Chińskie marzenia

Artykuł opublikowany 15 lipca 2008
Artykuł opublikowany 15 lipca 2008

Z przykrością stwierdzam, że ten artykuł nie został jeszcze poddany edycji i nie jest jeszcze opublikowany w żadnej grupie.

Wraz ze zbliżającymi się Igrzyskami Olimpijskimi w Pekinie przygotowania w Chinach nabierają tempa, powstają spektakularne budowle. W ciągu zaledwie 3 lat stworzono w Pekinie las, w którym rośnie 530 000 drzew. Miejski krajobraz Chin przechodzi istotną metamorfozę.

Chiny dziś to niekończąca się budowa, regularnie się rozpada by powstać z własnych popiołów, niczym Feniks zmierzający ku nieśmiertelności.

Marzeniem chińskiego społeczeństwa jest kraj wzbudzający zaufanie.

Jednak marzenie chińskie jest równie rozdrobniony jak tysiące lat historii składającej się ze skrajnych różnorodności, nędzy i sukcesów. To wielkie marzenie wyłania sie z tysięcy małych marzeń nagromadzonych i połączonych w jedno, dzięki temu możemy usłyszeć głos każdego z nich.

Chiński pracownik w swoim mieszkaniu. Marzenie, ale nie utopia, bez złudzeń... to pragmatyzm nowego stylu życia narzuconego odgórnie.

Niezmierzone Chiny, w których miasto wielkości zarodka jest równie hermetyczne jak wioska. To obcy element wszczepiony w wiejską tkankę infrastruktury państwa.

Jednokierunkowa metamorfoza, przeistoczenie, nie toleruje ani zwątpienia ani spowolnienia.