Dlaczego Angela Merkel nie ma dzieci?

Artykuł opublikowany 15 marca 2016
Artykuł opublikowany 15 marca 2016

Czy Donald Trump jest martwy? Jak Merkel schwytała Hollande’a w pułapkę? Dlaczego Mark Zuckerberg zawsze nosi te same ubrania? Europejczycy codziennie zadają Google’owi mnóstwo pytań dotyczących osób publicznych. Mnóstwo ciekawych pytań. 

Korzystając z różnorodności językowej, z jaką obcuję w redakcji Cafebabel, w której pracują osoby z sześciu różnych krajów Europy, postanowiłam przeprowadzić eksperyment internetowymi nićmi szyty. Celem było sprawdzenie, jakie pytania dotyczące sławnych osób obecnie nurtują Europejczyków.

A ponieważ wiadomo, że odpowiedzi na wszystkie pytania są w zasięgu ręki – w internecie, poprosiłam Naiarę, Joego, Kathę, Lorenza i Matta o ustawienie wyszukiwarki Google w ich językach i sprawdzenie podpowiedzi pojawiających się w oknie, kiedy wpisze się tam kilka kluczowych nazwisk.

Wybór padł na Donalda Trumpa, bo codziennie tworzy nową jakość absurdu politycznego, Angelę Merkel, bo od dawna nikt nie był porównywany jednocześnie do matki i do Hitlera i Marka Zuckerberga, bo wynalazł facebooka.

Co do tego, że postać Donalda Trumpa – w nienawiści, a rzadziej w uwielbieniu – łączy narody ponad granicami, nie ma watpliwości. Internauci z całej Europy jednakowo chcą wiedzieć, dlaczego jest bogaty, ile jest wart (netto) i czy jest Żydem. Obok tego, Francuzi dość zasadnie zadają sobie pytanie, czy Trump jest szaleńcem. Gdy w angielskiego Google’e wpiszemy „why Donald Trump”, proponuje on nam: „is your drunk neighbor” („jest twoim pijanym sąsiadem”). Po wpisaniu „is Donald Trump”, wyskakuje natomiast kolejno: „… married”, „...dead”, „… left-handed”, „… Hitler” i „...rich”. Co do ostatniego w istocie można mieć wątpliwości. Tym bardziej, jeśli weźmiemy pod uwagę doprawdy interesującą podpowiedź polskiego Google’a: „Donald Trump dlaczego chcemy żebyś był bogaty”.

Wiele emocji powszechnie budzi również niemiecka kanclerz Angela Merkel. Polscy internauci zachodzą w głowę „dlaczego Angela Merkel nie ma dzieci”. Googlując żelazną damę Niemiec nie unikniemy wyników dotyczących powinowactwa z Hitlerem (Pl.: „AM to Klara Hitler”, hiszp.: „AM to córka Hitlera”). Włosi wrzucają w Google’a: „Angela Merkel musi schudnąć”. We francuskim Google’u jest z kolei bardziej thrillerowo-sensacyjnie, bo po wpisaniu „Comment Merkel” („Jak Merkel”), wyszukiwarka podpowiada „… a piégé Hollande” („... schwytała Hollande’a w pułapkę”). Użytkownicy angielskiej wersji Google’a chyba mają trochę do nadrobienia, bo pytają wyszukiwarki: „why is Angela Merkel on the news”. Z prawdziwy dylematem mierzą się jednak  osoby niemieckojęzyczne, które pytają internetu z jednej strony „dlaczego Angela Merkel jest na znaczku pocztowym”, a z drugiej – „dlaczego Angeli Merkel nie ma na znaczku pocztowym”.

Mark Zuckerberg to dla wielu dowód na to, że z niepozornej studenciny możesz w ciągu pięciu lat przeobrazić się w multimiliardera-filantropa zjeżdżającego w sterty dolarów po błyszczących zboczach Doliny Krzemowej. Anglojęzyczni internauci mają nadzieję, że Google pomoże im znaleźć odpowiedź na pytanie: „Dlaczego Mark Zuckerberg jest bogaty” i powielą los amerykańskiego szczęściarza. W następnej kolejności w tej samej grupie pojawiają się wyniki: „dlaczego pensja Marka Zuckerberga wynosi 1$” (dlaczego?) oraz „dlaczego żona Marka Zuckerberga jest brzydka”. We wszystkich badanych wersjach językowych użytkownicy Google'a chcieli wiedzieć, jak dodać Zuckerberga do znajomych na facebooku i jak się z nim skontaktować. Niemcy nie mają pewności co do tego, czy wynalazca facebooka nie jest przypadkiem hologramem i pytają wyszukiwarki: „czy Mark Zuckerberg jest martwy?”. Jak zwykle bezbłędni i w tym przypadku zaskakująco pragmatyczni Hiszpanie zachodzą w głowę: „dlaczego Mark Zuckerberg zawsze nosi te same ubrania?”

Dziekujemy ci, Google’u, Pytio naszych internetowych czasów, partnerze, któremu nic nie trzeba mówić wprost, bo sam się domyśla. Chwała ci za to, że codziennie niestrudzenie tłumaczysz nam świat, nawet w późnych godzinach nocnych i miejscach niespodziewanych. Dziękujemy, że lepiej od nas wiesz, o co chcemy zapytać, dzięki czemu mniej musimy myśleć.