Chodźmy na eurozakupy!

Artykuł opublikowany 23 stycznia 2006
Artykuł opublikowany 23 stycznia 2006

Z przykrością stwierdzam, że ten artykuł nie został jeszcze poddany edycji i nie jest jeszcze opublikowany w żadnej grupie.

Co wspólnego mają wszystkie kraje Europy? Poświąteczne wyprzedaże i miasta pełne wspaniałych sklepów. Pora więc wyruszyć na polowanie na okazje! Może przyłączycie się do nas?

Idealnie by było, gdyby towarzyszył nam zawsze osobisty doradca ds. zakupów - tak jak to jest na ulicach Manhattanu czy w telewizyjnych dokumentach. No i do tego teraz jest dostępna wielce stylowa czarna karta kredytowa American Express Black o prawie nieograniczonym limicie wydatków. Nie możemy wam w żaden sposób doradzić na temat sposobu zdobycia karty kredytowej, ale jeśli macie ochotę połączyć zakupy z turystyką podczas najbliższego tygodnia wyprzedaży, to mamy dla was parę rad, które przydadzą się na europejskich ulicach.

Włochy

Włochy to moda. Opuśćmy na moment tradycyjne włoskie twierdze: Via Montenapoleona w Mediolanie i Via Condotti w Rzymie i spróbujmy zagłębić się w Bolonię - młode uniwersyteckie miasto o wielu obliczach. Tutaj, tak jak w większości miejsc we Włoszech, pierwsze wyprzedaże zaczynają się w Święto Objawienia Pańskiego, a oficjalnie trwają od 9 stycznia do końca lutego.

Wizyta w Bolonii może okazać się podwójnie korzystna. Oprócz weekendowych zakupów można posmakować wyszukanej kuchni, gdyż region ten jest ojczyzną dla tortellini, lasagni, salumi i dobrego wina. Jeśli możecie, to zatrzymajcie się w pensjonacie oferującym nocleg ze śniadaniem. Jest ich olbrzymi wybór, a przyjazna obsługa może wam wskazać najlepsze puby i restauracje. W Bolonii ulicą stworzoną do zakupów jest Via Indipendenza, znajdująca się w samym centrum miasta. Wystawy sklepowe wypełnione są najznamienitszymi włoskimi markami, a sprzedawcy z przyjemnością pomogą wam w wyborze. Najlepsze zakupy w Bolonii można jednak zrobić na bazarach. Ceny zawsze są niskie, a podczas wyprzedaży nigdzie nie znajdziecie niczego bardziej opłacalnego. Gdzie można więc je znaleźć? W piątki i soboty idźcie na bazar Montagnola na placu Piazza VIII Agosto, gdzie przede wszystkim można kupić ubrania, także firmowe, po bardzo korzystnych cenach. Na kilku ostatnich straganach można także znaleźć bardziej unikatowe rzeczy, jak rękodzieło afrykańskie, ubrania indyjskie, z drugiej ręki i te reprezentujące modę sprzed lat.

Biorąc pod uwagę, że Bolonia jest tylko godzinę drogi od Florencji, to koniecznie trzeba się wybrać do tego toskańskiego miasta. Przechadzając się po bajecznie pretensjonalnym mieście można kupić wspaniałe rzeczy. Na Via Tornabuoni i Via Calzaiuoli możecie znaleźć mnóstwo sklepów z kolekcjami najbardziej znanych włoskich projektantów mody, takich jak Armani, Prada, Dolce & Gabbana. Ale to co naprawdę koniecznie trzeba nabyć we Florencji to torba. Toskanie są bez wątpienia mistrzami kaletnictwa. W centrum miasta z pewnością znajdziecie skórzaną kurtkę lub pasek zrobione specjalnie dla was... zakupoholicy strzeżcie się!

Na podbój wschodu: Budapeszt czy Praga?

Jedną z tanich linii lotniczych można dostać się do Budapesztu z Londynu, Rzymu czy Paryża w przeciągu zaledwie dwóch godzin. A teraz trzeba się już śpieszyć, bo wyprzedaże trwają już od 27 grudnia. Najlepiej przyjechać wczesnie by znaleźć najlepsze zakwaterowanie. Wschód ma swoją ciekawą egzotykę, gdyż obok wszędzie dostępnych dzięki globalizacji wielkich marek, można także znaleźć mniej znane lokalne marki. Zakupy najlepiej robi się w centrum handlowym. Oto kilka nazw ulic godnych uwagi jeśli zdecydujecie się jechać do Budapesztu: Vàci Utca dla najbardziej wytwornych, Westend City Centre dla fanów mody hip-hopowej oraz Asia Centre dla tych ze skromniejszym budżetem. Do tego można bez problemu przenocować w jednym tanich hosteli.

Tanie linie udostępniają także kolejną perłę wschodu - Pragę. Plac Wacława i ulica Narodni Trida mają największy wybór sklepów, ale z racji tej, że są położone w samym centrum ceny są raczej wysokie. Nasza rada? Przejdźcie się także po mniej turystycznych ulicach. Praga ma dużo subkultur i dlatego też obfituje w sklepy, gdzie można znaleźć wybór przeróżnych typów ubrań. Praga to magiczne miejsce nie tylko na zakupy. Portal My Czech Republic oferuje cenne rady, jak można zorganizować swój pobyt i znaleźć wszystkie miejsca odpowiadające naszym potrzebom.

Anglia: wejście w zgiełk

Każdy wie, ze Londyn z Oxford Street to tradycyjna stolica zakupów w Europie. Ale spójrzymy na chwilę bardziej na północ. Wiecie z czego słynny jest Manchester? Tam możecie znaleźć największy wybór używanych ubrań z lat 60-tych, 70-tych i 80-tych. Manchester jest ojczyzną młodzieżowej subkultury z lat 60-tych i klasyki sprzed lat. Porozmawiajmy o luzie!

Wyprzedaże w Manchesterze, jak w większości Anglii, zaczynają się zaraz po świętach, więc musicie się pośpieszyć, jeśli chcecie znaleźć najlepsze okazje. Gdzie powinniście szukać? Dzielnica Northern Quarter oferuje wiele ciekawych rzeczy w Oxfam Originals, My Goodniss! i Pop Boutique. Potem można wybrać się do tysiąca małych sklepików znajdujących się w Affleck’s Palace, który przypomina odnowione Camden Town w Londynie. Biorąc pod uwagę, że całe miasto jest usiane niezliczoną ilością małych sklepów, warto zaopatrzyć się w dobrą mapę centrum i po prostu pochodzić dookoła w poszukiwaniu jakiejś okazji. W Manchesterze także można zatrzymać się w hostelu, najlepiej znajdującym się w Potato Wharf, uroczym zakątku, pełnym stylowych pubów i barów.

Barcelona: stopniowane oferty

W ostatnich kilku latach Hiszpania dołączyła do olimpijczyków mody. Takie nazwy jak Camper, Custo Dalmau i Antoni Miro przemieniły styl "made in Spain" w rzeczy kultowe. Tutaj obniżki zaczynają się 7 stycznia i rosną wraz z upływem czasu – od 30% rabatu pierwszego dnia do 70-80% w okolicach lutego... rozdawania praktycznie za darmo! Passeig de Gràcia, Rambla Catalunya i via Pelayo nie mogą zostać ominięte. Można tam znaleźć sklepy z kolekcjami największych kreatorów mody, jak i te bardziej przystępne cenowo, a także międzynarodowe marki i podkoszulki Custo, które przyciągają tłumy z całego świata.

Dla tych, którzy chcą uniknąć przedzierania się przez całe miasto, polecamy udać się do centrów handlowych. Najbardziej znane jest z pewnością El Corte Inglés, ale La Maquinista i l'Illa Diagonal są również warte wizyty. By mieć wszystko w zasięgu ręki najlepiej zakwaterować się blisko Passeig de Gràcia. Jest tam przytulny hostel, z którego blisko jest do sklepów i restauracji w samym sercu katalońskiej stolicy.