Chris Patten, polityk w każdym calu

Artykuł opublikowany 16 stycznia 2006
Artykuł opublikowany 16 stycznia 2006

Z przykrością stwierdzam, że ten artykuł nie został jeszcze poddany edycji i nie jest jeszcze opublikowany w żadnej grupie.

Były komisarz europejski ds. stosunków zewnętrznych, Chris Patten, w swojej wyjątkowo szczerej książce pt. “Nie całkiem dyplomata”, przedstawia swoje opinie na temat Europy i świata. Równie otwarcie rozmawia z redakcją café babel.

“Bill Clinton, José Barosso, Kofi Annan…” wylicza niedbale dyrektor Londyńskiej Szkoły Ekonomii Sir Howard Davies, wskazując na portrety byłych mówców, którzy gościli na uczelni. Uważnie słuchający go mężczyzna to człowiek, który sam doskonale pasuje do tej samej kategorii wysoce wpływowych ludzi: Chris Patten, który obejmował już niejedno stanowisko publiczne, w tym przewodniczącego Partii Konserwatywnej oraz gubernatora Hong-Kongu.

Kiedy dyrektor kończy krótkie wprowadzenie, wchodzę i zajmuję miejsce tuż przy byłym komisarzu. Jego dzisiejsza wizyta w kampusie wiąże się z promocją jego ostatniej publikacji pt. Nie całkiem dyplomata (“Not quite the diplomat”) na temat światowej polityki. W swojej książce były polityk przekracza wszelkie granice politycznej poprawności, sprawiając, że stała się ona wspaniałą i nietypową lekturą. Według Lorda Pattena, prezydent Pakistanu, Pervez Musharraf, jest “niedemokratyczny”. Styl wiceprezydenta Stanów Zjednoczonych Dicka Cheneya polega na braku szacunku dla reszty świata. Natomiast prezydent Rosji - Vladimir Putin – to kłamca. Każdy w wyższych sferach społeczeństwa może tak myśleć, jednak tylko on ma dość odwagi pisać o tym otwarcie.

Na przekór eurosceptykom

Jednakże stwierdzenie, że obecnie Chris Patten to jedynie stary, nadęty zrzęda, byłoby nieprawdą. Jego niezadowolenie sytuacją w świecie skutkuje jej dokładną analizą, a także kilkoma propozycjami zmian w działaniach na arenie międzynarodowej.

Próbując wyjaśnić poglądy tego proeuropejskiego konserwatysty (co jest rzadkością na Wyspach Brytyjskich) na temat spraw międzynarodowych, zacznę od często omawianego tematu - Wielka Brytania a Unia Europejska. “Najważniejsze”, według Pattena, “dla Wielkiej Brytanii jest podkreślenie swojej przywódczej roli politycznej. Zbyt wielu polityków przestraszyło się eurosceptyków, a także prasy, która czasem bywa ksenofobiczna. Politycy powinni stworzyć pozytywny wizerunek Wielkiej Brytanii jako kraju przewodzącego Europie”.

Ale uwaga! Komentatorzy lubią wskazywać na fakt, że to, co powstrzymuje Wielką Brytanię od pełnego zaangażowanie się w Europie, to kolidująca z nim lojalność wobec Stanów Zjednoczonych. Jak daleko może się posunąć Downing Street w popieraniu jednostronnych działań administracji Busha? “Nie uważam, żeby polityka zagraniczna Busha była typowa dla amerykańskich polityków. Jeżeli spojrzeć na badania opinii publicznej, nie wydaje się, żeby większość Amerykanów zasadniczo zmieniła swój pogląd na świat. Nie powinniśmy zakładać, że kierunek, w jakim poszli asertywni nacjonaliści i neokonserwatyści jest czymś trwałym. Aby zdobyć argumenty świadczące o chęci współpracy międzynarodowej, Europa powinna pokazać, że nie jest rywalem, lecz partnerem Ameryki. Ponadto, musi odgrywać większą i bardziej odpowiedzialną rolę, jeśli chodzi o współpracę wielostronną.”

Chiny powinny być jak Indie

Lecz w tej chwili rezultaty takiej współpracy są możliwe jedynie wtedy, kiedy dotyczą nieustannie rozwijających się azjatyckich gigantów, takich jak Chiny. Jeśli wierzyć ekspertom, to, jak będzie wyglądać 21 wiek, w dużym stopniu zależy od tego państwa, głównie z powodu ożywienia gospodarczego, jaki ostatnio ma tam miejsce. Jednak przyszłość “Państwa Środka” jest wciąż niepewna: czy przekształci się w demokratyczną utopię, gdzie każdy będzie miał równe prawa, czy w totalitarną oligarchiczną klęskę? “Nie sądzę, aby Chiny zupełnie różniły się od innych krajów. O ile możliwe jest lansowanie rozwoju ekonomicznego bez demokracji, o tyle bardzo trudno utrzymać rozwój gospodarczy bez większego udziału i przestrzegania prawa. Tym bardziej trudno, w takim systemie ekonomicznym [centralnie planowanym], promować innowacyjne rozwiązania.”

Były minister ds. rozwoju terytoriów zamorskich porównuje ten kraj do innego azjatyckiego tygrysa. “W Indiach panuje już demokracja. Po zmianach ekonomicznych rozpoczął się rozwój kraju, a żeby wzrost ekonomiczny się utrzymał, nie będą potrzebne żadne większe zmiany polityczne. Natomiast Chiny, aby przystosować się do ekonomicznych i społecznych zmian prędzej czy później będą musiały znacząco zmienić swoją politykę. W interesie nas wszystkich leży, aby stało się to łagodnie, a nie w sposób chaotyczny.”

Polityk z zasadami

Powróćmy do jednego z jego pierwszych tematów: polityki europejskiej. Co, biorąc pod uwagę coraz gorszą atmosferę wokół brukselskiego establishmentu, były komisarz doradziłby jego obecnym następcom? “W mojej opinii, powinni się oni skupić na wzajemnej komunikacji i być trochę bardziej pragmatyczni. Nie sądzę, aby nadmierne skupianie się na poprawie ekonomicznej i politycznej integracji miało większy sens. Mamy tego już niemal tyle, ile zdoła znieść rynek. Lecz Unia Europejska powinna być odważniejsza i bardziej energiczna w forsowaniu bardziej liberalnych działan ekonomicznych.”

Postanawiam poszerzyć pytanie i zapytać o poradę dla polityków jako ogółu. Jakie powinien mieć predyspozycje ktoś, kto chciałby zaangażować się w sprawy publiczne? “Boże”, westchnął Patten. Po czym nieformalny doktor nauk politycznych podaje mi swój przepis: “Niezmiernie ważne jest, aby dostrzec, że polityka to zawód nieporównywalny z żadnym innym. Rodzaj kariery jaki może być do zaakceptowania w finansach i księgowości nie wydaje się być ani możliwy ani zalecany w polityce. Politycy powinni mieć określony jasny zestaw zasad i wartości, których będą przestrzegać.” Mądre słowa w ustach człowieka, który przez wiele lat walczył na arenie politycznej i stał się doświadczoną postacią publiczną.