellis „kolejną muzyczną rewelacją, a brytyjski magazyn muzyczny NME wielokrotnie pisał o nich na swych łamach.

Teraz chłopaki startują z promocją nowej płyty „Here We Stand”, na której z pewnością znajdziemy kilka potencjalnych hitów. Jon, Mince i Barry Fratelli obiecują nam jeszcze lepsze kawałki, wypróbowane już dobre brzmienia, ale z powiewem nowości. Zapowiada się wspaniały album z dobrym, szkockim rockiem.

Data wydania: 6. lub 9. czerwca

Universal

My Baby Wants To Eat Your Pussy: Ignorance & Vision

©myspace/mbwteyp

Przyznajmy: nazywają się dość niekonwencjonalnie. Prawdziwy problem pojawia się jednak, gdy ©myspace/mbwteypsześcioro muzyków wkracza na scenę. Bo do jakiej kategorii zakwalifikować zespół, który wygląda jak mieszanina akrobatów cyrkowych, bohaterów rodem z powieści science-fiction, artystów z lat 70. i aktorów musicalu Rocky Horror Picture Show? Nieważne do jakiej szufladki ich włożymy – glam rockowcy z Mannheim, południowo-zachodnich rejonów Niemiec, dają czadu podczas niezwykłego show w klimatach trashu, rock’n’rolla i surrealizmu. Założona przed czterema laty ekscentryczna kapela często koncertowała, zyskując w ten sposób rzesze wiernych fanów zanim jeszcze ich oficjalna płyta ujrzała światło dzienne. Teraz gotowy jest ich kolejny krążek: Ignorance & Vision. Pozostaje mieć nadzieję, że owa szalona muzyczna mieszkanka poradzi sobie bez wizualnych bodźców.

Sub Pop/Cargo Records

Robert Delirio: California Republic

Z pewnością zachodzicie w głowę jakim cudem Kalifornijczyk znalazł się w naszych zapowiedziach europejskich wydarzeń muzycznych? Odpowiedź jest prosta: ów tajemniczy Kalifornijczyk jest w ©myspace.com/rdeliriorzeczywistości Włochem, który, choć aktualnie mieszka na Zachodnim Wybrzeżu Stanów Zjednoczonych, ciągle tworzy muzykę po włosku. Delirio od dawna znany jest w swej ojczyźnie jako założyciel popularnej grupy Atrox grającej hardcore punk. W latach 90. muzyk zdecydował, że czas na zmiany. Wyruszył w podróż w poszukiwaniu nowych inspiracji i własnego „ja” , która wiodła przez Mediolan, Singapur aż do izraelskiego kibucu. Włóczęga najwyraźniej okazała się być dlań źródłem natchnienia: właśnie wydał swój najnowszy album „California Republic“, a muzyka, którą znajdziemy a krążku - mieszanka włoskiego punku, latynoskiego hip hopu i amerykańskiego techo trance - doczekała się nawet swojej nazwy: Digi Core.

Atrox / dostępne na www.robertdelirio.com

Paul Weller: 22 Dreams

©paulweller.comPaul Weller świętował niedawno pięćdziesiąte urodziny i z tej okazji wydał nowy album, powracając tym samym na arenę rockowego cyrku. Zanim jeszcze w 2006 roku dostał nagrodę Brit Award za całokształt twórczości było jasne: Paul Weller należy do najbardziej wpływowych, najlepszych i oddanych pasji muzyków ostatnich dekad. Dziewiątym albumem w karierze, „22 dreams”, ten angielski dżentelmen zabiera nas w kalejdoskopową podróż łączącą rock,funk, soul, free jazz, recytację i elektro w jedną siedemdziesięciominutową odyseję i robi to tak żywiołowo,że niejeden dwudziestolatek mógłby mu pozazdrościć energii i zapału. Ojciec chrzestny rock’n’rolla powrócił! Specjalni goście - m.in. Noel Gallaher z Oasis i Graham Coxon z Blur stanęli na wysokości zadania i zakasali rękawy. Pierwszy raz w historii Oasis i Blur pracowali wspólnie nad płytą. Każdy, kto choć trochę orientuje się w świecie britpopu wie, że współpraca dwóch niegdyś konkurujących ze sobą zespołów w hołdzie mistrzowi jest wydarzeniem bez precedensu.

Universal