Dlaczego tylko 2% posłów ma mniej niż 30 lat?

Artykuł opublikowany 19 stycznia 2017
Artykuł opublikowany 19 stycznia 2017

Choć 51% światowej populacji ma mniej niż 30 lat, jedynie 2% posłów na świecie zalicza się do tej grupy wiekowej. Przyglądając się z bliska tym liczbom odkryliśmy, że tkwimy w błędnym kole. Postanowiliśmy więc porozmawiać z dwójką młodych kandydatów na posłów, żeby sprawdzić, co można by zrobić, aby wyrównać tę rozbieżność.

– To samonapędzające się, błędne koło – mówi Benjamin Fearn, który już w wieku 19 lat został radnym w Manchesterze, a w wieku zaledwie 21 lat został oficjalnie wybrany na kandydata na posła swojego okręgu wyborczego, Derbyshire Dales.  – Po pierwsze, za mało młodych ludzi w ogóle angażuje się w politykę. Politycy nie poświęcają za wiele uwagi potrzebom młodych, bo wiele z nich nie głosuje, a z kolei młodzi ludzie nie głosują, bo politycy nie zważają na ich potrzeby.

Poczucie bycia niedoreprezentowanym leży u podstaw porażająco niskiej liczby młodych ludzi na scenie politycznej. Gdyby tylko politycy zaadresowali swój program polityczny do młodszego elektoratu, ten elektorat zyskałby dobry powód, żeby udać się do urn. Ale już sama ta przepaść – a do tego jeszcze fakt, że większość polityków ma ponad 30 lat – sprawiają, że młodzi ludzie są zepchnięci na margines. To grozi powstaniem pewnej dysocjacji: iluzji, że w polityce nie ma wystarczająco miejsca dla młodych.

Nie trzeba wiele, aby ta sytuacja uległa zmianie. Wystarczyłoby, żeby polityka stała się bardziej dostępną i integralną częścią naszego życia, i to od najmłodszych lat. Według Benjamina, politykę należałoby wprowadzić poprzez system edukacji: – [Polityki] powinno się nauczać w szkołach. Kiedy ja chodziłem do szkoły, w programie nauczania nie było niczego takiego. Zainteresowałem się polityką dzięki lekcjom historii. Można by na przykład wprowadzić lekcję polityki raz w tygodniu, żeby dać ludziom jakieś pojęcie, o co w tym wszystkim chodzi. O ile ktoś sam się tym nie zainteresuje [po liceum], nie dowie się na czym to polega. Nie można ludzi o to obwiniać.

I chociaż w niektórych szkołach wprowadzono lekcje wychowania obywatelskiego, wielu nauczycieli obawia się, że trudno jest uniknąć tendencyjności podczas takich zajęć.

Ale niestety to tylko jedna strona medalu. Nawet jeśli takiej zaangażowanej młodej osobie uda się przebrnąć przez początkowe trudności i mimo wszystko wejść do polityki, wciąż będzie stykała się z dyskryminacją ze strony starszych.

Werner Latournald ma 27 lat i właśnie ubiega się o mandat we francuskim parlamencie z ramienia Partii 577. Często wypomina mu się jego młody wiek. Kiedy spytaliśmy się go, czy czuje się dyskryminowany ze względu na wiek, odpowiedział: – Codziennie, zapewniam was. Od pracownika banku, który zakładał konto na moją kampanię po ludzi, którym opowiadam o swoim programie politycznym, żeby pozyskać darczyńców. Jest to coś, co jest nieustannie przedstawiane jako wada... Ale jeśli mamy być prawdziwie reprezentacyjną demokracją, to w Zgromadzeniu Narodowym także muszą być młodzi ludzie.

przez Giphy

Ten porażająco niski procent świadczy zarówno o oporach młodych ludzi przed wejściem do polityki, jak i o uprzedzeniach, z jakimi spotykają się ze strony starszych w przypadku, gdy zdecydują zaangażować się politycznie. Wszystko zaczyna się od edukacji. Już na etapie szkolnym zachęcanie młodych ludzi do zainteresowania się polityką powinno być znacznie szerzej rozpowszechnione. Jeśli bycie politykiem wciąż jest postrzegane jako przytłaczające zadanie dla (białych mężczyzn) pięćdziesięciolatków, to już najwyższy czas zerwać z tym stereotypem. Weźmy przykład z Mhairi Blacknajmłodszej brytyjskiej parlamentarzystki, nazywanej też „baby of the house of Commons” (dzieckiem z Izby Gmin). Black reprezentuje swój okręg wyborczy Paisley and Renfrewshire South od 20 roku życia i dziś można śmiało powiedzieć, że stanęła na wysokości zadania. Pojawienie się takiej młodej duszy (płci pięknej) jak Mhairi Black powinno mieć efekt domina – zachęcić innych do zabrania głosu i przyczynić się do zwalczania stereotypu białego posła w (zaawansowanym) wieku średnim.