Conciliabules: sztuka, oddech wolności dla kobiet w trudnej sytuacji

Artykuł opublikowany 20 kwietnia 2010
Artykuł opublikowany 20 kwietnia 2010
Ubóstwo w Europie stopniowo się feminizuje.... Pozostawione same sobie, w trudnej sytuacji życiowej, kobiety cierpią z jego powodu częściej niż mężczyźni. Artystki z Conciliabules odpowiedziały na zaproszenie do konkursu ogłoszonego z okazji Europejskiego Roku Walki z Biedąi Wykluczeniem Społecznym.
Zrobiły to nie po to, by się skarżyć, lecz aby poprzez teatr, słowo pisane i sztuki wizualne dać świadectwo swojej sytuacji.

Rok 2009. Sylvie Denisse trafia na ogłoszenie opublikowane w ramach Europejskiego Roku Walki z Biedą i Wykluczeniem Społecznym. „Osoby z mojego otoczenia, od początku odradzały mi angażowanie się w jakiekolwiek przedsięwzięcia związane z Europą - wyjaśnia koordynatorka ze stowarzyszenia Conciliabules - Zbyt dużo biurokracji jak dla małej organizacji”. A jednak Sylvie decyduje się pójść na kompromis.

Tworzyć, walczyć, istnieć:spektakl wystawiony z okazji dziesięciolecia istnienia ConciliabulesNiewielkie – biorąc pod uwagę rozmiar oraz grupę docelową – stowarzyszenie zostało założone w 1997 roku i realizuje projekt dość unikalny w swoim rodzaju, bowiem stworzony nie przez instytucje ale osoby bezpośrednio zainteresowane. Mowa tu o byłych i obecnych rezydentkach Ośrodków Opieki oraz Reintegracji Społecznej dla samotnych matek z Rodanu (Centres d'Hébergement et de Réinsertion Sociale femmes-enfants du Rhône). Nie wgłębiając się w szczegóły tego, przez co każda z nich musiała przejść, można być pewnym, że wszystkie bez wyjątku doświadczają ubóstwa lub wykluczenia, często samotnie wychowując dzieci, a niektóre były także ofiarami przemocy małżeńskiej. Na tym jednak musimy się zatrzymać, gdyż Conciliabules, mimo wielu funkcji jakie spełnia, nie jest „biurem skarg i zażaleń”.

Wszystko zaczęło się od warsztatów poświęconych sztuce, w których kobiety z Conciliabules miały okazję wziąć udział. Odmienione tym doświadczeniem, koniecznie chciały przekazać je innym ośrodkom z Rodanu [departament w południowo-wschodniej Francji, ze stolicą w Lyonie]. Wprowadzanie do lokalnego pejzażu kulturalnego półprofesjonalnej twórczości oraz wspieranie poprzez sztukę rozwoju kobiet w życiowo trudnej sytuacji – oto broń jaką Conciliabules stosuje przeciw ubóstwu i wykluczeniu społecznemu już od 13 lat.

Waloryzacja zamiast wiktymizacji

W Roku Walki z Biedąi Wykluczeniem Społecznym, Europa nie mogłaby mówić o biedzie, nie zwracając jednocześnie uwagi na jej rosnącą feminizację. Dane opublikowane przez Europejskie Lobby Kobiet (European Women's Lobby – EWL) nie pozostawiają cienia wątpliwości: praca w niepełnym wymiarze godzin, samotne rodzicielstwo, bezrobocie, różnice w wynagrodzeniu... Wszystkie te fenomeny prowadzą do sytuacji, w której osobie bezrobotnej nie opłaca się podejmować pracy, gdyż jej zarobki będą niewiele wyższe od zasiłku (tzw. pułapka ubóstwa). W Europie problem ten dotyczy przede wszystkim kobiet: „Kobiety znajdują się we wszystkich grupach ryzyka związanego z ubóstwem oraz wykluczeniem społecznym i w większości przypadków są w gorszej sytuacji niż mężczyźni” - precyzuje EWL. Będąc daleko od środowiska lobbystów, Conciliabules postanowiło mówić o ubóstwie kobiet z innej perspektywy: „Nie mówimy o przemocy wobec kobiet ani o trudnej sytuacji, w jakiej się znajdują. Nie chodzi nam o wiktymizację. Dążymy do tego, aby kulturowe bogactwo tych kobiet zostało zauważone i docenione”. A jest jeszcze wiele do zrobienia! Po skończonym spektaklu „Clair de Terre” (Światło Ziemi), który był hołdem dla François Laplantine’a, antropologa z Lyonu, sam zainteresowany przyznał: „ Nie przypuszczałem, że ta sztuka okaże się tak dobra”!

Źródło: Eurostat

Amatorzy, ale wysokiej klasy

Jeśli mimo wszystkich przeciwności, których doświadczają, ich sztuka jest „tak dobra”, to szczególna w tym zasługa profesjonalnych artystek, takich jak reżyserka Helen Ginier-Giller, towarzysząca Conciliabules od 1997 r., bajkopisarka Martine Caillat oraz plastyczki Anne-Marie Naudin i Katy Ollif, które prowadzą z podopiecznymi Centrum warsztaty. Demokracja uczestnicząca zobowiązuje - projekty powstają tylko i wyłącznie dzięki osobistej motywacji i energii kobiet, które udaje im się zachować pomimo codziennych (i licznych) przeciwności. Rezultaty są widoczne. Kiedy w 2004 r. sztuka „Clair de Terre” miała swoją premierę, pracownicy jednej z belgijskich klinik położniczych, będąc pod jej wrażeniem, zaprosili aktorki-amatorki do położonego w Belgii miasta Ath.

Sytuacja życiowa, w jakiej znalazły się kobiety, stanowi dla nich źródło artystycznej inspiracji. Wystawa „Les chaises” (Kszesła) koncentrowała się wokół idei stworzenia czegoś pięknego z odpadów, „na podobieństwo kobiet, które pokazują, że także one - w pewnym rodzaju „wyrzucone” - mogą przekroczyć własne granice i, odzyskawszy swoje utracone piękno, na nowo zacząć egzystować w społeczeństwie.

Subwencje – europejski ciężar

Kobiety z rodańskiego Ośrodka uwalniając wyobraźnie, uwalniają się od trudnej rzeczywistościSpoglądając z boku, Europejski Rok Walki z Biedą i Wykluczeniem Społecznym wydaje się być błogosławieństwem dla Conciliabules. Obiecane 15 tysięcy euro mają przyczynić się do sfinansowania „książki, która śpiewa” („livre qui chante”), podsumowującej trzynaście lat artystycznych działań kobiet z trzech zrzeszonych ze sobą ośrodków opieki, a także wystawy „Décollages”  i spektaklu „Bulles d’Elles”, nad którym obecnie pracują. Niestety, mamy kwiecień 2010 r. i, poza jednym e-mailem, ciągle nic. Zasadniczo 30%  funduszy ma zostać wpłacone w okolicy czerwca, reszta wpływać będzie na konto w małych sumach.

W gruncie rzeczy Sylvie trochę się tego spodziewała. Z jednej strony ubolewa nad hipokryzją, która doprowadziła do ogłoszenia Europejskiego Roku Walki z Biedą i Wykluczeniem Społecznym, w ramach którego „nadal promowane są środki prowadzące do tych form wykluczenia”. Z drugiej strony, docenia tę inicjatywę, gdyż „dzięki niej inni mogą o nas usłyszeć”. No właśnie, może znacie jakiegoś europejskiego wydawcę, który byłby zainteresowany twórczością Conciliabulles...?

Kobiety a ubóstwo w Europie – dane

- Jedna trzecia samotnych rodziców w Europie (gdzie większość stanowią gospodarstwa domowe prowadzone przez kobiety) żyje w ubóstwie.

– Niezależnie od grupy wiekowej, kobiety doświadczają ubóstwa częściej niż mężczyźni.

– Wskaźnik zatrudnienia kobiet w wieku 55-64 lata wynosi 36,8% i jest o 18,2% niższy niż w przypadku mężczyzn z tej samej kategorii wiekowej.

– Od maja 2009 r. wskaźnik bezrobocia wśród kobiet po raz pierwszy utrzymuje się na niższym poziomie niż wśród mężczyzn (odpowiednio 9,3% do 9,7%). Nie oznacza to jednak, iż bezrobotnych kobiet jest mniej niż bezrobotnych mężczyzn: wskaźnik zatrudnienia kobiet w Europie wynosi 58,7% w porównaniu z osiągającym 71% zatrudnieniem mężczyzn [możliwe, że część niepracujących kobiet nie rejestruje się jako bezrobotne, ale zajmuje się domem].

– Kobiety w Europie czterokrotnie częściej niż mężczyźni są zatrudniane w niepełnym wymiarze pracy. Około 30% kobiet w wieku produkcyjnym i mających obowiązki rodzinne pracuje w niepełnym wymiarze godzin lub stanowi grupę nieaktywną zawodowo. Wskaźnik ten sięga 60% w Hiszpanii i Grecji oraz 80% na Łotwie i w Rumunii.   

- W prawie wszystkich państwach członkowskich – poza Litwą, Węgrami, Polską, Rumunią i Finlandią – liczba kobiet żyjących w gospodarstwach domowych przynoszących niskie dochody jest taka sama bądź wyższa niż w przypadku mężczyzn.

Żródła:Lobby Européen des Femmes,Eurostat

Zdj.: Jedynka© Anyaka/Flickr; photos de Conciliabules: ©Conciliabules