„Co jeśli?” - studenci ponownie wyobrażają sobie wydarzenia z 2011 roku

Artykuł opublikowany 27 grudnia 2011
Artykuł opublikowany 27 grudnia 2011
Protesty, kryzys strefy euro i wybory - zbyt łatwo można założyć, że wydarzenia o których słyszymy w wiadomościach są nieuchronne. Znacznie częściej są one po prostu rezultatem zdarzenia losowego, spontaniczną decyzją, czy też efektem osobistego odczucia. Zapytaliśmy czterech europejskich studentów o ponowne wyobrażenie sobie najważniejszych wydarzeń 2011 roku.

Co by było, gdybyśmy spróbowali czegoś nowego?

Trevor Fountain, Amerykanin mieszkający w Edynburgu, Wielka Brytania

Co by się stało, gdyby David Cameron stracił kontrolę nad Wielką Brytanią?

W sierpniu 2011 roku zamieszki wybuchły w Londynie i rozlały się na inne brytyjskie miasta. Co by było, gdyby premier David Cameron stracił kontrolę nad swoim krajem?

Ceris Aston, Dumfries, Wielka Brytania

Co by było, gdyby protesty w Moskwie nigdy nie miały miejsca?

Po skargach, w których domagano się uznania, że wybory parlamentarne 4 grudnia w Rosji były zmanipulowane, niespotykana ilość Rosjan wzięła udział w protestach domagających się rozpisania nowych wyborów. Co by było, gdyby protesty nigdy nie miały miejsca?

Sasha Stepanova, Paryżu, Francja

Co by było, gdyby Sarkozy i Merkel nie połączyli sił?

Kanclerz Niemiec - Angela Merkel, jak i prezydent Francji - Nicolas Sarkozy, złączyli wysiłki w walce ze skutkami kryzysu w strefie euro. Sęk w tym, że zrobili to - jak mogliby niektórzy powiedzieć - z wyłączeniem innych europejskich przywódców. Co by się stało z ich relacją, gdyby osobiste odczucia weszły im w drogę?

Christina Heuschen, Berlin, Niemcy

Fot.: główna (cc) @superamit/ Flickr. Film: © Trevor Fountain; © Ceris Aston; © Annie Rutherford; © Christina Heuschen.