Coraz więcej rumuńskiego kina: California Dreamin’

Artykuł opublikowany 19 grudnia 2007
Artykuł opublikowany 19 grudnia 2007
Na fali rumuńskich filmów w kinie europejskim, Cristian Nemescu, który w 2006 r. w wieku 27 lat zginął tragicznie w wypadku samochodowym, proponuje wizję kraju, który chciałby zmienić - i zmieni.

Monica chce wyjechać z Capalnity, zacofanej wioski, gdzieś na rumuńskiej Ziemi Niczyjej. Jej ojciec Doiaru, dróżnik, który kontroluje policję w wiosce, jest dla wielu mieszkańców solą w oku.

W czasie wojny w Kosowie, przychodzi wiadomość z ministerstwa, że jeden z pociągów NATO z amerykańskimi żołnierzami, przejedzie przez rumuńską miejscowość. Mieszkańcy widzą w tym swoją szansę. "Przejazd bez papierów?" - najwyraźniej amerykańscy marines nie mieli do czynienia z lokalnymi mafiosami na stacyjce Calpanita. 5 dni na bocznym torze.

Gorzkie poszukiwanie wyjaśnienia rumuńskiej przeszłości i wizji przyszłości nowo rosnącego pokolenia, pomiędzy barierami językowymi i karykaturalną gościnnością. W filmie Nemescu ścierają się charaktery i kręgi kulturowe.

Otworzyć się lub być ignorowanym - pomiędzy tymi dwiema opcjami oscyluje subtelna tragikomedia. Nie należy dać się odstraszyć plakatowi, który przypomina marną amerykańską prowincjonalną komedię. Absolutnie warte zobaczenia!

Trailer California Dreamin' (endless)

(Fot.: ©Marian Hanciarec)