Cafebabel eksperymentuje z makijażem

Artykuł opublikowany 4 czerwca 2015
Artykuł opublikowany 4 czerwca 2015

Strona Cafebabel, którą na świat przyszła 1 lipca 2013 roku, dorasta i chce się podobać chłopakom. Gdy jej ojcowie, a nasi graficy, Pierre i Adrien dowiedzieli się, że małą ciągnie do make-upu, postanowili sami zająć się jej metamorfozą. Przedstawiamy Wam nową, (do)tlenioną wersję naszego magazynu.

Nadchodzi lato

… i jak każdy wie, niedługo przyjdzie czas na to, by pochwalić się owocami pracy, którą udało nam się dokonać podczas długiej zimy. Przez ponad dwa lata wypruwaliśmy sobie żyły podczas niekończących się burzy mózgów, by znaleźć sposób na uczynienie naszej strony jeszcze bardziej atrakcyjną wizualnie. W żargonie informatyków nazywa się to remontem generalnym strony. W praktyce chodzi o taką modyfikację naszej przestrzeni w internecie, żeby dla czytelnika była ona zarazem efektowna i przejrzysta. Innymi słowy – nie łączymy smoky eyes z czerwoną szminką. Naszym grafikom pomagali informatycy Stéphane i Vincent. Dzięki ich wspólnemu wysiłkowi nowa strona Cafebabel jest bardziej przestronna, lepiej prezentują się na niej multimedia, a lektura tekstu przebiega równie gładko, co Odra w okolicach Opola.

Udało się?

Cafébabel nie istniałby bez naszych dziennikarzy i tłumaczy, dlatego też postanowiliśmy bardziej wyeksponować na stronie ich zdjęcia profilowe. A żeby nasze artykuły docierały do szerszej grupy czytelników, stworzyliśmy nowe ikony publikacji na mediach społecznościowych. Dzielenie się artykułami z Cafébabel na Facebooku, Twitterze i Google + nigdy nie było tak łatwe. A ponieważ wiemy, że znacie języki obce i lubicie się ich uczyć, przeskakiwanie z jednego języka naszego magazynu na inny jest na naszej wyremontowanej stronie równie błyskawiczne, co speed dating. I wreszcie, bo musicie wiedzieć, ze nasi informatycy to prawdziwi kowboje, do narzędzi edycji dorzuciliśmy nową funkcję – przycisk HTML, który pozwala na wklejenie do artykułu prawie wszystkiego, co krąży po internecie, łącznie z mapami i animacjami.

A najlepsze w tej historii jest to, że to dopiero początek remontu. Teraz będziemy kładli panele i wprowadzali jeszcze większe udogodnienia. W interwebie szykuje się wybuch i rewolucja, a nasi informatycy aktywnie przykładają wszystkie swoje ręce do tego, by zbudować lepszą przyszłość. Trzymajcie kciuki, żeby się za bardzo przy tym nie poparzyli.