Camino de Santiago: Najczęściej przemierzana droga

Artykuł opublikowany 6 grudnia 2016
Artykuł opublikowany 6 grudnia 2016

Szukasz planu na wakacje? Wycieczka piesza może być dobrym pomysłem. Camino de Santiago co roku przyciąga setki tysięcy turystów z całego świata. Każdy z nich poszukuje czegoś innego.

Hiszpańskie caminos – historyczne, kulturowe i religijne trasy, które mogą być przemierzane na dwóch kółkach (na rowerach, nie motocyklach), lub na dwóch nogach – niezmiennie podbijają serca turystów, wędrowców i pielgrzymów. Najsłynniejszą z nich jest bez wątpienia Camino de Santiago (pol. Droga świętego Jakuba), po której corocznie stąpają setki tysięcy pielgrzymów różnej narodowości i w różnym wieku. Trasa ta osiągnęła szczyt swojej popularności w latach 80-tych, do tego stopnia, że w 1987r. Rada Europy nazwała drogi wiodące do Santiago de Compostela „Europejskimi szlakami kulturowymi”. Doprowadziło to do nadzwyczajnego rozwoju związanych ze szlakiem atrakcji, które sprawiają, że pielgrzymka na Camino de Santiago jest tak wyjątkowym doświadczeniem.

Według danych znajdujących się na oficjalnej stronie szlaku, 265 516 pielgrzymów przybyło do Santiago i zostało odznaczonych „Compostelą” (dokument podobny do certyfikatu potwierdzającego ukończenie trasy). Pielgrzymi przybywają z całego świata, ale najczęściej można tam spotkać Hiszpanów, Włochów oraz Amerykanów. Nie brakuje też Brazylijczyków, pośród których jest wielu fanów inspirowanego przez Camino dzieła Paulo Coelho – „Pielgrzym”. Co ciekawe, niemal trzydzieści lat po ukazaniu się bestsellera ten fenomen wciąż trwa: w latach 2011-2015 liczba pielgrzymów wzrosła o 10,3%.

Pielgrzymi 2.0

Mottem każdego pielgrzyma zawsze będzie „spakuj tylko to, co absolutnie niezbędne”. Oczywiście, czasy się zmieniają – obecnie to smartfony, baterie słoneczne, słuchawki, tablety i inne gadżety są postrzegane jako niezbędne na szlaku.

Technologia na dobre opanowała życie pielgrzymów. Czas pożegnać się z dawnymi zwyczajami, takimi jak odcięcie się od życia codziennego, czy poświęcenie się medytacji i refleksji. Niewielu pielgrzymów używa dziś papierowej mapy: powstały niezliczone aplikacje, które nie tylko szczegółowo pokazują każdy kilometr przebytej drogi, schroniska i punkty usługowe, ale również ukryte „pułapki”: źle oznakowane rozwidlenie czy miejsce z małą ilością źródeł wody. Trudno jest znaleźć schronisko lub bar, który nie ma WiFi. WhatsApp oraz Skype są kanałami komunikacyjnymi używanymi przez większość pielgrzymów, podczas gdy Facebook i Instagram są najbardziej wydajnymi mediami, dzięki którym możemy dokumentować każdy krok naszej wyprawy. Nie wspominając już o internetowych forach poświęconych pieszym wędrówkom. 

Cada quien su gusto – każdy znajdzie coś dla siebie

Pomimo tego, że Camino de Santiago to jedna z największych pielgrzymek na świecie, jest ona zarazem najmniej religijna. Dlaczego więc tysiące ludzi rzuca wszystko i udaje się do Hiszpanii, aby przebyć ten dystans? Dla każdego powód jest inny: niektórzy robią to, aby odkryć w sobie coś nowego, inni zaś próbują dowiedzieć się, czy podążają w życiu dobrą ścieżką. Są tacy, którzy próbują wyleczyć się z cierpienia, jak również tacy, którzy kochają przygodę lub chcą mieć o czym opowiadać wnukom.

„Wyruszyłem, aby korzystać z życia i tego, co ma do zaoferowania” – mówi Cristiano Poduti, pielgrzym z Rzymu, który zdecydował się przejść Camino de Santiago, co roku zaczynając w innym punkcie. „Camino wymaga od ciebie, aby podróżować z lekkim bagażem – dosłownie i metaforycznie. Właśnie dlatego z każdym krokiem czułem jak zostawiam za sobą problemy i myśli, z którymi nie umiałem sobie poradzić: Camino zdejmuje z człowieka fizyczny i psychiczny ciężar".

„Zdecydowałem się przejść Camino, ponieważ potrzebowałem ucieczki od wszystkiego, chciałem poświęcić czas tylko sobie. To doświadczenie pokazało mi alternatywę dla życia, które mnie przytłaczało" – wyjaśnia Margherita Paffarini, pielgrzymka z Perugii we Włoszech, której udało się znaleźć pracę w Hiszpanii podczas swojej wyprawy.

Każdy może iść tak długo, jak tylko zechce i tak długo, na ile pozwolą mu siły. Ci, którzy chcą poświęcić na pielgrzymkę miesiąc lub więcej, zazwyczaj zaczynają w punkcie St. Jean Pied de Port, zaliczając całą 780-kilometrową trasę. Jeśli możesz pozwolić sobie tylko na 5 dni marszu, zacznij w Sarria, 100 km od Santiago. To ostatni możliwy punkt rozpoczęcia pielgrzymki, jeśli chce się dostać certyfikat Compostela. Nie dziwi zatem, że ten ostatni odcinek Camino jest najbardziej zatłoczony.

Są też tacy, którzy po pierwszej pielgrzymce nie mogą się obejść bez kolejnych. Fernando Carparelii z Bari w południowych Włoszech jest tego świetnym przykładem. Szedł przez 11 dni z Astrogi do Santiago i nie ma złudzeń, że powróci na trasę: „Tegoroczny 260-kilometrowy odcinek był tylko przedsmakiem. W następnym roku przebędę całą francuską część Camino na swoim rowerze!”

Pięć niezbędników pielgrzyma

1) Wszechobecna muszla małży: ten symbol stał się znakiem rozpoznawczym pielgrzymów. Jest sprzedawana na każdym rogu i prawie każdy ma jedną w plecaku.

2) Zatyczki do uszu: schronisko może być wygodne, ale bez nich będziesz słyszeć chrapanie przez całą noc.

3) Spinacze do prania i agrafki: garderoba każdego pielgrzyma często ogranicza się do kilku t-shirtów i par spodni – na miesiąc wędrówki – małe pranie od czasu do czasu jest wymagane. Agrafek można użyć w ten sam sposób co spinaczy, są one jednak lżejsze.

4) Igła i nitka: nie do szycia, tylko do przekłuwania i opatrywania pęcherzy. Może się wydawać to dość barbarzyńskie, ale przyzwyczaisz się do tej myśli, kiedy doświadczysz bezużyteczności plastrów/skarpet/kremów przeciwko pęcherzom, które zazwyczaj kosztują fortunę.

5) Buen camino!: pozdrowienie, które towarzyszy pielgrzymom przez całą podróż. To wyrażenie, które słychać najczęściej – wypowiadane przez każdą osobę w jej własny, niepowtarzalny sposób.