Ciekawostki z plaż Tel Awiwu

Artykuł opublikowany 9 listopada 2009
Artykuł opublikowany 9 listopada 2009

Z przykrością stwierdzam, że ten artykuł nie został jeszcze poddany edycji i nie jest jeszcze opublikowany w żadnej grupie.

Przewodnik po zasadach – lub ich braku – których należy naprzemiennie przestrzegać na sąsiadujących ze sobą plażach rozciągających się na czternastokilometrowym wybrzeżu.

Dzięki luźnej atmosferze, bogatej kulturze, tętniącemu życiu nocnemu i pięknym piaskowym plażom, Tel Awiw stal się jednym z najpopularniejszych miejsc turystycznych. Do tego stopnia, że miasto musi dbać o zapewnienie różnorodności i komfortu radykalnie rożnym grupom odwiedzającym miasto. Stało się czymś normalnym pokojowe współistnienie plaż przeznaczonych dla ortodoksyjnych Żydów i tych dla homoseksualistów, a także plaż, na które psy maja wstęp i tych, gdzie ten wstęp jest zabroniony.

Przewodnik po plażach

(zdj.: Daiva Repečkaitė)Hof Hadatiyim, czyli plaża dla religijnych osób (znana także jako ‘oddzielna plaża’) sama wkręciła się w ‘grzeszne’ nadbrzeżne okolice między plażami Sheratona i Hiltona przylegającymi do pasma usłanego hotelami. Mężczyźni i kobiety mają tam prawo wstępu w zależności od nią tygodnia. Ten, kto chce wejść na plażę, nie musi udowadniać w żaden sposób swojej religijności. Musi jedynie przestrzegać zasady segregacji płciowej i innych ogólnych zasad zachowania w tego typu miejscach. Do wydm ogrodzonej plaży prowadzi ścieżka. Zza ogrodzenia widać flagę narodową, która zdobi wnętrze plaży. Ta sama ścieżka pozwala rzucić jedno lub dwa ‘grzeszne’ spojrzenia na okolice wokół plaży tym, którzy schodzą do ich pełnej czystości destynacji. Pozwala ona również innym podpatrzeć, co się dzieje na religijnej plaży. Od strony wydm, ‘oddzielna plaża’ nie jest w sumie tak odosobniona. A w soboty, nie jest też aż tak religijna. Sobota to dzień święty dla ortodoksyjnych Żydów.

Hof Haclavim lub psia plaża zaczyna się zaraz na południe od plaży dla religijnych osób. To jedyne miejsce na wybrzeżu, gdzie psy maja wstęp, ku uciesze i korzyści licznych telawiwskich właścicieli zwierzaków. Podczas gdy właściciele odpoczywają na białym piasku lub bawią się grając w ping-ponga, psy biegają wolno wokół, rozbryzgując wodę i zawierając nowe znajomości. Ludzi przyjeżdżających tu z Europy może zadziwiać niesamowita dyscyplina izraelskich psów. Niezależnie od rozmiaru nigdy nie dokuczają przechodniom, ani nawet nie skaczą na nich, aby się pobawić. Psy są zazwyczaj zajęte sobą i przyjaciółmi, których poznają na plaży. Dzięki temu każdy może skorzystać z przyjemności plaży bez zagrożenia ze strony dużego (lub małego, choć agresywnego) psa.

(zdj.: Daiva Repečkaitė)Drogowskazy do ‘gejowskiej plaży’ Atzmout Beach zbiegają się niemalże z Hilton Beach, która jak można się domyślić zapożyczyła nazwę od hotelu Hilton. „Nie jest to oficjalna [gejowska plaża]”, tłumaczy Idan, mieszkaniec Tel Awiwu. „Jednak zobaczysz tam przede wszystkim 'męskie' pary. Kobiety również lubią te plaże, ponieważ mogą czuć się bezpieczne – nikt nie będzie im przeszkadzał”, dodaje. Inni mieszkańcy wyjaśniają, że ‘gejowski’ charakter plaży wziął się stąd, że w pobliżu jest park, który stał się najbardziej popularnym miejscem spotkań i randek licznej i widocznej gejowskiej wspólnoty Tel Awiwu. Nie dziwne, ze podobno większość izraelskich homoseksualistów stara się przeprowadzić do Tel Awiwu, aby móc korzystać z wolności i możliwości oferowanych przez to zrelaksowane i artystyczne miasto.

Atzmout Beach

(zdj.: Daiva Repečkaitė)Ponieważ Tel Awiw utrzymuje się z infrastruktury turystycznej, miasto to dostosowuje się do zróżnicowanych potrzeb mieszkańców i odwiedzających. To co zawsze zachwyca turystów, to raczej niewielkie odległości miedzy rożnymi plażami. Mimo że wybrzeże odpowiednie do kąpieli słonecznych rozciąga się na przestrzeni wielu kilometrów, ‘religijna’ i ‘gejowska’ plaża znajdują się zaledwie kilka minut od siebie. Oddziela je psia plaża oraz wąskie pasmo, na którym na wszelki wypadek znajduje się ogólna plaża. W kraju, w którym okazywanie religijności nie może pomóc, lecz jedynie współistnieć z kwitnąca kultura gejowska, wydaje się to takie logiczne.

Odwiedź inne plaże

- Hof Hatzuk, na północy, opłata z wstęp

- Gordon Beach, po drugiej stronie Gordon street, na południe od portu, dostosowana do grania w siatkówkę

- Metzitzim Beach, na północ od linii, gdzie rozpoczynają się plaże i na prawo od religijnej plaży, w miejscu gdzie niegdyś stal hotel Sheraton

- Frishman beach, w pobliżu Dan Hotel i Ambasady amerykańskiej

- Drums beach, na tyłach Delfinarium i Baru Chinky Beach

- Ga’ash, na obrzeżach Tel Awiwu, uciecha dla nudystów

Tutaj znajdziesz ‘Wonderland’, babelblog autora artykułu.