Depresja w Europie: 4 psychologów idzie pod nóż

Artykuł opublikowany 3 października 2011
Artykuł opublikowany 3 października 2011
Przy okazji badania przeprowadzonego przez Europejskie Kolegium Kongresu Neuropsychofarmakologii, psychologowie z Polski, Hiszpanii, Francji i Włoch skomentowali wyniki kontrowersyjnego badania. Mianowicie, jedna trzecia Europejczyków cierpi na choroby psychiczne. Magazyn cafebabel.com postanowił dokładnie zweryfikować ten fakt… na kozetce.

Polska

„Jako psychiatra z 25-letnim doświadczeniem, myślę, że wyniki są mocno przesadzone. To badanie pokazało zjawisko medykalizacji życia codziennego. Osoby żyjące we współczesnym, zamożnym społeczeństwie chcą uniknąć rozczarowań. Prowadzi to do tego, że normalne reakcje emocjonalne traktowane są jak choroby. Dziś smutną osobę odbieramy jako desperata, radosna to wariat, zaś niepokój jest przejawem paranoi. Oto przykład: pewnego dnia otrzymałem pilne wezwanie na wydział onkologii do kobiety z głęboką depresją. Zapytałem, skąd wniosek, że kobieta na nią cierpi? Okazało się, że dziecko tej pani chorowało na raka i właśnie zmarło. Zrozpaczona matka siedziała zalana łzami na szpitalnym korytarzu. 20 lat temu, jeśli ktoś opłakiwał stratę dziecka, to po prostu opłakiwał stratę dziecka. Dziś cierpi na głęboką depresję”.

Profesor Łukasz Święcicki, ordynator Oddziału Chorób Afektywnych Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie

Hiszpania

„W swojej pracy często mam do czynienia z depresją, agorafobią, problemami małżeńskimi, zaburzeniami psychosomatycznymi i żywieniowymi... bywają osoby, które samowolnie biorą lekarstwa, ale większość jest pod opieką lekarską. My Hiszpanie bardzo martwimy się tym, „co inni powiedzą”. To jeszcze nie choroba, ale może do niej doprowadzić. Pogodzenie się z odrzuceniem przez innych jest bardzo ważne. Miałem kilkoro zagranicznych pacjentów i powody rozpoczęcia terapii były podobne".

Angel Marín Tejero: psycholog kliniczny specjalizujący się w psychoterapii

Francja

„Prawdę mówiąc nie słyszałem o tym badaniu. Generalnie w zaburzeniach psychicznych, szczególnie w depresji, wyróżnia się dwie rzeczy: czynnik wyzwalający i przyczynę. Czynniki wyzwalające mogą być spowodowane zawodem miłosnym, żałobą, wielkim rozczarowaniem. W sumie, wszystko to, co dotyczy cech narcystycznych człowieka. Poza tym, wyróżniamy 3 przyczyny: psychozę, nerwicę i perwersję, które zazwyczaj ujawnią się w dzieciństwie. Fakt, że ktoś cierpi na nerwicę nie oznacza od razu, że jest ciężko chory. Chodzi o to, depresja jest wspólnym symptomem dla tych trzech przyczyn. Moim zdaniem, powód nagłego wzrostu chorób psychicznych w Europie związany jest z dzisiejszym modelem społecznym, które dąży do nadmuchania swojego ego i indywidualizmu. W zasadzie trudno powiedzieć, ile osób zmaga się z depresją. Badanie pokazuję jednak chęć walki z chorobą. Jest ono dość interesujące, choć nie przekonuje mnie, jako psychologa".

Julien Faugeras, psycholog z Paryża

Włochy

„Zaniepokoiło mnie to badanie. Nie jest precyzyjne. Na przykład, co oznacza fakt, że ktoś choruje na bezsenność? Źle sypia? w porządku, ale jak długo to trwa? Miesiąc? Pół roku? Mimo wszystko w ostatnich latach dał się zauważyć wzrost zachorowań na depresję oraz choroby związane z niepokojem, co widać po coraz większym spożyciu leków psychotropowych. Problemy seksualne, jak: perwersje, uzależnienie seksualne czy spadek libido są coraz powszechniejsze. Właściwie można mówić o zbiorowej dolegliwości spowodowanej brakiem poczucia bezpieczeństwa i niepewnością, które Włosi napotykają w pracy, w domu, a w szczególności w sferze wartości i idei. Problem ten dotyka `przede wszystkim młode pokolenie, dla którego zderzenie z permanentną niepewnością, nie mogąc liczyć na wsparcie najbliższych”.

Dr Anna Zanon – psycholog i psychoterapeuta z Mediolanu, redaktorIl mio psicologo