Cztery kobiety i teatr: przedmieścia Europy

Artykuł opublikowany 1 lutego 2013
Artykuł opublikowany 1 lutego 2013
”Prawicowi ekstremiści coraz częściej odwołują się do sylwetek kobiet. Czy to obwołując je liderkami, jak w przypadku Marine Le Pen, czy to wskazując kobiety jako główne ofiary imigracji”. Tymi słowami Jean Hurstel rozpoczął trzydniowe spotkanie z cyklu Banlieues d`Europe w Turynie. W tym roku konferencje zostały poświęcone wzrostowi ruchów nacjonalistycznych w Europie.
W stolicy Piemontu spotkaliśmy cztery młode kobiety, gotowe przeciwstawić się ekstremistycznemu apogeum.

Zdaniem przewodniczącego ''Banlieues d`Europe'', 18% poparcie uzyskane przez Front Narodowy w wyborach prezydenckich obrazuje regres społeczeństwa: ”bezrobocie mas, pogorszenie stanu służb publicznych i polityka oszczędnościowa to idealne warunki do rozwoju nacjonalizmów”. Wobec takiego zagrożenia, ponad 300 stowarzyszeń i współpracujących z nimi jednostek, wkracza do akcji”. ''Artyści powinni wdrożyć w życie swoją wizję, inną od tej mrocznej - wypracowanej przez nacjonalizmy”, Jean Hurstel tłumaczy  zgromadzonym w parafii Jezusa Odkupiciela w Turynie.

Organizacja utworzona w 1990 w Strasburgu, a następnie przeniesiona do Lyonu, skupia zarówno aktorów i artystów, jak i organizacje, które pracują na rzecz odnowy demokracji. Utworzenie w Bukareszcie w 2004 roku ''Banlieues d’Europ`est'', stanowiło kolejny etap rozszerzania Unii Europejskiej na wschód i spełniało rolę pomostu pomiędzy artystami i działaczami na całym kontynencie. Od początku działalności stowarzyszenia odbyło się 19 spotkań. Za każdym razem jest to ogromna grupa ludzi, która przekracza granice i przemierza dalekie odległości, aby móc zorganizować spotkanie w innym mieście. W ubiegłym roku odbyło się ono w Turynie, podczas gdy w styczniu 2013 roku, owa ”karawana różnorodności” rozpoczęła nowy etap w Lyonie.

Teatr Stalker: sztuka przechodnia

Turyn jest miastem Gabriela Boccaccini i jego dwóch kreacji: Teatr Stalker i Officine Caos. Reżyser prezentuje publiczności sztukę, która kojarzy się z miejscami odosobnienia, więzieniami i szpitalami psychiatrycznymi. Odpowiada przecząco na pytanie zadane przez kogoś z widowni: czy sztuka nie powinna mieć formy terapeutycznej? Wręcz przeciwnie: sztuka Boccacciniego wspiera artystów odrzucanych i zdegradowanych do roli terapeuty lub rezerwowego ''asystenta społecznego''.

Boccaccini nazywa to "sztuką przechodnią”. Powstaje ona w miejscach pełnych niepokoju społecznego. Wystarczy pomyśleć o Officine Caos, utworzonym na peryferyjnym osiedlu Turynu, Vallete. Rejon położony w okolicach więzienia, służy jako sceneria do spektakli Teatru Stalker - w sztukach uczestniczą aktorzy nieprofesjonalni, należący do różnych grup społecznych (więźniowie, przebywający w szpitalach, etc.). Boccaccini nazywa ich ”Gli spett – attori”.

Moglibyśmy dalej zagłębiać się w temat, opowiadając o tańcach rumuńskiego choreografa Mihai`a Mihalcea, o dramatycznych przedstawieniach w Mostar Youth TheatreSeada Djulica, odbywających się w pogrążonej wojną Jugosławii czy o filmach dokumentalnych na Zalab TV, opowiadających o marginalizacji społecznej. Ale zależy nam na tym, aby zachowało się coś bardzo ważnego ze słów Jeana Hurstela: feminizacja ze strony ekstremalnej prawicy. Obraz, w którym dominują sylwetki kobiece, ma działać uspokajająco. Jego funkcją jest ukrycie przeszłości i teraźniejszości, budowanych w oparciu o ksenofobię i przemoc.

Przejściowe idee

Zupełne przeciwieństwo do Marine Le Pen znaleźliśmy w osobach: Angeli, Floriany, Alessi i Bianki. Pracują one nad odnowieniem zerwanych sieci, zapomnianych kontaktów i straconych relacji między różnymi miastami.

Angela Saade z Libanu, mieszkająca od 10 lat we Francji, jest duszą Tabadolu (''wymiana” w jej ojczystym języku) - stowarzyszenia non-profit, które promuje artystyczne projekty wśród młodzieży z trzech różnych krajów: Libanu, Francji i Syrii. ”Liban to centrum konfliktów tożsamościowych całego regionu, które odbijają się na bezbronnej ludności”, przyznaje Angela. ”My pracujemy na przedmieściach. To tutaj społeczeństwo wyrzuca wszystko to, na co nie chce patrzeć, nowości, których nie może znieść. Ale tutaj znajduje się także to, co pozostaje z kreatywnej energii”.

”Tworzymy razem”, ”Spacerujemy między miastami” czy ”Spojrzenie na ulicę” to tylko niektóre z projektów realizowanych przez stowarzyszenie. Odniesienie do typowych codziennych miejsc, do migracji, oraz do tego, co krótkotrwałe jest obowiązkowe. Podróż pozwala młodym poznać inne realia i zastanowić się nad ich spojrzeniem na świat. Obok Angeli widzimy twarze Alessi i Bianki, dwóch artystek Teatru Stalker. Bianca jest absolwentką Akademii Sztuk Pięknych i wierzy, że ''nie istnieje już sztuka elit. Chodzi o to, że sztuka odpowiada na ważne pytania dotyczące dzisiejszego życia. Zwłaszcza na te, dotyczące niewygodnych tematów i młodych”.

Na koniec wypowiada się Floriana, studentka antropologii w Turynie i wolontariuszka na przedmieściach Lyonu dla ''La Maison des Passages'', gdzie pracowała razem z licznymi kobietami, aby pomóc krzewić kulturę swego kraju wśród ich dzieci. ''Banlieues d`Europe'' pełni bardzo ważną rolę – zapewnia jako zwykły obserwator. Konieczne jest, aby stowarzyszenia prowadziły dialog z instytucjami - wymieniały się wiedzą i pomagały sobie rozwiązywać problemy, polegając na swoich doświadczeniach ”. Może te cztery dziewczyny nie wzbudzą strachu w Marine Le Pen, ale od kiedy ekstremalna prawica nałożyła maski na żeńską część społeczeństwa, czujemy ogromną potrzebę obecności kobiet z krwi i kości, aby pokazać, że nasze społeczeństwo ma jeszcze ludzką twarz.

Fot.: (cc) strona facebook Banlieues d'Europe; testo © Stalker Teatro, © Angela Saade